Już w tej chwili jest problem z wykupywaniem mieszkań z zasobów komunalnych Miasta Białystok. Mimo, że są przepisy, które pozwalają na ich wykup, to prezydent od dawna konsekwentnie utrudnia wykup lokali tym osobom, które takie prawo posiadają. Od najbliższego poniedziałku będzie jeszcze trudniej.
Tylko dziś lub jutro mieszkańcy Białegostoku wynajmujący od gminy mieszkania komunalne mogą złożyć wniosek o wykup takiego mieszkania na własność z bonifikatą sięgającą 95 proc. Po tym terminie nie będzie to najprawdopodobniej możliwe. W poniedziałek, 25 maja, radni będą głosować w sprawie zmiany uchwały. I jeśli przegłosują nowe zapisy uchwały, bonifikata sięgnie już tylko 30 proc. i trzeba będzie spełniać dodatkowe warunki. Arytmetyka w Radzie Miasta sugeruje, że nowe brzmienie uchwały, mniej korzystne dla najemców, będzie formalnością.
Większość w Radzie Miasta ma klub Platformy Obywatelskiej i Komitetu Truskolaskiego, a wniosek o zmianę uchwały w sprawie wykupu mieszkań komunalnych stawia prezydent Białegostoku, którego pomysły radni z tych środowisk politycznych głosują niemal bezrefleksyjnie.
W uzasadnieniu projektu uchwały pojawia się stwierdzenie, że obecna polityka lokalowa, pozwalająca na wykup mieszkań z zasobów komunalnych, nie jest dobra. I taki zapis pojawił się, choć od kilku lat mieszkańcy mają ogromny problem z wykupem takich mieszkań. Prezydent przesyła im pismo, którego nie można zaskarżyć, ani się od niego odwołać, a w którym informuje, że lokalu sprzedawać na własność nie będzie.
„Mając zatem na uwadze racjonalną gospodarkę gminnym zasobem mieszkaniowym w warunkach stale wysokiego zapotrzebowania na lokale komunalne, w tym zamienne, jak też konieczność zapewnienia lokali mieszkalnych osobom o niskich dochodach, zapewnienia lokali w sytuacji przeznaczenia nieruchomości do rozbiórki, czy w przypadku zdarzeń losowych (np. pożary), przy jednocześnie zmniejszającej się puli mieszkań komunalnych spowodowanej wykupem lokali z dużą bonifikatą, w sytuacji przeznaczenia do zbycia lokali mieszkalnych, proponuje się zmianę zasad udzielania bonifikat poprzez zmniejszenie ich wysokości i przyjęcie jednakowej zniżki, obowiązującej wszystkich najemców, w wysokości 30%” – czytamy we fragmencie uzasadnienia projektu uchwały.
Nie jest to do końca prawda, ponieważ o lokal z zasobów komunalnych mogą się ubiegać osoby raczej o większych dochodach. I przede wszystkim te, którym bank nie jest w stanie udzielić kredytu lub pożyczki na zakup własnych metrów kwadratowych na wolnym rynku. Temat był przez nas dość szeroko opisywany – można go przypomnieć TUTAJ.
W każdym razie obowiązująca do niedawna uchwała Rady Miasta określiła, że o mieszkanie komunalne mogą ubiegać się wyłącznie osoby, których dochód na osobę w rodzinie nie jest niższy niż w gospodarstwie jednoosobowym powyżej 175% do 200% kwoty najniższej emerytury, a w gospodarstwie wieloosobowym wynosi powyżej 125% do 150% kwoty najniższej emerytury i to za okres 12 miesięcy poprzedzających złożenie wniosku. Czyli przekładając to na konkretne cyfry – osoba gospodarująca samotnie musiała osiągać dochód miesięcznie powyżej 2 tys. złotych, zaś rodzina np. czteroosobowa musiała dysponować dochodami powyżej 1,5 tys. złotych na osobę – co jak łatwo wyliczyć, oboje pracujących rodziców musiałoby zarabiać przynajmniej 6 tys. złotych miesięcznie. Takie zapisy uchylił w ubiegłym roku Wojewódzki Sąd Administracyjny. A teraz ma być trudniej takie mieszkania wykupić na własność.
Jeśli nowe przepisy dotyczące wykupu mieszkań komunalnych wejdą w życie, to o ich wykup będzie można ubiegać się wyłącznie tam, gdzie 100 proc. własności ma gmina. Jest to około połowa wszystkich mieszkań będących w zasobach komunalnych. Wnioski o sprzedaż lokali mieszkalnych złożone przed dniem 25 maja 2020 r., czyli na starych zasadach, rozpatrywane będą w oparciu o przepisy dotychczasowe.
(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze