To odbije się dużym echem nie tylko wśród podlaskich polityków, ale również w świecie biznesu. Na wniosek Prokuratury Europejskiej funkcjonariusze policji zatrzymali w Białymstoku dwie znane w naszym regionie postacie: byłego wiceministra oraz posła PiS i Partii Republikańskiej Jacka Ż., a także Piotra M. – szefa jednej z białostockich spółek. Obaj mężczyźni zostali natychmiast przewiezieni do Warszawy, gdzie trwają ich intensywne przesłuchania.
Nie otrzymaliśmy oficjalnego potwierdzenia zdarzenia z policji ani z Prokuratury Europejskiej. W tej pierwszej odmówiono nam weryfikacji wiadomości w tej sprawie.
- Nie mogę potwierdzać zatrzymania jakichkolwiek osób , prawo na to nie zezwala. Chyba że to osoba pełniąca funkcję publiczną a zatrzymanie ma właśnie z pełnieniem tej funkcji związek - przekazał nam Tomasz Krupa, młodszy inspektor i rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku.
Wiadomości nie potwierdziło też biuro Prokuratury Europejskiej w Warszawie odsyłając do centrali w Luksemburgu. Napisaliśmy tam, ale do chwili publikacji materiału nie otrzymaliśmy odpowiedzi.
Według nieoficjalnych informacji zatrzymanie ma mieć bezpośredni związek z głośnym układem korupcyjno-finansowym w Narodowym Centrum Badań i Rozwoju (NCBiR), o którym media pisały już na przełomie 2022 i 2023 roku. W tamtym okresie podlaski poseł Jacek Ż. pełnił funkcję wiceministra i sprawował bezpośredni nadzór nad tą instytucją. Skandal wybuchł wokół głośnego konkursu „Szybka ścieżka – innowacje cyfrowe”. Zdaniem dziennikarzy dochodziło tam do poważnych nadużyć, a wielomilionowe dotacje z funduszy unijnych miały być wyprowadzane na fikcyjne projekty badawcze. Polityk w marcu złożył dymisję, która została przyjęta przez premiera Mateusza Morawieckiego.
Drugi z zatrzymanych to białostocki przedsiębiorca Piotr M., który kieruje spółką C. Ubiegała się ona o wielomilionowe dofinansowania z funduszy europejskich właśnie w ramach wspomnianego konkursu NCBiR. Spółka miała minimalny kapitał zakładowy i została założona krótko przed ogłoszeniem konkursu. Już wtedy śledczy - na wniosek NCBiR i na podstawie doniesień dziennikarzy - badali mechanizm przyznawania tych dotacji oraz to, czy w procesie decyzyjnym dochodziło do korupcji i wykorzystywania politycznych wpływów.
Zaskakujące dla wielu zatrzymanie to efekt działań Prokuratury Europejskiej (EPPO). Jest to niezależny organ Unii Europejskiej z centralą w Luksemburgu, na którego czele stoi Laura Codruța Kövesi. EPPO odpowiada za ściganie przestępstw godzących w interesy finansowe Wspólnoty – w tym korupcji, nadużyć finansowych i wyłudzeń podatkowych. W aferze NCBiR chodziło o gigantyczne środki pochodzące z budżetu UE i sprawa trafiła także pod lupę europejskich śledczych. Według naszych informacji sprawa ma mieć charakter rozwojowy.
Jacek Ż. to jedna z najgłośniejszych postaci na podlaskiej i krajowej scenie politycznej ostatnich lat – w swojej bogatej karierze był m.in. posłem PO, współzałożycielem Polski Razem oraz Porozumienia, a później członkiem Partii Republikańskiej Adama Bielana, startującym do Sejmu z list PiS.
W 2020 roku premier Mateusz Morawiecki powołał go na stanowisko sekretarza stanu w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej, z którego polityk podał się do dymisji w marcu 2023 roku, właśnie w cieniu wybuchającej afery w NCBiR. Obecne działania służb to pokłosie decyzji z czerwca 2025 roku, kiedy to Prokuratura Regionalna w Warszawie przekazała Prokuraturze Europejskiej dwa potężne śledztwa dotyczące unijnych programów centrum na łączną kwotę aż 200 milionów złotych.
W sprawach tych już wcześniej przesłuchiwani byli kluczowi gracze ówczesnej koalicji rządzącej, w tym Adam Bielan oraz sam Jacek Ż., ale żaden z nich nie został zatrzymany. Obecne zatrzymanie nadaje całej sprawie zupełnie nowy bieg.
Przemysław Sarosiek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze