Reklama

Władze Podlasia i kontrowersyjne kryteria budowy schronów. Gdzie ukryją się mieszkańcy naszego regionu?

Niedawne alerty Rządowego Centrum Bezpieczeństwa przypomniały mieszkańcom o realnym zagrożeniu z powietrza. Gdy jednak pada fundamentalne pytanie o to, gdzie w razie niebezpieczeństwa mają schronić się mieszkańcy województwa podlaskiego, rzeczywistość okazuje się ponura. Analiza projektów dokumentów opublikowanych przez Urząd Marszałkowski Województwa Podlaskiego pokazuje, że nieprędko się to zmieni. Rządząca województwem koalicja poprzez skomplikowaną biurokrację, kontrowersyjne kryteria punktacji oraz drastycznie ograniczone środki na budowę schronów pokazuje, że bezpieczeństwo Podlasian jest dla nich mało istotna.

Polityczne sito i biurokratyczny labirynt

Planowanie budowy obiektów ochrony zbiorowej w naszym regionie przypomina skomplikowaną drabinę urzędniczą. Żaden samorządowiec nie może samodzielnie podjąć decyzji o lokalizacji schronu bez bezwzględnej zgody Wojewody Podlaskiego, który w praktyce typuje docelowe obiekty. Sprawa komplikuje się jeszcze bardziej, gdy gmina lub powiat próbuje połączyć budowę schronu z towarzyszącą infrastrukturą drogową czy zadaniami z zakresu cyberbezpieczeństwa. Wówczas wymagana jest dodatkowa zgoda Ministerstwa Obrony Narodowej. W praktyce rodzi to uzasadnione obawy o uznaniowość i polityczne preferencje przy przyznawaniu decyzji. Co więcej, kryteria unijne nakładają twarde wymogi formalne, w tym spełnianie zasad równościowych, co dodatkowo komplikuje cały proces aplikacyjny.

Wyścig po punkty i techniczny wyśrubowany standard

O tym, które obiekty trafią na listę rankingową i dostaną dofinansowanie w pierwszej kolejności, zadecyduje bezwzględny system punktowy. Najwyżej oceniane będą inwestycje, które znajdują się już w fazie realizacji – samorządy szukające wykonawcy otrzymają aż 10 dodatkowych punktów. Promowane są wyłącznie duże obiekty, przewidziane dla ponad 120 osób. Mniejsze samorządy, budujące jedynie miejsca ukrycia, będą musiały nadrabiać punktację dodatkowym sprzętem ratowniczym. Unijne wymogi narzucają też obowiązek stosowania instalacji OZE wraz z magazynami energii oraz niezależnego dostępu do wody, np. poprzez własne studnie. Najwyżej punktowane, profesjonalne schrony mają zapewnić całkowitą autonomię energetyczną i wodną przez minimum 72 godziny.

Reklama

Kryteria, które podzielą gminy na Podlasiu

Zaproponowany przez Zarząd Województwa Podlaskiego system oceny wniosków może stać się kością niezgody pomiędzy lokalnymi samorządami. Aż 10 punktów przewidziano dla inwestycji zlokalizowanych w powiatach przygranicznych, co faworyzuje pas przygraniczny, lecz pozostawia w gorszej sytuacji pozostałą część regionu. Kolejnym kryterium jest zamożność samorządu – im biedniejsza gmina, tym więcej punktów dostanie (maksymalnie 5 punktów). W przypadku remisów na liście rankingowej o ostatecznym sukcesie zdecydują wskaźniki pojemności obiektu oraz zamożności gminy. Taki podział punktów tworzy nierówne szanse w walce o bezpieczne ukrycie dla obywateli.

Miliony na cyfryzację zamiast na schrony

Największe kontrowersje budzi jednak sam budżet przeznaczony na obronę cywilną. Choć pula środków w odpowiedniej zakładce programu wynosiła około 250 milionów złotych, z wyliczeń wynika, że władze województwa postanowiły przeznaczyć na obiekty ochrony zbiorowej mniej niż 200 milionów złotych. Ponad 50 milionów złotych przesunięto bowiem na własne potrzeby informatyczne i zabezpieczenie cybernetyczne Urzędu Marszałkowskiego. W efekcie dostępne fundusze nie wystarczą nawet na zaspokojenie potrzeb może dla 20 gmin w naszym województwie, pozostawiając większość mieszkańców bez realnej ochrony.

Reklama

Mieszkańcy Podlasia pytają o swoje bezpieczeństwo

Sytuacja budzi ogromny niepokój wśród lokalnej społeczności. Mieszkańcy województwa podlaskiego, usytuowanego na strategicznym i wrażliwym obszarze, oczekują konkretnych działań i bezwzględnego priorytetu dla bezpieczeństwa fizycznego. Urząd Marszałkowski przesuwając fundusze na cele administracyjne oraz stosując skomplikowane procedury konkursowe pokazuje, że system obrony cywilnej w regionie wciąż pozostaje bardziej na papierze niż w rzeczywistości. A politykierskie ciągoty są ważniejsze niż bezpieczeństwo mieszkańców. A pikanterii dodaje fakt, że informacja o kryteriach jest przemyślnie ukryta na stronie urzędu i nie była z samorządowcami konsultowana. Z tego co nam wiadomo zakręcone kryteria to własna inicjatywa urzędników podległych marszałkowi Łukaszowi Prokorymowi, a gminy i powiaty nie wiedzą jeszcze co je czeka w tym konkursie! 

Nie wierzycie? No to zajrzyjcie do kryteriów konkursowych TUTAJ 

Czy Waszym zdaniem środki na obronę cywilną powinny być w pierwszej kolejności przeznaczane na schrony dla mieszkańców, czy na cyberbezpieczeństwo urzędów? Jak oceniacie gotowość naszego regionu na ewentualne zagrożenie? Dajcie znać w komentarzach! 

Reklama

Przemysław Sarosiek

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości