Reklama

To ostatni taniec w tym sezonie. Jaga zrealizowała plan, ale gra o więcej

Przed nami ostatni piłkarski weekend sezonu 2025/26 w Ekstraklasie, który w Białymstoku zapowiada się niezwykle elektryzująco. Końcówka rozgrywek zawsze dostarcza kibicom ogromnych dawek adrenaliny, a starcie Jagiellonii z Zagłębiem Lubin idealnie wpisuje się w ten scenariusz. Na Chorten Arenie spotkają się dwie ekipy o zupełnie innej charakterystyce, ale z tym samym celem – zdobyciem trzech punktów. Dla gospodarzy to kluczowy moment walki o najwyższe laury, natomiast goście pod wodzą doświadczonego szkoleniowca tanio skóry nie sprzedadzą.

Finałowa bitwa Jagiellonii o Europę 

Sobotni mecz o godzinie 17.30 na stadionie w Białymstoku będzie piłkarską bitwą Jagiellonii Białystok z Zagłębiem Lubin i zadecyduje o ostatecznym układzie sił na podium oraz o tym, kto weźmie udział w kwalifikacjach do europejskich pucharów. Obie drużyny mają o co walczyć, więc na murawie Chorten Areny nikt nie odstawi nogi.

Jagiellonia ma już zapewnioną grę w Europie, ale wciąż nie wie, czy będą to eliminacje do prestiżowej Ligi Mistrzów, Ligi Europy też czy Ligi Konferencji. Podopieczni Adriana Siemieńca zajmują obecnie 3. miejsce, mając tyle samo punktów (53) co drugi Górnik Zabrze. Aby wskoczyć na fotel wicemistrza, Duma Podlasia musi wygrać i liczyć na potknięcie Górnika w starciu z Radomiakiem. Wtedy zagra o Ligę Mistrzów. Jeżeli Górnik wygra to - niezależnie od wyniku Jagi z Zagłębiem - żółto-czerwoni zajmą 3. lokatę i będą mieli prawo gry w Lidze Europy. A jeżeli Duma Podlasia przegra lub zremisuje może wylądować nawet na miejscu 4, które zapewnia prawo gry w Lidze Konferencji. 

Reklama

Z kolei Zagłębie Lubin pod wodzą Leszka Ojrzyńskiego plasuje się na 6. lokacie z dorobkiem 48 punktów. „Miedziowi” tracą zaledwie jeden punkt do piątej GKS Katowice i wciąż realnie marzą o awansie do TOP 5, co przy odpowiednich rozstrzygnięciach da im upragnioną przepustkę do europejskich puchary.

Kto ma więcej atutów?

Ostatnie tygodnie w wykonaniu obu ekip to prawdziwy rollercoaster. Jagiellonia po remisie 2:2 z Katowicami straciła pozycję wicelidera, a jej bolączką w 2026 roku jest gra przed własną publicznością – wygrała zaledwie 2 z ostatnich 8 domowych meczów.

Reklama

Zagłębie z kolei po kapitalnym początku rundy (byli nawet liderem po 24. kolejce) złapało zadyszkę, przegrywając aż sześć z ostatnich dziewięciu spotkań, w tym ostatnie domowe starcie z Pogonią Szczecin (0:1). Statystycy zauważają, że defensywa Jagi w Białymstoku bywa dziurawa – Jaga straciła na własnym terenie 24 bramki (tylko Termalica i Lechia straciły więcej), a Zagłębie nie zremisowało na wyjeździe od dziewięciu ligowych spotkań (5 zwycięstw, 4 porażki). Będzie zatem bezkompromisowo?

Zawodnicy pod lupą i sytuacja kadrowa

W szeregach Jagiellonii błyszczeć powinny największe strzelby ligi. Afimico Pululu ma na koncie już 14 trafień, a tuż za nim znajduje się Jesús Imaz z 13 golami (Hiszpan to także król asyst w lidze). Zagrożenie po stałych fragmentach gry gwarantuje również Sergio Lozano, który w dwóch ostatnich meczach zaliczał asysty po rzutach rożnych. Dla Afiego gra przeciw Zagłębiu jest pożegnalnym występem w barwach Dumy Podlasia. Zawodnik już poinformował, że odchodzi z Jagiellonii i w nowym sezonie będzie reprezentował inny klub. Możliwe, że mecz w sobotę będzie pożegnaniem z Jagiellonią także dla kilku innych graczy, bo kończy się okres wypożyczenia Bartłomieja Wdowika, Alexa Pozo i Andy Pelmarda. Nie jest wykluczone, że ofiarą wietrzenia szatni padnie kilku innych graczy, którzy nie wywalczyli miejsca w podstawowym składzie Jagiellonii i nie rokują dobrze na przyszłość. W kadrze meczowej Jagi zabraknie kontuzjowanych Andy’ego Pelmarda oraz Dusana Stojinovicia.

Reklama

Z kolei w zespole Zagłębia kibice liczą na przełamanie greckiego napastnika Michalisa Kosidisa (6 goli), który nie trafił do siatki od dziewięciu spotkań. Ważnymi ogniwami będą także Adam Radwański (lider asyst w drużynie) oraz Marcel Reguła. Miedziowi mają poważne osłabienia kadrowe: z urazami zmagają się Jesus Diaz, Aleks Ławniczak, Dominik Hładun oraz Roman Jakuba. Pod znakiem zapytania stoi też występ Kajetana Kolana (uraz głowy). Żaden piłkarz nie pauzuje za kartki.

Gdzie to obejrzeć?

Biletów na mecz nie ma już od dawna, kibice wykupili ostatnie wejściówki. Bezpośrednie starcie tych drużyn (30 listopada ubiegłego roku) zakończyło się bezbramkowym remisem. Patrząc jednak na dłuższą historię, pojedynki te często obfitowały w bramki, a atut własnego boiska nie zawsze miał znaczenie – w 2025 roku Zagłębie potrafiło wygrać w Białymstoku aż 3:1.

Reklama

Arbitrem głównym tego kluczowego spotkania będzie Wojciech Myć z Włodawy, a na wozie VAR zasiądą Paweł Malec oraz Damian Krumplewski. Dla kibiców, którzy nie zasiądą na trybunach, pełną transmisję na żywo przeprowadzi stacja Canal+ Sport. Początek multilateralnej relacji z ostatniej kolejki oraz samego meczu w Białymstoku w sobotę od 17.30. Skomentujemy ten mecz i my na redakcyjnym kanale YouTube (TUTAJ)

Przemysław Sarosiek

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 22/05/2026 16:23
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości