W świecie zdominowanym przez media społecznościowe i polityczne burze, Polacy coraz mocniej stąpają po ziemi. Najnowsza, szósta edycja Rankingu Zawodów przygotowana przez instytut SW Research to fascynujący obraz naszych lęków i potrzeb. Choć hierarchia poważania wydaje się zabetonowana, rok 2026 przyniósł kilka trzęsień ziemi – od detronizacji wieloletniego lidera, po niespodziewany skok zaufania do służb mundurowych.
Sondaż SW Research oparty jest na metodzie CAWI i reprezentatywnej próbie 1006 Polaków w wieku od 16 do 80 roku życia. Badanie przeprowadzono między 21 a 23 kwietnia 2026 roku, a ankieterzy zapytali o 56 profesji.
Przez pięć lat nikt nie potrafił odebrać palmy pierwszeństwa strażakom. Rok 2026 przejdzie jednak do historii jako czas wielkiej zmiany na szczycie. Nowym liderem społecznego poważania zostali ratownicy medyczni, cieszący się szacunkiem 79,6% respondentów. Strażacy, z wynikiem 78,8%, musieli zadowolić się drugą lokatą, choć różnica jest niemal marginalna. Podium niezmiennie zamykają piloci samolotów pasażerskich (76,9%).
Zaskakuje natomiast wyraźny dystans między pierwszą trójką a resztą stawki. Czwarty w zestawieniu lekarz (73%) traci do pilotów aż 4 punkty procentowe. Co ciekawe, mimo ogromnej roli społecznej, spadek uznania odnotowały pielęgniarki (69,3%), choć wciąż utrzymują się w prestiżowej pierwszej piątce. Polacy jasno dają do zrozumienia: najwyżej cenimy tych, którzy bezpośrednio wyciągają nas z opresji i ratują życie w sytuacjach granicznych.

Jeśli szukacie prestiżu w internecie, ranking zweryfikuje Wasze marzenia. Na samym dole zestawienia, bez cienia nadziei na awans, znajdują się influencerzy (14,7%) oraz youtuberzy (16,2%). Ich autorytet w realnym świecie jest niemal zerowy, co Piotr Zimolzak, wiceprezes SW Research, tłumaczy deficytem zaufania do sfer, które postrzegamy jako „nienamacalne” lub mało odpowiedzialne.
Niewiele lepiej radzi sobie świat polityki. Posłowie i posłanki (21,1%) oraz eurodeputowani (22,3%) zamykają tabelę, oddzieleni od twórców internetowych jedynie przez tegorocznego debiutanta – telemarketera (18,1%). To gorzka pigułka dla klasy politycznej: w oczach Polaków specjalista od sprzedaży przez telefon cieszy się niemal takim samym szacunkiem, jak osoby stanowiące prawo w Warszawie czy Brukseli.

Prawdziwym „czarnym koniem” tegorocznego zestawienia jest policjant. Formacja ta zanotowała skok o 7 pozycji w górę, zajmując 20. miejsce. Po raz pierwszy w historii badania prestiż funkcjonariusza przebił barierę połowy społeczeństwa, osiągając 50,3%. To dowód na to, że w niespokojnych czasach coraz bardziej doceniamy instytucje dbające o porządek i fizyczne bezpieczeństwo.
Podobny trend widać w przypadku sędziów (awans o 5 miejsc, 51%) oraz oficerów zawodowych w randze kapitana (58,3%), którzy po raz drugi z rzędu pną się w górę hierarchii. Wizerunkowy sukces odnotowali także informatycy i programiści (15. lokata), co potwierdza naszą rosnącą zależność od technologii.
Wśród nowicjuszy najlepiej poradził sobie kierowca komunikacji miejskiej, który z wynikiem 52,9% wylądował na wysokim 18. miejscu, wyprzedzając sędziów, a depcząc po piętach nauczycielom. Gorzej wypadli kurierzy (31. miejsce) oraz pośrednicy nieruchomości, którzy znaleźli się pod koniec stawki (44. lokata).
Największymi przegranymi szóstej edycji są listonosze oraz sprzedawcy w sklepach – oba zawody spadły o 5 oczek. Tracą także psychoterapeuci oraz urzędnicy, co sugeruje, że Polacy stają się coraz bardziej krytyczni wobec sektora usług i administracji.

Ranking pozostaje stabilny w swoich fundamentach: cenimy to, co namacalne, odważne i niezbędne do przeżycia.
Przemysław Sarosiek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze