To nie jest zwykła rozbudowa kampusu – to cyfrowy skok w nadprzestrzeń. W środę, 25 lutego, władze Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku zaprezentowały dziennikarzom swoją najnowszą dumę: Centrum Bioinformatyki i Biostatystyki Klinicznej. Inwestycja warta ponad 40 milionów złotych to nie tylko mury i szkło, ale przede wszystkim bilet do światowej elity naukowej. Już od października 2026 roku ruszą tu pierwsze w Polsce studia licencjackie z Bioinformatyki medycznej. Białystok oficjalnie rzuca wyzwanie największym ośrodkom, udowadniając, że medycyna przyszłości dzieje się właśnie u nas, na Podlasiu.
Nowy obiekt o powierzchni 2,5 tys. mkw. wyrósł w strategicznym miejscu – tuż obok Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego i Dziecięcego Szpitala Klinicznego. Lokalizacja nie jest przypadkowa; to tutaj dane z sal operacyjnych i laboratoriów będą zamieniane na algorytmy ratujące życie. Inwestycja pochłonęła 34 mln zł na samą budowę, a wraz z wyposażeniem zamknie się w kwocie ponad 40 mln zł.
– Może się wydawać, że to stosunkowo niewielki budynek, ale to ogromny krok w naszą przyszłość – podkreślał prof. Marcin Moniuszko, Rektor UMB. – To wyraz realizacji strategii uczelni, która postawiła na nowoczesne technologie: genomikę i metabolomikę.
Reklama
Studenci będą mieli do dyspozycji nowoczesne sale seminaryjne, ale sercem budynku pozostaną piętra badawcze, gdzie naukowcy będą „rozgryzać” ludzkie geny.
Bioinformatyka medyczna to propozycja dla tych, których nudzi wybór między „mat-fizem” a „biol-chemem”. UMB szuka młodych ludzi, którzy chcą połączyć oba te światy. W pierwszym roku (2026/2027) na studia zostanie przyjętych zaledwie 18 osób. To ma być elita, która zrozumie kod binarny tak samo dobrze, jak kod DNA.
„Potrzebujemy wykształcić młodych ludzi, którzy znają się na kodzie informatycznym, ale także znają się na kodzie genetycznym, biologii i genomice” – wyjaśniał prof. Adam Krętowski, pomysłodawca Centrum.
Reklama
Program studiów będzie unikalny w skali kraju. Moduł biomedyczny da podstawy do zrozumienia procesów chorobowych, a moduł bioinformatyczny nauczy analizy „big data”, programowania i – co dziś kluczowe – wykorzystania sztucznej inteligencji w diagnostyce. Uczelnia już teraz przygotowuje się do uruchomienia studiów drugiego stopnia (magisterskich).
To, co sprawia, że Białystok staje się liderem cyfrowej medycyny, to nie tylko budynki, ale gigantyczne zbiory danych, które uczelnia gromadziła przez lata. Studenci Bioinformatyki medycznej nie będą pracować na nudnych, podręcznikowych przykładach. Otrzymają dostęp do rzeczywistych danych biomedycznych.
– To interdyscyplinarny kierunek. Studenci będą pracować na realnych danych wielkoskalowych, co jest unikalne – zaznacza dr inż. Magdalena Niemira, kierownik nowych studiów.
Takie zaplecze pozwala UMB na równorzędną współpracę z potęgami takimi jak Uniwersytet Harvarda. Dzięki temu białostoccy naukowcy i przyszli studenci będą współtworzyć medycynę spersonalizowaną, w której leki dobiera się precyzyjnie pod profil genetyczny pacjenta.
Czy warto postawić na ten kierunek? Prof. Marcin Moniuszko nie ma wątpliwości: ratować życie można dziś nie tylko przy stole operacyjnym, ale i przy klawiaturze, analizując zbiory danych. Bioinformatyk medyczny to zawód, na który czeka cały światowy sektor R&D, firmy biotechnologiczne, koncerny farmaceutyczne oraz nowoczesne ośrodki badań klinicznych.
Już od marca w nowym budynku rusza Laboratorium Metabolomiki i Proteomiki pod wodzą prof. Michała Ciborowskiego. To tutaj zacznie się tworzyć „medycyna nowej generacji”. Jeśli czujesz, że Twój mózg pracuje na wysokich obrotach między matematyką a biologią, rekrutacja na UMB może być Twoją szansą na karierę bez granic.
PS
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze