Reklama

Resztówka z udziałów musi być kupiona przez Eneę. Tak zdecydował sąd

Prezydent Białegostoku pierwsze starcie sądowe ze spółką Enea ma już za sobą. To starcie wygrał. Sąd pierwszej instancji uznał, że Miastu Białystok należy się pełna wypłata z tytułu sprzedaży tak zwanej „resztówki” po MPEC wraz z odsetkami. Wyrok nie jest jeszcze prawomocny.

Sprzedaż Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej zakończyła się w 2014 roku, jednak do chwili obecnej nie są uregulowane inne sprawy wynikające z tej transakcji. Między innymi sporna pozostała tak zwana „resztówka”, czyli mniejszościowe udziały, jakie były w rękach Miasta Białystok. Ich wartość określona jest na kwotę około 28 milionów złotych. Ale to właśnie tych udziałów spółka Enea, która kupiła MPEC, nie chciała odkupić od Miasta Białystok. Z tego względu sprawa z powództwa prezydenta Białegostoku trafiła do sądu.

Miasto wygrało proces w sądzie I instancji, Enea ma zapłacić @WBialystok pełną kwotę „resztówki”, czyli ok 28 mln z odsetkami” – napisał na swoim profilu na twisterze Tadeusz Truskolaski.

Reklama

Sprawę będziemy jeszcze opisywali szerzej na naszych łamach, jednak w tym momencie poinformujemy, że spółka Enea potwierdza, iż taki wyrok zapadł we wtorek, 14 sierpnia w białostockim sądzie. Z biura prasowego spółki Enea Wytwarzanie dowiadujemy się, że firma nie zamierza składać broni w tym procesie sądowym, ponieważ najwyraźniej uważa, że racje są po jej stronie. Na razie tylko krótko komentuje rozstrzygnięcie sądu zapowiadając jednocześnie odwołanie.

- Szanujemy wyrok sądu, ale się z nim nie zgadzamy. Po zapoznaniu się z pisemnym uzasadnieniem wyroku zapewne złożymy apelację. Do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia nie komentujemy szczegółowo sprawy – przekazał naszej redakcji Piotr Kutkowski, Doradca Zarządu oraz Rzecznik Prasowy i Kierownik Biura Komunikacji spółki Enea Wytwarzanie.

Reklama

Sprawa zatem na pewno będzie miała ciąg dalszy. Kwestia „resztówki” nadal będzie przedmiotem oceny wymiaru sprawiedliwości. Blisko 30 milionów złotych z pewnością przyda się w kasie miasta, ale z drugiej strony, prezydent do chwili obecnej nie potrafił wyjaśnić dokładnie na co zostało wydanych 260 milionów, które wpłynęły po sprzedaży MPEC-u. Wyjaśnienia są wyłącznie ogólnikowe, z których dowiadujemy się o kilku inwestycjach i spłacie zadłużenia.

Postanowienie sądu w sprawie „resztówki” po MPEC-u nie jest prawomocne. Kiedy wpłynie pisemne uzasadnienie tego rozstrzygnięcia, należy spodziewać się odwołania i kolejnej rundy trwającej batalii w sądzie. Do tego czasu, wszystko pozostaje bez zmian.

Reklama

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama