Reklama

Jaga kontra Anderlecht: Decydujące starcie o fazę pucharową i szansa na przełamanie

Przed kibicami w Białymstoku emocjonujące starcie w trzeciej kolejce Ligi Europy UEFA. Jagiellonia Białystok zmierzy się na własnym stadionie z utytułowanym RSC Anderlecht. Podczas gdy żółto-czerwoni szukają podtrzymania dobrej passy na własnym terenie, utytułowany zespół z Brukseli przyjeżdża do stolicy Podlasia w głębokim kryzysie i pod ogromną presją wyników. Początek tego meczu w czwartek (22 października) o godzinie 21.00.

Europejskie przełamanie przy Słonecznej

Jagiellonia Białystok po raz pierwszy w historii występuje w fazie ligowej Ligi Europy, gdzie do tej pory prezentuje się ze zmiennym szczęściem. Choć na krajowym podwórku zespół zmaga się ze spadkiem formy i serią porażek w Ekstraklasie, na arenie międzynarodowej potrafi pokazać charakter. Po przegranej 1:2 w wyjazdowym starciu z Olympiakosem Pireus, podopieczni Adriana Siemieńca zdołali zrehabilitować się w ubiegłym tygodniu, pewnie pokonując na własnym stadionie FC Ararat-Armenia 3:1. Dzięki zdobyciu trzech punktów Jaga plasuje się w bezpiecznej, środkowej strefie tabeli. Twierdza Białystok pozostaje niezdobyta na europejskiej scenie – białostoczanie wygrali wszystkie trzy dotychczasowe domowe mecze w pucharach tego sezonu, a nadchodzące starcie daje im historyczną szansę na czwarte z rzędu zwycięstwo u siebie.

Belgijski gigant w głębokim kryzysie

Anderlecht to absolutna legenda europejskiego i belgijskiego futbolu. 34-krotny mistrz Belgii posiada w swojej bogatej gablocie dwa Puchary Zdobywców Pucharów, Puchar UEFA oraz dwa Superpuchary Europy, a w jego barwach w przeszłości występowali tacy reprezentanci Polski jak Michał Żewłakow, Marcin Wasilewski czy Łukasz Teodorczyk. Obecnie jednak zespół z Brukseli znajduje się w wyraźnym dołku. W bieżącej kampanii Ligi Europy Fioletowo-Biali pozostają bez punktu po porażkach 1:2 z Olympique Lyon i 0:1 z Dinamem Zagrzeb. Drużyna prowadzona od lata przez Vítora Bruno spisuje się poniżej oczekiwań również na krajowym podwórku – w miniony weekend sensacyjnie odpadła z Pucharu Belgii po przegranej z drugoligowym Beerschotem, a w tabeli ligowej zajmuje piąte miejsce ze stratą dwóch punktów do lidera.

Reklama

Bilans historii i piłkarski kącik statystyczny

Dotychczasowa historia starć przemawia na korzyść gości z Belgii, jednak statystyki pokazują, że białostoczanie mają swoje mocne atuty. Jagiellonia przegrała trzy z czterech dotychczasowych pojedynków z zespołami z Belgii w europejskich pucharach, z kolei Anderlecht pozostaje niepokonany w sześciu konfrontacjach z polskimi klubami. Żółto-czerwoni grają jednak niezwykle ofensywnie – w 11 z ostatnich 15 meczów Jagi obie drużyny strzelały gola, choć zespół musi uważać na przewinienia, będąc w czołówce najczęściej faulujących ekip Ligi Europy. Z kolei spotkania Anderlechtu charakteryzują się minimalnymi różnicami bramkowymi i dużą liczbą żółtych kartek, co zapowiada twardą oraz zaciętą walkę na murawie.

Kadrowe roszady i zawodnicy pod lupą

Szczególną uwagę kibiców przykuwa Ousmane Sow, który prezentuje wysoką dyspozycję w barwach Jagiellonii, zdobywając trzy bramki w sześciu ostatnich występach – w tym trafienie w ubiegłotygodniowym meczu pucharowym. Ciekawostką jest fakt, że w barwach Anderlechtu występuje Thelo Aasgaard, który w przeszłości jako piłkarz Rangers mierzył się już z białostoczanami w eliminacjach i nie zdołał ich pokonać. Obydwa zespoły przystąpią do spotkania osłabione brakiem kilku kluczowych graczy. Trener Adrian Siemieniec najprawdopodobniej nie będzie mógł skorzystać z kontuzjowanych Norberta Wojtuszka oraz Nika Prelca. W szeregach gości zabraknie natomiast kontuzjowanego Giuliana Biancone.

Reklama

Ważny krok przed trudnymi wyzwaniami

Dla Jagiellonii nadchodzący mecz przy Słonecznej to idealna okazja do powiększenia dorobku punktowego w fazie ligowej. Drużyna ze stolicy Podlasia musi wykorzystać słabszy moment rywala, ponieważ w kolejnych seriach spotkań czekają ją starcia z jeszcze wyżej notowanymi przeciwnikami z angielskiej Premier League, takimi jak Sunderland czy Crystal Palace. Zdobycie punktów w starciu z utytułowanym Anderlechtem nie tylko ułatwi drogę do awansu do fazy pucharowej, ale również podbuduje morale zespołu i pozwoli przełamać niemoc na krajowych boiskach.

Czeski arbiter poprowadzi czwartkowy mecz

Mecz trzeciej kolejki Ligi Europy odbędzie się w najbliższy czwartek o godzinie 21:00 na Stadionie Miejskim w Białymstoku. UEFA wyznaczyła już skład sędziowski, który dopilnuje prawidłowego przebiegu zawodów. Głównym arbitrem spotkania będzie Czech Ondřej Berka. Na liniach asystować mu będą jego rodacy Matěj Vlček i Kamil Hajek, natomiast funkcję sędziego technicznego powierzono Ondrejowi Pechancowi. System VAR obsłuży włosko-czeski duet: Aleandro Di Paolo oraz Miroslav Zelinka. Kibice w Białymstoku liczą na emocjonujące widowisko i sprawiedliwe rozstrzygnięcia.

Reklama

Jakim wynikiem zakończy się czwartkowe starcie przy Słonecznej? Czy Jaga wykorzysta kryzys Belgów i zgarnie komplet punktów? Typujcie wynik w komentarzach!

Przemysław Sarosiek

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama