Dr Karolina Radłowska z Wydziału Socjologii Uniwersytetu w Białymstoku udowadnia, że lokalna nauka ma globalny zasięg. Białostocka socjolożka zdobyła prestiżowe dofinansowanie z Narodowego Centrum Nauki i rusza z badaniami w głąb europejskiej pamięci historycznej.
Sukces białostockiej badaczki przyniósł konkurs MINIATURA, organizowany przez Narodowe Centrum Nauki. Dr Karolina Radłowska otrzymała wsparcie finansowe w wysokości 14 760 zł na realizację autorskiego projektu „Granice pamięci. Muzea wobec utraty terytoriów i zmian granic w Europie”. Prace nad tym wymagającym i niezwykle aktualnym tematem ruszą już w najbliższych tygodniach, a ich finał przewidziany jest na lipiec 2027 roku.
Socjolożka z UwB skupi się na analizie instytucji muzealnych w Niemczech oraz na Węgrzech. To właśnie tam zbada, jak placówki kulturalne interpretują bolesne doświadczenia przesiedleń, przymusowych migracji i utraty dawnych terytoriów. Projekt zakłada szeroko zakrojone kwerendy w pięciu prestiżowych muzeach – m.in. w Berlinie, Lüneburgu oraz Budapeszcie. Dr Radłowska weźmie pod lupę tamtejsze wystawy stałe i czasowe, materiały edukacyjne oraz przeprowadzi serię eksperckich wywiadów.
Zebrane materiały posłużą do stworzenia jakościowej analizy porównawczej. Celem jest odkrycie strategii, za pomocą których współczesne muzea opowiadają o tzw. „trudnym dziedzictwie”. – Projekt podejmuje problem szczególnie istotny we współczesnej Europie, gdzie kwestie granic, migracji, tożsamości i pamięci historycznej ponownie znajdują się w centrum debat publicznych – podkreśla dr Karolina Radłowska. Białostockie badania pomogą zrozumieć, jak przeszłość kształtuje naszą dzisiejszą tożsamość.
Co sądzicie o tematyce tych badań? Czy muzea powinny być neutralnymi kronikarzami, czy raczej aktywnie kształtować to, jak pamiętamy o bolesnej historii?
PS
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze