Regularna gra, zbieranie doświadczenia i walka o powrót do Białegostoku – kilku zawodników Jagiellonii ostatnie miesiące spędziło poza klubem, szukając minut na boiskach niższych lig. Dla jednych był to czas odbudowy, dla innych pierwszy poważny krok w seniorskiej piłce. Sprawdzamy, jak poradzili sobie wypożyczeni piłkarze.
Spośród zawodników wypożyczonych z Jagiellonii najwięcej powodów do zadowolenia może mieć Cezary Polak. Lewy obrońca trafił do Miedzi Legnica, gdzie szybko zaczął regularnie pojawiać się na boisku. W barwach pierwszoligowca rozegrał 14 spotkań ligowych i zdobył jedną bramkę. Łącznie na boisku spędził 1013 minut. Dla 21-latka był to ważny etap rozwoju, ponieważ wcześniej w Ekstraklasie dostawał jedynie epizodyczne szanse.
W Legnicy Polak miał możliwość regularnej rywalizacji na wysokim poziomie i pokazania swoich atutów. W Jagiellonii liczą, że doświadczenie zdobyte na zapleczu Ekstraklasy pomoże mu w przyszłości realnie powalczyć o miejsce w pierwszym zespole.
Na wypożyczenie do Pogoni Siedlce trafił Alan Rybak. Młody napastnik uchodzi za jednego z ciekawszych zawodników młodego pokolenia w Jagiellonii, dlatego klub zdecydował, że regularna gra w Betclic 1. Lidze będzie dla niego najlepszym rozwiązaniem.
Rybak w Siedlcach miał przede wszystkim zbierać minuty i przyzwyczajać się do seniorskiej piłki. Sztab szkoleniowy Pogoni podkreślał po transferze, że zawodnik mimo młodego wieku ma już za sobą występy w Ekstraklasie i młodzieżowych reprezentacjach Polski. Dla napastnika był to sezon nauki i budowania pozycji w dorosłym futbolu. Na ten moment na poziomie zaplecza Ekstraklasy zawodnik rozegrał 10 meczów co przekłada się na łącznie 114 minut. Nie trafił ani razu do siatki. W Ekstraklasie rozegrał dotychczas 8 meczów w większym przedziale czasowym 210min.
Tym samym kierunkiem co Rybak podążył także Szymon Stypułkowski. Pomocnik jesienią występował w Pogoni Siedlce, gdzie rozegrał pięć spotkań ligowych (112min) oraz jeden mecz Pucharu Polski (13 min). Nie zdołał zdobyć gola ani zanotować asysty.
Po rundzie jesiennej zawodnik wrócił jednak do drugiego zespołu Jagiellonii i na zapleczu drużyny rozegrał łącznie 13 meczów co przekłada się na 1108 min. W klubie nadal widzą w nim potencjał. Być może w najbliższym sezonie zostanie ponownie wypożyczony lub będzie walczył o występy w pierwszym składzie Jagiellonii.
Ciekawie wygląda również sytuacja Tokiego Hirosawy. Japoński pomocnik przez dłuższy czas występował w rezerwach Jagiellonii, gdzie rozegrał ponad 59 spotkań. W tym czasie zdobył trzy bramki i zanotował trzy asysty.
Władze klubu zdecydowały się przedłużyć z nim kontrakt do końca sezonu 2025/2026, a następnie wypożyczyć go do KKS-u Kalisz. Tam miał otrzymać więcej okazji do gry i zebrać doświadczenie w bardziej wymagających rozgrywkach. W Betlic 2 Lidze rozegrał dotychczas 11 spotkań co przekłada się na 743 minuty. Nie zdobył w nich bramki ale zaliczył jedną asystę.
W Białymstoku liczą, że wypożyczenia okażą się dobrą inwestycją. Regularna gra poza klubem ma pomóc młodym zawodnikom wrócić do Jagiellonii silniejszymi i gotowymi do walki o miejsce w kadrze pierwszego zespołu.
Radosław Dąbrowski
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze