Reklama

Dyrektor Białostockiego Teatru Lalek mija się z prawdą

Szef BTL wypowiedział umowę najmu właścicielowi Kawiarni Lalek. O sprawie zrobiło się głośno, w lokalnych mediach przedstawione zostały wersje obu stron. Najemca - Cezary Konopko - w rozmowie z naszą redakcją podkreślał, lokal w obecnej formie i klimacie przestanie istnieć, ponieważ wszystkie sprzęty, meble i wyposażenie należą do niego i przy wyprowadzce je zabierze. Dyrektor naczelny i artystyczny BTL Jacek Malinowski prawdopodobnie nie zrozumiał tych słów. Do dziennikarzy trafił podpisany przez niego komunikat, w którym stwierdza, że rozpowszechniana przez obecnego ajenta informacja o likwidacji kawiarni jest nieprawdziwa, a teatr wypowiada mu jedynie umowę najmu przestrzeni bufetu teatralnego.

Kawiarnia Lalek, jaką znają białostoczanie, przestanie istnieć z końcem lutego 2019 roku. Jest to fakt, z którym nie ma co dyskutować. Najemca w listopadzie tego roku otrzymał wypowiedzenie umowy najmu lokalu, która miała obowiązywać do końca grudnia przyszłego roku.

W wypowiedzeniu dyrektor BTL wzywa pana Cezarego do opróżnienia i opuszczenia lokalu do 28 lutego 2019 r. Wiąże się to z demontażem całego wyposażenia i wystroju, które są własnością najemcy. To one tworzą swoisty klimat. Jeżeli znikną, Kawiarni Lalek w obecnej formie nie będzie. I to podkreślał Cezary Konopko podczas spotkania z naszą redakcją. Artykuł w portalu Dzień Dobry Białystok ukazał się 24 grudnia kilka minut po godzinie 7.

Reklama

Więcej: Kawiarnia Lalek - lokal legenda w obecnej formie do zamknięcia. Kto i w co gra z jego najemcą?

Już przed południem na naszą skrzynkę poczty elektronicznej przyszedł e-mail z sekretariatu BTL, do którego załączony został komunikat podpisany przez Jacka Malinowskiego, dyrektora naczelnego i artystycznego Białostockiego Teatru Lalek. Przytaczamy go w całości (pisownia oryginalna).

W związku z pojawiającymi się nieprawdziwymi informacjami na temat likwidacji kawiarni działającej przy Białostockim Teatrze Lalek, informuję jak poniżej.

Reklama

W dniu 15 listopada 2018 r. Białostocki Teatr Lalek wypowiedział obecnemu ajentowi umowę najmu zawartą w dniu 14 sierpnia 2012 r. z zachowaniem trzymiesięcznego okresu wypowiedzenia tj. ze skutkiem na dzień 28 lutego 2019 r. Wypowiedzenie zostało wysłane tradycyjną pocztą. 28 listopada br. obecny ajent odebrał pismo, co poświadczył własnoręcznym podpisem na druku potwierdzenia odbioru.

W uzasadnieniu wypowiedzenia umowy najmu Białostocki Teatr Lalek bardzo precyzyjnie określił, iż ma określone oczekiwania w ramach planowanej działalności kawiarni, których to ajent nie potrafi lub nie chce zaakceptować, a co jest bezpośrednią przyczyną wypowiedzenia. Przestrzeń objęta umową, prócz prowadzenia kawiarni, ma zostać zaadoptowana i przeznaczona na prowadzenie kolejnej sceny BTL, galerii, przestrzeni socjalnej dla pracowników (w godzinach, w których kawiarnia ne będzie czynna), miejsca do prowadzenia prób czytanych a także szatni dla klientów kawiarni oraz widzów przychodzących na spektakle prezentowane na sali prób BTL (warto nadmienić, iż jeszcze 10 lat temu w tym miejscu funkcjonowała szatnia dla widzów oglądających spektakle na sali prób BTL). Zaproponowane zmiany wynikają zarówno z ankiet przeprowadzonych przez Teatr wśród pracowników i widzów BTL, jak również pokrywają się ze strategicznymi planami Teatru, o których obecny najemca był informowany m.in. podczas spotkania w lutym 2018 r.

Reklama

Rozpowszechniana zatem przez obecnego ajenta informacja o likwidacji kawiarni jest nieprawdziwa. Teatr wypowiada jedynie umowę najmu przestrzeni bufetu teatralnego PPHU "CESAR" Cezary Konopko.

Kawiarnia działa na terenie Białostockiego Teatru Lalek od początku lat 90-tych. Dotychczas pod szyldem "Kawiarni Lalek" działalność prowadziło kolejno po sobie 3 ajentów. Białostocki Teatr Lalek rozstaje się jedynie z ajentem, który obecnie wynajmuje przestrzeń bufetu teatralnego, zaś w budynku BTL nadal będzie prowadzona kawiarnia artystyczna.

Reklama

Dyrektor Malinowski mija się z prawdą. Jeżeli jest w stanie udowodnić, że jest inaczej, napiszemy sprostowanie. Mamy prawo sądzić, że jego pismo dotyczy publikacji w Dzień Dobry Białystok, bo zostało wysłane nam kilka godzin po ukazaniu się wspomnianego wyżej artykułu w internecie. E-mail trafił na adres, z którego wcześniej kontaktowaliśmy się z BTL w sprawie Kawiarni Lalek. Wtedy też - przypomnijmy - chcieliśmy uzyskać informacje dotyczące wypowiedzenia, odpowiedź była bardzo lakoniczna. Pytaliśmy na przykład, z jakiego powodu właściciel Kawiarni Lalek otrzymał wypowiedzenie najmu. Przedstawiciele BTL odpisali m.in., że rozstają się z ajentem, który obecnie wynajmuje przestrzeń bufetu teatralnego. Tyle to wiedzieliśmy wcześniej.

Po pierwsze, w naszym tekście nie ma ani jednej wypowiedzi Cezarego Konopki o likwidacji kawiarni. Zostało za to podkreślone, że zostanie ona zamknięta w obecnej formie i nie będzie funkcjonowała w kształcie i klimacie, który panuje teraz. To jasne, biorąc pod uwagę, że zniknie wystrój, który znają klienci. Drobnostka? Być może, ale robi dużą różnicę w chwili, gdy dyrektor BTL pisze o jakichś nieprawdziwych informacjach.

Reklama

Po drugie, odnieśmy się do słów: "w uzasadnieniu wypowiedzenia umowy najmu Białostocki Teatr Lalek bardzo precyzyjnie określił, iż ma określone oczekiwania w ramach planowanej działalności kawiarni, których to ajent nie potrafi lub nie chce zaakceptować, a co jest bezpośrednią przyczyną wypowiedzenia". Widzieliśmy to wypowiedzenie. W skrócie: w uzasadnieniu czytamy, że mimo zawarcia aneksu do umowy, działalność najemcy nie przyniosła oczekiwanych rezultatów. Dalej wymienia, że prowadzona kawiarnia nie wpisuje się i nie jest spójna z wizją artystyczną teatru na kolejne lata. Plany artystyczne na przyszły rok nie pokrywają się z formą w jakim w obecnym kształcie prowadzona jest w wynajmowanych pomieszczeniach kawiarnia. Przestrzeń objęta umową prócz prowadzenia kawiarni, zostanie zaadoptowana i przeznaczona na prowadzenie szatni dla widzów, poczekalni, przestrzeni socjalnej dla pracowników, miejsca do prowadzenia prób czytanych oraz galerii. Na koniec dyrektor wskazuje, że prowadzenie na terenie teatru kawiarni w obecnym kształcie stanowi poważne obciążenie wizerunkowe Teatru. O co chodzi w tym zdaniu szefowi BTL? Nie wiadomo, bo tutaj już wyjaśnień brak.

Istotny jest wspomniany aneks. Został on zawarty między teatrem a panem Cezarym 14 sierpnia 2016 r. Strony podpisały się pod tekstem, iż działalność najemcy nie może zakłócać działalności BTL, wpływać negatywnie na działalność teatru ani powodować zniszczenia substancji lokalu i jego otoczenia zewnętrznego. Wymieniono m.in., by najemca posiadał niezbędne zezwolenia do prowadzenia działalności, oferował usługi gastronomiczne, uzgadniał z wynajmującym wystrój wnętrza, prowadził działalność zgodnie z linią programową teatru, zapewniał obsługę w barze podczas wybranych spektakli i innych imprez. Właściciel kawiarni miał też współpracować w zakresie działań o charakterze artystycznym, a warunki miały być każdorazowo uzgadniane na podstawie odrębnych porozumień.

Reklama

Pytanie, czy dyrektor BTL od tego czasu wysłał jakiekolwiek porozumienie na piśmie, do którego najemca lokalu mógłby się odnieść. Jeżeli nie, to o co chodzi z tym, że ajent nie potrafi lub nie chce zaakceptować oczekiwań Białostockiego Teatru Lalek?

Kolejna sprawa, że w lutym tego roku BTL przedstawił najemcy "kierunki strategiczne". Ten w odpowiedzi wysłał oficjalne pismo, w którym przyznał, że jest gotów do rozmów, zadał też szereg pytań z prośbą o konkrety dotyczące wymienionych punktów. Wyraził chęć współpracy. Ten dokument również widzieliśmy. Czy dyrektor odpisał? Z naszych informacji wynika, że nie. Ale jeżeli jest inaczej, oczywiście o tym napiszemy.

Reklama

W związku z powyższym przysłany 24 grudnia naszej redakcji komunikat dyrektora BTL wcale dużo nie wyjaśnia. Wręcz przeciwnie - rodzi wątpliwości, co do etyki w działaniach władz teatru względem przedsiębiorcy.

(Piotr Walczak)

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Bert - niezalogowany 2018-12-25 09:45:20

    Chyba przesadzacie , w którym momencie dyrektor mija się z prawdą, przecież to pismo dotyczy fałszywych informacji rozprowadzanych przez ajenta o likwidacji kawiarni a ta nie jest likwidowana . Chyba nie doczytaliscie ze zrozumieniem :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2018-12-25 10:32:33

    Jeżeli nie wiadomo o co chodzi, chodzi o ...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2018-12-25 11:20:11

    A ja się zastanawiam jak pan dyrektor na takiej powierzchni zamierza zmieścić: kawiarnie, szatnie, pomieszczenia socjalne dla aktorów, salę prób i Bóg wie co jeszcze. Chyba fantazja trochę poniosła.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama