Tym razem organizatorzy „Tęczowego Piątku” w polskich szkołach nie informują, w których placówkach oświatowych takie akcje będą organizowane. Udostępnili bowiem, jako ogólnodostępne, wszelkie materiały na swoich nośnikach. Wszystko po to, aby nie było wiadomo, które placówki dołączą do akcji, a które nie. Dlatego Młodzież Wszechpolska zwróci się do kuratora oświaty z prośbą o przeprowadzenie kontroli w tej sprawie.
To już kolejny raz z rzędu w polskich szkołach ma być przeprowadzona akcja pod nazwą „tęczowy piątek”. W założeniu ma pomóc w edukacji dzieci i młodzieży poszanowania i tolerancji oraz uczulić ich na osoby o odmiennej orientacji seksualnej. W praktyce jednak sprowadza się to niekoniecznie do zajęć edukacyjnych. Na przykład zapowiadano w jednej ze szkół w Poznaniu, że chłopcy, którzy w piątek przyjdą w spódniczkach, nie będą odpytywani przez nauczycieli. Bez odpowiedzi w zasadzie pozostało pytanie – w jaki sposób chodzenie w spódnicy przez chłopców ma wpływać na edukację. Tym bardziej, że chłopcy mają nie być odpytywani przez nauczycieli, co niejako zwalnia ich z edukacji w jakimś zakresie.
Przeciwko takim i innym praktykom w szkołach przeciwstawia się kolejny raz Młodzież Wszechpolska. W Białymstoku działacze tej organizacji krytycznie odnieśli się do samego pomysłu „tęczowego piątku”, jak również i tego, że o tego rodzaju działaniach nie są informowani rodzice. Szkoły mogą we własnym zakresie organizować zajęcia, ponieważ organizator – Kampania Przeciw Homofobii – przygotowała i udostępniła wszystkim zainteresowanym materiały, z których szkoły mogą korzystać bez informowania o tym kogokolwiek.
- My, tak jak w poprzednim roku, tak i za każdym razem, będziemy się takiej indoktrynacji młodego środowiska, młodego społeczeństwa przeciwstawiać, bo to są kolejne elementy do zniszczenia polskiej kultury i polskiej wartości – powiedział Marcin Kulesza, prezes Młodzieży Wszechpolskiej w Białymstoku.
Ale na samym ustnym sprzeciwie Młodzież Wszechpolska poprzestać nie zamierza. Działacze zapowiedzieli złożenie pisma do Podlaskiego Kuratora Oświaty w sprawie podlaskich szkół, w których mogą być lub mają być przeprowadzone akcje „tęczowego piątku”. Pojawi się również pytanie, jakie konsekwencje kurator będzie wyciągał wobec szkół, które samowolnie zdecydują się na lekcje, których nie ma w podstawie programowej, jak również i konsekwencje wobec dyrektorów placówek, którzy pozwolą na prowadzenie zajęć z dziećmi i młodzieżą aktywistom nie będącym pracownikami szkoły czy nauczycielami.
- Poprzednia minister edukacji narodowej, pani Zalewska, wspominała, że nie ma możliwości prowadzenia lekcji przez osoby, które nie są do tego wykształcone i uprawnione oraz nie można prowadzić lekcji poza podstawą programową. Dlatego jasno chcemy to wiedzieć. Dodatkowo, nie ukrywamy, że chcemy wywrzeć presję na Podlaskim Kuratorze Oświaty – czy Podlaski Kurator Oświaty o tym wiedział i jakie konsekwencje zamierza wyciągnąć, ponieważ konsekwencje wyciągnąć musi – przekazał Kamil Sienicki, działacz Młodzieży Wszechpolskiej z Białegostoku.
Aktualnie nie ma żadnych informacji o tym, że którakolwiek ze szkół w Białymstoku, czy też w województwie podlaskim, ma zamiar włączyć się w akcję „Tęczowy Piątek”. Z tym, że – jak wspominali Wszechpolacy – niekoniecznie musi o tym informować przed akcją. Jednego tylko placówki oświatowe i ich kierownictwo musi być świadome – tego, że na wszelkie dodatkowe zajęcia, poza podstawą programową, zgodę muszą wyrazić rodzice. Co oznacza, że rodzice musieliby być poinformowani odpowiednio wcześniej, gdyby dana szkoła miała się włączyć w piątkową akcję środowisk LGBT.
(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: zrzut ekranu z kph.org.pl)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
sprawdze jak w szkole do której chodza moje wnuki ,bylo lgbt,to będzie wieka wojna
Ludziee... ! Czy wyście powariowali ? Prezes co rusz wskazuje nowych wrogów by swoich wyznawców w napięciu trzymać i rozkoszować się władzą. Byli uchodźcy, sędziowiec teraz przyszedł czas na osoby homoseksualne. NIE MA żadnej "ideologii lgbt". Nic takiego nie istnieje. To jest brednia ! Są tylko Bogu ducha winne osoby o odmiennej orientacji seksualnej, które teraz, nie wiedzieć po co, napiętnowane. A to są nasze dzieci, sąsiedzi, koledzy - ludzie tacy jak my. Nie dajmy się podpuszczać paranoikom i szaleńcom. Nie ośmieszajmy siebie i naszego biednego kraju, nie róbmy z niego jakiegoś średniowiecznego skansenu !
sprawdze jak w szkole do której chodza moje wnuki ,bylo lgbt,to będzie wieka wojna
Ludziee... ! Czy wyście powariowali ? Prezes co rusz wskazuje nowych wrogów by swoich wyznawców w napięciu trzymać i rozkoszować się władzą. Byli uchodźcy, sędziowiec teraz przyszedł czas na osoby homoseksualne. NIE MA żadnej "ideologii lgbt". Nic takiego nie istnieje. To jest brednia ! Są tylko Bogu ducha winne osoby o odmiennej orientacji seksualnej, które teraz, nie wiedzieć po co, napiętnowane. A to są nasze dzieci, sąsiedzi, koledzy - ludzie tacy jak my. Nie dajmy się podpuszczać paranoikom i szaleńcom. Nie ośmieszajmy siebie i naszego biednego kraju, nie róbmy z niego jakiegoś średniowiecznego skansenu !