Reklama

Policja kontra drogowi piraci. Dwieście lamborghini i wpadki recydywistów

Początek kwietnia na drogach województwa podlaskiego upływa pod znakiem wzmożonych działań grup SPEED oraz lokalnych wydziałów ruchu drogowego. Choć statystyki wypadkowości napawają optymizmem, policyjne meldunki z ostatnich dni mrożą krew w żyłach. Od brawurowych rajdów luksusowymi autami, przez skrajną nieodpowiedzialność pijanych kierowców, aż po drastyczne przekroczenia prędkości, które od niedawna kończą się natychmiastową utratą uprawnień również poza obszarem zabudowanym. Mundurowi nie mają litości dla tych, którzy asfalt traktują jak tor wyścigowy.

Lamborghini przyłapane na S-61: 213 km/h to nie żarty

Najgłośniejszym echem odbiła się interwencja policjantów z suwalskiej grupy SPEED, którzy na trasie ekspresowej S-61 zatrzymali 25-letniego obywatela Ukrainy. Mężczyzna, siedząc za kierownicą luksusowego Lamborghini, najwyraźniej pomylił drogę publiczną z autostradą bez limitów. Policyjny miernik wskazał aż 213 km/h – to o 93 km/h więcej niż pozwalają przepisy na „eskach”. Efekt? Mandat w wysokości 2500 złotych oraz 15 punktów karnych. Choć w tym przypadku kierowca zachował prawo jazdy (przepisy o zatrzymaniu uprawnień nie dotyczą dróg ekspresowych i autostrad), to kwota mandatu i stan konta punktowego powinny ostudzić zapał młodego kierowcy do bicia rekordów prędkości.

Nowe przepisy w akcji: Pułapka poza obszarem zabudowanym

Od 3 marca 2026 roku piraci drogowi muszą mierzyć się z nowym, surowym orężem policji. Funkcjonariusze mają teraz obowiązek zatrzymywania prawa jazdy na trzy miesiące za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h również poza obszarem zabudowanym (na drogach jednojezdniowych dwukierunkowych). W marcu z tego tytułu uprawnienia straciło już 50 osób.

Reklama

W pierwszych dniach kwietnia ofiarą nowych przepisów padł m.in. 31-latek w Peugeotcie zatrzymany w gminie Grajewo. Pędził 155 km/h na „dziewięćdziesiątce”. Jako że działał w warunkach recydywy, kara była podwójnie bolesna: 4000 zł mandatu, 14 punktów i utrata dokumentu. Podobny los spotkał 35-latka w Audi pod Suwałkami, który jechał 122 km/h przy ograniczeniu do 60 km/h. On również, jako recydywista, zasilił budżet państwa kwotą 4000 zł i pożegnał się z prawem jazdy. Warto pamiętać o nowości: jeśli taki kierowca wsiądzie za kółko w trakcie kary, jego uprawnienia zostaną cofnięte całkowicie.

Pijani recydywiści: Z synem na zakupy i 1,5 promila

Szokujące doniesienia płyną z Sokółki i Zambrowa, gdzie policjanci wyeliminowali z ruchu osoby z aktywnymi zakazami sądowymi. W Korycinie wpadła 60-letnia mieszkanka powiatu sokólskiego. Kobieta, mając ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie i sądowy zakaz prowadzenia pojazdów, jechała Volkswagenem z synem do sklepu. To skrajna nieodpowiedzialność, za którą grozi jej teraz do 5 lat więzienia.

Reklama

Równie surowo potraktowano 36-latka z gminy Zambrów. Kierował Oplem w miejscowości Poryte Jabłoń, mając prawie 2 promile i trzyletni zakaz prowadzenia aut. Sąd w trybie przyspieszonym wymierzył mu karę 6 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu, 10-letni zakaz prowadzenia pojazdów oraz łącznie 15 tysięcy złotych świadczeń pieniężnych. W Siemiatyczach natomiast wpadł 55-latek w Citroenie – ponad promil alkoholu wystarczył, by stracił prawo jazdy i naraził się na 3 lata odsiadki.

Bielsk Podlaski: Kosztowna „setka” w terenie zabudowanym

Nie ustają kontrole w terenach zabudowanych, gdzie prędkość zabija najczęściej. W miejscowości Kalnica (powiat bielski) policjanci zatrzymali 63-letniego mieszkańca Ełku. Kierowca Opla pędził 103 km/h tam, gdzie wolno jechać maksymalnie 50 km/h. Ponieważ mężczyzna dopuścił się tego wykroczenia kolejny raz w krótkim odstępie czasu (recydywa), mundurowi wypisali mandat na 3000 złotych. Do konta 63-latka dopisano 13 punktów karnych, a jego prawo jazdy zostało zatrzymane na trzy miesiące.

Reklama

Statystyki dają nadzieję, ale policja nie zwalnia tempa

Analiza danych statystycznych za pierwszy kwartał 2026 roku w porównaniu do analogicznego okresu roku ubiegłego pokazuje wyraźną poprawę bezpieczeństwa na podlaskich drogach. Liczba wypadków spadła z 60 do 43, a co najważniejsze – liczba ofiar śmiertelnych zredukowała się trzykrotnie (z 12 do 4 osób). Rannych zostało 46 osób wobec 60 przed rokiem.

Mimo tych optymistycznych liczb, policja nie zamierza odpuszczać. Tylko w pierwszym kwartale w obszarze zabudowanym zatrzymano 66 praw jazdy, a marzec przyniósł wspomniane 50 zatrzymań poza tym obszarem (zgodnie z nowymi przepisami, które weszły w życie 3 marca). Funkcjonariusze apelują o rozsądek: alkohol drastycznie opóźnia reakcję, a nadmierna prędkość odbiera szansę na uniknięcie tragedii. Grupa SPEED zapowiada, że kwiecień będzie miesiącem jeszcze intensywniejszych kontroli, by utrzymać trend spadkowy w czarnych statystykach.

Reklama

PS

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 06/04/2026 20:28
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama