Reklama

Ułańska fantazja Pietuszewskiego czyli Oskar po debiucie w kadrze

Powrót do klubowej rzeczywistości po bolesnym pożegnaniu reprezentacji Polski z marzeniami o mundialu nie był dla Oskara Pietuszewskiego w Porto udanym czasem. W przedświąteczną sobotę, 4 kwietnia, lider ligi portugalskiej niespodziewanie zremisował z FC Famalicao 2:2. Choć "Smoki" utrzymały fotel lidera, to przewaga nad goniącym ich Sportingiem zmniejszyła się. Dziennikarze z Portugalii sporo cierpkich słów po meczu napisali właśnie o Pietuszewskim, który nie zaliczył udanego występu.

Trudny wieczór na Estádio do Dragão

Wieczorem w Wielką Sobotę FC Porto grało z Famalicao. Trener Francesco Farioli od pierwszej minuty postawił na wszystkich trzech Polaków: Jana Bednarka, Jakuba Kiwiora oraz Oskara Pietuszewskiego. O ile doświadczeni obrońcy przetrwali na boisku do końcowego gwizdka, o tyle 17-letni wychowanek Jagiellonii Białystok zakończył występ już w przerwie. Pietuszewski, który do tej pory zachwycał Portugalię, tym razem nie został dobrze oceniony.

Dziennikarze prestiżowego dziennika "A Bola" wystawili mu notę "4" – najniższą w zespole. Eksperci wytykali mu brak efektywności:

Reklama

- Prawie zawsze szukał sytuacji jeden na jeden, ale rywale dobrze radzili sobie z polskim geniuszem, który na zmianę przechodził od dobrych akcji do słabych.

W mediach pojawiły się nawet głosy o "rażącej nieodpowiedzialności" i "ułańskiej fantazji", która tym razem odbiła się nastolatkowi czkawką.

Bernardo Vital o fenomenie 17-latka

Mimo słabszego występu przeciwko Famalicao, notowania Pietuszewskiego wewnątrz drużyny i w oczach fachowców pozostają wysokie. Głos w sprawie byłego kolegi z zespołu zabrał na łamach Flashscore występujący w Jagiellonii Bernardo Vital. Portugalski obrońca reprezentujący żółto-czerwonych, który dzielił szatnię z Oskarem, kiedy ten grał w Białymstoku zwrócił uwagę na cechę, która wyróżnia Polaka na tle rówieśników.

Reklama

To piłkarz, który gdy sprawy nie idą dobrze, chce piłki i nie chowa się. To mnie najbardziej zaskoczyło – przyznał Vital.

Obrońca Jagi podkreślił, że Pietuszewski to zawodnik niezwykle kompletny pod względem technicznym i fizycznym, a jego obecna niedoskonałość jest naturalna.

Ma dopiero 17 lat i wiele miejsca na poprawę. Gdyby był w pełni rozwiniętym graczem, Porto nie mogłoby go sprowadzić, bo kosztowałby znacznie więcej – dodał obrońca.

Miliony w bonusach – Jagiellonia zaciera ręce

Każdy występ Pietuszewskiego to nie tylko emocje sportowe dla polskich kibiców (a szczególnie tych podlaskich), ale i konkretne kwoty, które pojawią się w kasie Jagiellonii Białystok. Choć kwota podstawowa transferu wyniosła 8 milionów euro to umowa naszpikowana jest bonusami, które sukcesywnie mogą powiększać tę sumę. Białostocki klub zapewnił sobie m.in. 300 tys. euro za debiut zawodnika w dorosłej reprezentacji Polski )(co juuż się wydarzyło) oraz kolejne występy w rozgrywkach ligowych oraz w europejskich pucharach. A te Porto w przyszłym sezonie ma już zapewnione.

Reklama

Kolejne pieniądze wpłyną do żółto-czerwonych dzięki skuteczności napastnika. Za każde pięć goli w barwach "Smoków" (aż do granicy 20 trafień), Porto przeleje Jagiellonii 60 tys. euro. Dodatkowo mistrz Polski zagwarantował sobie 10% od kwoty kolejnego transferu. Biorąc pod uwagę potencjał sprzedażowy klubu z Porto, może to być w przyszłości najważniejszy zastrzyk gotówki w historii białostockiego sportu.

Wśród 50 największych talentów świata

Przypomnijmy: mimo słabszej gry w ostatnim meczu eksperci nie mają wątpliwości do klasy Pietuszewskiego i jego potencjału. Potwierdza to jest obecność nazwiska Oskara w prestiżowym rankingu portalu Goal.com, który wyłonił 50 najzdolniejszych piłkarzy urodzonych w 2007 roku i później. Oskar Pietuszewski znalazł się w tym elitarnym gronie na 45. miejscu, będąc jedynym Polakiem na liście zdominowanej przez takie nazwiska jak Lamine Yamal czy Pau Cubarsí.

Reklama

Po 10 meczach w barwach Porto Oskar ma na koncie trzy bramki i trzy asysty. Mimo przedświątecznego potknięcia i surowych ocen portugalskiej prasy, pozycja "polskiego geniusza" wydaje się niezagrożona. Przed nim siedem decydujących kolejek w walce o mistrzostwo Portugalii, które pokażą, czy 17-latek potrafi wyciągnąć wnioski z pierwszej tak poważnej lekcji pokory na europejskich salonach.

Przemysław Sarosiek

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 06/04/2026 16:02
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama