Temat starszych kierowców za kierownicą i bezpieczeństwa na drogach budzi olbrzymie emocje. Z jednej strony mamy niezależność seniorów, z drugiej – biologia i bezpieczeństwo na drogach. Unia Europejska, w ramach „wizji zero”, dąży do całkowitego wyeliminowania ofiar śmiertelnych wypadków do 2050 roku. Choć początkowe plany Brukseli były restrykcyjne, ostatecznie postawiono na elastyczność. Co to oznacza dla Polaków?
Pierwotne projekty unijne zakładały obowiązkowe, cykliczne badania lekarskie dla seniorów co 5 lat, a także zasadę, że negatywny wynik oznaczałby natychmiastową utratę uprawnień. Parlament Europejski odrzucił jednak tak radykalny krok i wypracował kompromis. Kluczową granicą staje się wiek 65 lat. To od tego momentu państwa członkowskie mogą wprowadzać dodatkowe środki kontroli, ale nie mają takiego obowiązku. Nowe przepisy nie wejdą w życie natychmiast – kraje mają cztery lata na ich wdrożenie, co oznacza, że realne zmiany odczujemy około 2028–2029 roku.
Nowe przepisy UE zakładają, że standardowe prawo jazdy będzie ważne przez 15 lat (lub 10 lat, gdy pełni funkcję dokumentu tożsamości). Jednak w przypadku starszych kierowców rządy będą mogły skracać ten okres, np. do 5 lat. Wiązałoby się to z częstszą kontrolą zdrowia. Unia daje tu pełną swobodę: klasyczne badania lekarskie (wzrok, układ krążenia) państwa mogą zastąpić uproszczoną samooceną zdrowia lub szkoleniami przypominającymi. Ostateczna decyzja w tej sprawie należy do poszczególnych stolic.
Eksperci podkreślają, że nie istnieje jedna sztywna granica wieku, po której należy bezwzględnie oddać prawo jazdy. Jednak z upływem lat pogarszają się kluczowe zdolności. Pierwsze spowolnienie reakcji pojawia się między 50. a 60. rokiem życia. Po 65. roku życia zmiany są bardziej zauważalne, a po 75. roku życia czas reakcji może być nawet dwukrotnie dłuższy niż u młodszych kierowców. Starsi kierowcy częściej mają też trudności z oceną sytuacji na skrzyżowaniach czy precyzyjnym określaniem odległości.
Obecnie w Polsce kierowcy nie muszą przechodzić regularnych badań ze względu na wiek. Kontrole są wymagane głównie przy uzyskiwaniu dokumentu lub po poważnych wykroczeniach. Tymczasem z danych policji wynika, że kierowcy po 60. roku życia spowodowali w ubiegłym roku blisko 3,9 tys. wypadków, w których zginęło ponad 300 osób. Seniorzy są też jedną z najliczniejszych grup ofiar. Eksperci sugerują, że warto rozważyć szersze stosowanie badań, np. pod kątem demencji. Przyszłość kierowców 65 plus zależy teraz wyłącznie od decyzji krajowych władz.
PS
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze