Problemy i potrzeby w swoich małych „ojczyznach” najlepiej znają ludzie aktywni, działający w swoich środowiskach. Jednymi z takich osób są radni osiedlowi, którym zależy na tym, aby osiedle było przyjemnie do życia. Znają także potrzeby i problemy poszczególnych miejsc, ale często także i rozwiązania. Dlatego z nimi chce współpracować Tadeusz Arłukowicz.
Warto słuchać takich osób – twierdzi Tadeusz Arłukowicz, kandydat na prezydenta Białegostoku z komitetu Białystok na TAK. Podkreśla również, że rady osiedli są w Białymstoku bardzo potrzebne. Skupiają ludzi aktywnych, potrafiących poruszać się w gąszczu przepisów i doskonale rozumieją problemy, z którymi borykają się mieszkańcy. Arłukowicz chciałby zacieśnienia współpracy rad osiedli z Radą Miasta, bo będzie to służyć społeczności Białegostoku.
- Jeżeli białostoczanie powierzą mi pracę na stanowisku prezydenta Miasta Białegostoku deklaruję, że Rady Osiedla będą bezwzględnie funkcjonowały w naszej przestrzeni miejskiej. Staną się rzeczywistym organem pomocniczym w rozwiązywaniu problemów. Nie wyobrażam sobie Białegostoku bez rad osiedli. Tak jak już wspomniałem na jednej z konferencji prasowych, zgromadzenie ogólne zaproponujemy Radzie Miasta do powołania. Będzie składało się między innymi z przedstawicieli rad osiedli, bo są to ludzie mądrzy, kompetentni, zaangażowani, przede wszystkim twórczy i są w stanie rozwiązać każdy problem – przekazał Tadeusz Arłukowicz.
Na listach komitetu wyborczego Białystok na TAK Tadeusza Arłukowicza dlatego znajdują się radni osiedlowi. Jak podkreślał, są to ludzie aktywni, którzy już wykazali się dbałością o swoje podwórka. Będą zatem bardzo potrzebni w Radzie Miasta, bo to oni naprawdę wiedzą o wszystkich bolączkach. Jedną z takich osób jest obecna radna osiedlowa z osiedla Bema, dzięki której aktywności udało się już kilka rzeczy poprawić. Choć jak radna sama twierdzi, jest jeszcze sporo do zrobienia.
- Działając w Radzie Osiedla Bema jako wiceprzewodnicząca, stawiałam na pierwszym miejscu dobro mieszkańców. Dokładałam starań, aby osiedle Bema zmieniało się na lepsze, a przede wszystkim przyczyniłam się do efektywnego działania na rzecz naszego osiedla w takich przedsięwzięciach jak: po pierwsze opracowanie planów zagospodarowania przestrzennego osiedla Bema w rejonie ulic: Kopernika, Wiejska, Pogodna i Bema – powiedziała radna osiedlowa Barbara Olszewska, która jest jednocześnie kandydatką do Rady Miasta z komitetu Białystok na TAK. - Następnym ważnym przedsięwzięciem była rewitalizacja zielni na osiedlu Bema, brałam udział w konsultacjach, zgłaszałam swoje uwagi, brałam udział w komisjach – wyliczała.
- Osoby, które właściwie mają od samego początku edukację obywatelską, osoby, które oddolnie, jako przedstawiciele rad osiedli, zaczynają pracować na rzecz mieszkańców Białegostoku, skutecznie realizując ich postulaty, skutecznie realizując ich oczekiwania, przede wszystkim będąc wyczulonymi na ich potrzeby, do Rady Miasta trafiają już jako osoby przygotowane – przekazał Tadeusz Arłukowicz, kandydat na prezydenta Białegostoku.
Na listach komitetu Białystok na TAK znajdzie się więcej radnych osiedlowych, ponieważ – jak twierdzi lider komitetu – z takimi ludźmi można pracować konkretnie nad rozwiązaniami różnych spraw. Dlatego, że problemy mają doskonale zdiagnozowane. Z pozycji radnego miejskiego można być o wiele bardziej skutecznym niż z poziomu radny osiedla. I co istotne, takim osiedlowym aktywistom zależy na działaniu, a nie obietnicach.
(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: Białystok na TAK)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze opinie