Reklama

Zablokowane rondo, rozbite auto, promile i wielka amnezja. Białostoczanka wpadła przez miejskie kamery

Blokadą ronda w stolicy województwa skończyła się podróż rozbitym Renault ulicami Białegostoku. Dwie kompletnie pijane damy zatrzymały uszkodzone auto na środku ronda i sparaliżowały ruch. Z opresji wyciągnął je inny kierowca, który myśląc, że doszło do wypadku, ruszył na pomoc. Szybko jednak zorientował się, że wymagana jest też interwencja policji. Panie okazały się niemal zupełnie pijane, a sprawa znalazła swój finał w izbie wytrzeźwień. Dodatkowo jedna z kobiet odpowie przed sądem.

Uszkodzone auto na rondzie i bezwładne pasażerki

Do tych niecodziennych scen doszło na jednym z białostockich rond. Dyżurny komendy miejskiej otrzymał zgłoszenie od zaniepokojonego kierowcy, który zauważył stojące na skrzyżowaniu uszkodzone Renault. Mężczyzna natychmiast zatrzymał swój pojazd i podszedł do auta, aby sprawdzić, czy nikt nie ucierpiał i nie potrzebuje pilnej pomocy medycznej. Gdy tylko otworzył drzwi, uderzyła w niego potężna woń alkoholu. W środku siedziały dwie kobiety, które były w takim stanie, że nie potrafiły o własnych siłach wysiąść z samochodu.

Przepchnął je na przystanek i wezwał policję

Świadek zdarzenia nie zamierzał tolerować skrajnej nieodpowiedzialności na drodze. Aby udrożnić ruch na zablokowanym rondzie, własnymi siłami przepchnął uszkodzone Renault na pobliski przystanek autobusowy, po czym natychmiast wykręcił numer alarmowy 112. Już po kilku minutach na miejscu zjawili się mundurowi z białostockiej patrolówki. Badanie alkomatem wykazało, że starsza, 41-letnia pasażerka miała w organizmie ponad 2 promile alkoholu. Młodsza, 29-latka, kategorycznie odmówiła dmuchania w alkomat, dlatego policjanci przewieźli ją do szpitala na przymusowe pobranie krwi.

Reklama

Wielka amnezja i surowa kara za jazdę na podwójnym gazie

Zatrzymane białostoczanki zafundowały policjantom klasyczny festiwal wymówek. Żadna z nich nie potrafiła logicznie wytłumaczyć, jak w ogóle znalazły się na drodze, dlaczego auto jest rozbite i – co najważniejsze – żadna z nich nie przyznawała się do prowadzenia pojazdu. Policjanci nie dali się jednak nabrać na nagłą amnezję. Szybko zabezpieczyli miejski monitoring, którego nagrania jednoznacznie czarno na białym wykazały, że za kółkiem siedziała 29-latka. Kobieta natychmiast straciła prawo jazdy, a rozbite Renault odholowano na policyjny parking. Pijany duet resztę nocy spędził w izbie wytrzeźwień. Za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości 29-latce grozi teraz do 3 lat więzienia.

Jak powinno się karać kierowców, którzy wsiadają za kółko z ponad 2 promilami.

Reklama

PS

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 20/06/2026 14:29
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości