Reklama

Blisko, coraz bliżej! Z Kotwicą porażka, ale Żubry wierzą w przełamanie

Koszykarze Żubrów Abakus Okna Białystok wciąż czekają na pierwsze zwycięstwo w trwającym sezonie Pekao 1. ligi mężczyzn. W niedzielnym meczu na własnym parkiecie z Kotwicą Port Morski Kołobrzeg białostoczanie byli o krok od pierwszej w tym sezonie wygranej. Kibice mieli jednak ogromne emocje, bo Żubry były bliskie triumfu przegrywając w ostatnich sekundach 74:76.

Szansa wypuszczona w końcówce

Żubry, prowadzone przez trenera Romana Skrzecza, słabo rozpoczęły spotkanie, szybko tracąc 10 punktów i zmuszone były odrabiać straty. Jak przyznał trener Skrzecz, z gry przez większą część meczu można było być zadowolonym, jednak kluczowa okazała się końcówka. Białostoczanie mieli ogromne problemy ze skutecznością. Goście radzili sobie doskonale w obronie i uniemożliwiali białostoczanom rzuty i wejście pod kosze. Statystyki Żubrów w tej części meczu były wręcz dramatyczne: niecałe 12 procent! 

W drugiej kwarcie Żubry zaczęły odrabiać straty krok po kroku, a po przerwie przeszli istną metamorfozę i zaczęli rzut po rzucie zmniejszać przewagę. W 3 kwarcie nie tylko wyrównali ale pierwszy raz wyszli na prowadzenie. 

Reklama

Ostatnia kwarta zaczęła się od prowadzenia Kotwicy 4 punktami (56:52), ale Żubry nie tylko odrobiły straty, ale wyszły na prowadzenie. Jeszcze minutę i 50 sekund przed końcem wygrywali 74:69. Niestety końcówka należała do przyjezdnych, którzy 9 sekund przed końcem wyszli na prowadzenie 76:74. 

Jeżeli chodzi o granie w końcówkach, no niestety za szybko podejmowaliśmy decyzje rzutowe. Można było grać dłużej, cierpliwiej. Brakuje doświadczenia w porównaniu chociażby do zawodników z Kotwicy i myślę, że to zdecydowało o porażce. Szkoda – podsumował na konferencji Roman Skrzecz.

Reklama

Trener Kotwicy, Rafał Frank, również podkreślił doświadczenie swojej drużyny:

Fajnie, że udało nam się w końcówce to przepchnąć. [...] Troszkę więcej doświadczenia pomogło nam zrobić tych kilka posiadań defensywnych poprawnie i wykorzystać też atak.

Optymizm mimo pecha i udany debiut

Mimo kolejnej przegranej, w białostockim zespole panuje niezwykła wiara w szybkie przełamanie. Doświadczony zawodnik Żubrów, Roman Janik, pocieszał kibiców, przywołując własną historię:

Pamiętam, jak grając w Pruszkowie, zaczęliśmy od 1-7, też nie było kolorowo, ale później wygraliśmy dziewięć meczów z rzędu i awansowaliśmy do play-off. [...] Ja wierzę w całą naszą drużynę, jestem pewien, że każdy z tych chłopaków za mnie, tak jak ja za nich skoczyłby w ogień na ten moment, taką mamy atmosferę i nie chce mi się wierzyć, że ta karta jeszcze do nas nie wróci.

Reklama

Janik i trener Skrzecz są przekonani, że problem leży głównie w sferze mentalnej i braku skuteczności w rzutach dystansowych, a nie w umiejętnościach.

W meczu pozytywnie zaprezentował się debiutujący w Żubrach Karol Kutta, który zdobył 13 punktów. Trener Skrzecz wiąże z nim duże nadzieje, doceniając jego pozytywne nastawienie i chęć współpracy.

Myślę, że jego umiejętności, pozytywne nastawienie i olbrzymia chęć współpracy będą dla nas bardzo pomocne. Brakuje mu dwóch, trzech meczów, by mógł w pełni wejść w zespół – ocenił szkoleniowiec.

Reklama

Pomimo ciężkiego startu, białostoczanie cieszą się, że "grali jak zespół, walczyli jak zespół, bronili jak zespół", co daje optymizm przed kolejnymi wyzwaniami. Teraz czeka ich krótki odpoczynek i intensywne przygotowania do następnego spotkania, w którym będą walczyć o przerwanie złej passy.

Mimo siódmej porażki z rzędu, w zespole panuje optymizm i przekonanie, że zła passa niedługo się skończy.

Żubry Abakus Białystok - Kotwica Port Morski Kołobrzeg 74:76 (9:22, 20:16, 23:18, 22:20)
Sędziowali:
Adrian Szczotka, Błażej Rymarczyk, Marcin Ławnik. 
Żubry: Cezary Karpik 11, Benjamin Didier-Urbaniak 14, Krystian Tyszka 14, Rafał Szpakowski 8, Yevhen Balaban 3, Karol Kutta 13, Roman Janik 2, Łukasz Klawa 3, Bartosz Proczek 6. 
Kotwica: Filip Małgorzaciak 21, Remon Nelson 8, Paweł Dzierżak 12, Szymon Długosz 20, Mikołaj Kurpisz 6, Jordan Lewis 0, Marcin Drzymała 6, Szymon Janczak 0, Wojciech Fraś 3. 

Reklama

PS

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 05/11/2025 07:05
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama