To nie jest tak, jak informują niektóre media, że polski rząd lub mundurowi są nieczuli na los migrantów. Kolejny raz bowiem Polska przygotowała i wysłała transport z pomocą humanitarną na Białoruś. Znajdują się w nim rzeczy, jakie przydadzą się imigrantom, dla których brakuje już miejsc w białoruskich hotelach, hostelach i miejscach noclegowych, wobec czego zmuszeni są koczować na ulicach i dworcach.
Polski transport z pomocą humanitarną wyruszył ze składnicy we wtorek po południu, 5 października. Kolejny raz polski rząd przygotował kilka TIR-ów wypełnionych rzeczami, jakie mogą się przydać tysiącom imigrantów, których Białoruś ściągnęła do siebie. Ale jest ich już aż tylu, że w niektórych miastach, między innymi w Mińsku, brakuje dla nich miejsc w hotelach, hostelach i punktach noclegowych, więc ludzie ci są zmuszeni koczować na lotnisku, dworcach i ulicach.
„Ze składnicy #RARS wyjechały kolejne tiry z pomocą humanitarną (łóżka polowe, namioty, koce, środki ochrony osobistej) dla imigrantów na terenie Białorusi. Oferowane wsparcie zostanie przekazane po uzyskaniu zgody władz Białoruskich” – przekazała w komunikacie na Twitterze Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych.
Ze składnicy #RARS wyjechały kolejne tiry z pomocą humanitarną (łóżka polowe, namioty, koce, środki ochrony osobistej) dla imigrantów na terenie Białorusi. Oferowane wsparcie zostanie przekazane po uzyskaniu zgody władz Białoruskich. @PremierRP @MSZ_RP @MSWiA_GOV_PL pic.twitter.com/847aG4D8UD
— Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych (@RARS_GOV_PL) October 5, 2021
Prezes Agencji Michał Kuczmierowski przekazał, że Polska i tak samo kierowana przez niego Agencja są gotowe do realizacji wszystkich potrzebnych dostaw, by wspierać stronę białoruską w rozwiązaniu kryzysu migracyjnego. Konwój składający się z kilku TIR-ów ze sprzętem technicznym miał udać się na przejście graniczne w Bobrownikach i tam oczekiwać na zgodę na wjazd na terytorium Białorusi. Jest to pierwsza transza tego rodzaju pomocy, bo jeśli konwój zostanie wpuszczony, będzie można wysłać kolejny z zupełnie czymś innym.
- Pierwszy konwój, który dzisiaj wysyłamy, jest wypełniony środkami technicznymi, ale czekamy na decyzję strony białoruskiej. Bo jesteśmy również w gotowości, aby przekazać żywność, leki, środki medyczne. Czekamy na instrukcje. To są towary, które wymagają dość konkretnego określenia i zgody białoruskiej. Jesteśmy gotowi do realizacji wszystkich potrzebnych dostaw i jesteśmy w gotowości, by wspierać stronę białoruską w rozwiązaniu tego kryzysu migracyjnego – przekazał dziennikarzom we wtorek, 5 października, Michał Kuczmierowski, prezes Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych.
Trzeba przypomnieć, że konwój, który wyruszył ze składnicy jest już kolejnym konwojem z pomocą humanitarną, jaki do wschodniego sąsiada przygotowała Polska. Jeszcze na początku kryzysu migracyjnego, bo w sierpniu tego roku, takie konwoje były wysyłane. Białoruś nigdy jednak nie wyraziła zgody na wjazd. Mimo, że konwoje oczekiwały pod granicą przez wiele dni, a Polska wysyłała kolejne noty dyplomatyczne, takiej zgody, na dostarczenie pomocy, nigdy nie udzielono. Być może tym razem będzie jednak inaczej, bo sytuacja imigrantów na Białorusi jest coraz gorsza.
Jak informują w internecie sami migranci, a zdjęcia i filmiki zamieszczają też mieszkańcy Mińska czy Grodna, sytuacja robi się coraz bardziej groźna. W związku z tym, że weszliśmy już w okres jesienno – zimowy, istnieje obawa, że koczujący w różnych miejscach ludzie nie zdołają przetrwać w takich warunkach.
(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: zrzut ekranu z Twitter.com)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze