Reklama

Białostocki gigant sushi podbija Polskę

Województwo podlaskie od dawna słynie z silnych marek, które z sukcesem ruszają w Polskę. Jednak to, co osiągnęła sieć KOKU Sushi, budzi podziw. Wywodząca się z stolicy województwa podlaskiego największa sieć kuchni japońskiej w kraju właśnie podsumowała 2025 rok. Liczby robią wrażenie: blisko 2,5 miliona przygotowanych rolek, 360 ton ryżu i cztery zupełnie nowe restauracje na mapie kraju. Choć sieć rośnie w siłę od Gliwic po Radom, jej serce wciąż bije w stolicy Podlasia.

Ekspansja z białostockim rodowodem

Rok 2025 był dla właścicieli sieci, Mariusza i Piotra Olechno, czasem intensywnego rozwoju. Do rodziny KOKU dołączyły lokale w Krośnie, Gliwicach, Kielcach i Radomiu. Co ważne dla lokalnego rynku, sieć nie zapomina o swoich korzeniach. W Białymstoku prężnie działa m.in. lokal typu Basic przy ul. Kraszewskiego, który świętował kolejną rocznicę. 

Miniony rok pokazał, że sprawdzony model biznesowy i wsparcie ze strony centrali pozwalają naszym partnerom z powodzeniem rozwijać działalność nawet w wymagających czasach – podkreśla Mariusz Olechno. Białostocka myśl szkoleniowa przekłada się na konkretne sukcesy: sushi masterzy w całym kraju zrealizowali w ubiegłym roku aż 145 tysięcy dostaw.

Reklama

Więcej niż jedzenie: Noce Sushi i sportowe emocje

KOKU Sushi od dawna udowadnia, że wyjście do restauracji to coś więcej niż tylko posiłek. Kultowe już Noce Sushi przyciągnęły w minionym roku niemal 10 tysięcy gości, a warsztaty kulinarne pozwoliły amatorom poznać tajniki skręcania idealnych maki czy nigiri. Marka stawia także na nowoczesność – w lokalach coraz częściej spotkamy e-kioski i e-kelnerów, co pozwala obsłudze skupić się na jakości serwowanych dań.

To, co jednak szczególnie wyróżnia białostocką markę na tle konkurencji, to jej ogromne zaangażowanie w sport. Na liście wspieranych klubów widnieje m. in. Jagiellonia Białystok oraz siatkarki KS BAS Białystok, koszykarze Tura Bielsk Podlaski. Zaangażowanie to wykracza daleko poza Podlasie – logotyp KOKU Sushi gości na koszulkach m.in. Rakowa Częstochowa, Falubazu Zielona Góra czy Miedzi Legnica.

Reklama

Wielkie serce i „Marzenia na cztery łapy”

Podsumowanie roku to nie tylko tabelki w Excelu, ale też realna pomoc potrzebującym. Białostocka sieć pokazała klasę w działaniach charytatywnych. W ramach akcji „Marzenia mają cztery łapy” zebrano ponad pół tony karmy i 11 tysięcy złotych dla fundacji Vita Canis. Do tego doszły zbiórki dla fundacji Mam Marzenie oraz cykliczne akcje sadzenia drzew, co wpisuje się w proekologiczną strategię firmy.

Plany na 2026 rok? Jeszcze ambitniejsze. Właściciele zapowiadają kolejne otwarcia i dalsze wzmacnianie pozycji lidera. Jak widać, przepis na sukces wymyślony w Białymstoku – łączący pasję do japońskiej kuchni z lokalnym patriotyzmem i nowoczesnym biznesem – działa bez zarzutu.

Reklama

AR

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 16/01/2026 10:03
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama