Reklama

Suwalski pogromca lusterek i policjantów. 2 promile supermocy

W Suwałkach doszło do interwencji, która mogłaby posłużyć za scenariusz kiepskiej komedii, gdyby nie realne zagrożenie i agresja głównego bohatera. Lokalni mundurowi zostali zaalarmowani przez mieszkańców, którzy z niedowierzaniem obserwowali popisy 30-latka na jednej z miejskich ulic. Mężczyzna najwyraźniej uznał, że przepisy ruchu drogowego oraz ogólne zasady kultury go nie dotyczą.

Spacer środkiem jezdni i wojna z lusterkami

Zgłoszenie, które wpłynęło do dyżurnego, brzmiało wręcz surrealistycznie: nietrzeźwy mężczyzna spaceruje środkiem jezdni, zatrzymuje pojazdy i próbuje wyrywać im lusterka. Jak się okazało na miejscu, suwalczanin rzeczywiście postanowił siłowo zmierzyć się z elementami karoserii przypadkowych aut. Jego agresywne zachowanie szybko sparaliżowało ruch i zmusiło policjantów do błyskawicznej reakcji, aby zapobiec dalszym zniszczeniom mienia.

Agresja zamiast współpracy

Widok mundurowych wcale nie ostudził zapału krewkiego 30-latka. Wręcz przeciwnie – interwencja tylko podbiła poziom jego agresji. Mężczyzna za nic miał wydawane polecenia, a swoją frustrację wyładował na funkcjonariuszach. Mundurowi zostali znieważeni, a w ich stronę padły również groźby pozbawienia życia. Ostatecznie napastnik został obezwładniony i przewieziony do komendy, gdzie wyszło na jaw, że miał w organizmie blisko 2 promile alkoholu.

Reklama

Wytrzeźwienie w celi i surowe zarzuty

Gdy suwalczanin w końcu wytrzeźwiał, jego sytuacja przestała być „rozrywkowa”. Mężczyzna usłyszał już zarzuty znieważenia funkcjonariuszy oraz kierowania wobec nich gróźb karalnych. Zgodnie z przepisami kodeksu karnego, za znieważenie mundurowego grozi grzywna, ograniczenie wolności lub do roku więzienia. Znacznie poważniej brzmi jednak kara za groźby pozbawienia życia, za co „pogromca lusterek” może trafić za kratki nawet na 3 lata.

PS

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 19/05/2026 10:01
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości