Afimico Pululu żegna się z Białymstokiem. Zawodnik oficjalnie ogłosił to za pośrednictwem klubowych mediów w czwartkowe przedpołudnie. Oznacza to, że saga transferowa z udziałem jednego z największych ulubieńców białostockiej publiczności dobiegła końca, a Afimico nie przedłuży kontraktu z Jagiellonią wygasającego 30 czerwca 2026. 27-letni napastnik przekazał tą informację dla kibiców o za pośrednictwem niezwykle emocjonalnego nagrania i oświadczenia opublikowanego w klubowych mediach społecznościowych. Sobotnie starcie z Zagłębiem Lubin będzie jego ostatnim meczem w żółto-czerwonych barwach.
Pululu trafił do stolicy Podlasia latem 2023 roku i z miejsca stał się kluczowym elementem ofensywnej układanki trenera Adriana Siemieńca. Przez trzy sezony spędzone w Białymstoku napastnik zapisał się złotymi zgłoskami w historii klubu. To z nim w składzie Duma Podlasia sięgnęła po mistrzostwo Polski, Superpuchar oraz dwa razy przeszła efektownie przez fazę ligową Ligi Konferencji
Indywidualne statystyki Pululu także robią piorunujące wrażenie. W sezonie 2024/25 snajper Jagi został królem strzelców Ligi Konferencji, a łącznie w 133 oficjalnych meczach rozegranych dla białostockiego klubu zdobył aż 55 bramek i zanotował 17 asyst. Jak sam przyznaje, to właśnie w Białymstoku dojrzał jako piłkarz i człowiek.
Rozstanie z napastnikiem ma niezwykle wzruszający charakter. Poniżej publikujemy pełną treść oficjalnego oświadczenia, jakie Afimico Pululu skierował do całej jagiellońskiej społeczności:
„Drodzy Kibice, cała Jagiellońska Rodzino!
Piszę to z ogromnym wzruszeniem – mecz, który rozegramy, będzie moim ostatnim w tych barwach. Po trzech sezonach spędzonych w Białymstoku, w koszulce Jagiellonii, nadszedł czas, by zamknąć ten piękny rozdział mojej kariery.
Z całego serca dziękuję wszystkim, dzięki którym te lata były najbardziej niezapomnianym czasem w moim piłkarskim życiu: kolegom z boiska, sztabowi szkoleniowemu i medycznemu, władzom klubu, a przede wszystkim – Wam, kibicom. Koala, Kuba, Karol i każdy z Was z osobna – od pierwszego dnia czułem Waszą miłość, szacunek i niesłabnące wsparcie, zarówno w chwilach triumfów, jak i w tych trudniejszych momentach. Byliście niesamowici!
ReklamaTen klub pozwolił mi dorosnąć – nie tylko jako piłkarzowi, ale przede wszystkim jako człowiekowi. Jagiellonia dała mi szansę w momencie, gdy nikt inny we mnie nie wierzył. Nigdy o tym nie zapomnę. Odchodzę z bagażem wspaniałych wspomnień, zdobytych tytułów i więzi, które zachowam na całe życie.
To nie jest pożegnanie, lecz zwykłe „do zobaczenia”. Życzę Jagiellonii wszystkiego, co najlepsze. Gdziekolwiek będę, nie będę już śledził Waszych wyników jako zawodnik, ale jako wierny kibic.
Specjalne podziękowania kieruję do Łukasza Masłowskiego i trenera Adriana Siemieńca. Dziękuję za szansę, za zaufanie i wiarę w mój potencjał od pierwszej sekundy naszej współpracy. Trudno mi ubrać w słowa to, jak bardzo jestem Wam wdzięczny. To znacznie więcej niż zwykłe „dziękuję”.
ReklamaDziękuję Polsko! Dziękuję Białystok! Dziękuję Jagiellonio! Z ogromnym szacunkiem i wdzięcznością – niech Bóg Was błogosławi
Afi”
Pełna treść filmiku dostępna jest TUTAJ
To, że Afimico pożegna się z Jagiellonią przewidywaliśmy TUTAJ. Stwierdziliśmy, że pożegnanie z Pululu może być zaledwie początkiem szeroko zakrojonej rewolucji kadrowej przy Słonecznej. Sukcesy Jagiellonii na krajowym i europejskim podwórku przyciągnęły wzrok bogatszych menedżerów, co stawia pion sportowy przed arcytrudnym zadaniem załatania potężnej dziury w formacji ofensywnej.
Gdzie w przyszłym sezonie zagra 27-letni snajper? Przez pewien czas w kuluarach głośno mówiło się o sensacyjnym zainteresowaniu ze strony ligowego rywala, Widzewa Łódź. Jednak biorąc pod uwagę status byłego króla strzelców europejskich pucharów oraz fakt, że zawodnik odchodzi z Białegostoku na zasadzie wolnego transferu, znacznie bardziej prawdopodobny wydaje się atrakcyjny finansowo kierunek zagraniczny.
Jedno jest pewne – w najbliższą sobotę kibiców na Stadionie Miejskim w Białymstoku czeka wieczór pełen potężnych wzruszeń. Jagiellonia zmierzy się z Zagłębiem Lubin, a podlascy fani będą mieli ostatnią okazję, by zgotować owację na stojąco zawodnikowi, który na zawsze zapisał się w historii tutejszego sportu.
Przemysław Sarosiek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze