Jeszcze kilka miesięcy temu Bartosz Mazurek przywdziewał barwy Jagiellonii Białystok i czarował kibiców przy ulicy Słonecznej. Dziś 19-letni pomocnik przeżywa niesamowity przełom w swojej zawodowej karierze. Po spektakularnym letnim transferze do austriackiego Red Bull Salzburg za kwotę rzędu 6–7,5 miliona euro, młody zawodnik przebojem wdarł się do podstawowego składu europejskiego giganta. Polak nie tylko regularnie wychodzi na boisko, ale błyskawicznie stał się kluczową postacią drużyny, czarując asystami, bramkami i pewnością siebie, która budzi podziw u ekspertów w całej Europie. I nawet niewielkie wpadki nie zmieniają opinii o urodzonym w Grajewie młodym piłkarzu.
Mazurek wszedł do austriackiej Bundesligi bez jakichkolwiek kompleksów czy tremy. Błyskawicznie stał się kluczowym elementem układanki sztabu szkoleniowego z Salzburga. Świetna i powtarzalna postawa we wrześniu przyniosła mu prestiżowy tytuł Piłkarza Miesiąca w Red Bull Salzburg. W głosowaniu zorganizowanym wśród kibiców Polak zdobył aż 52% wszystkich głosów, zdecydowanie dystansując pozostałych nominowanych kolegów z szatni – Dominika Schmida, Nikolasa Veratschniga oraz Harisa Tabakovicia.
Liczby wychowanka Jagiellonii w tym okresie mówią same za siebie. Mazurek zanotował w samym tylko wrześniu gola i trzy asysty. Najpierw wpisał się na listę strzelców w starciu pucharowym ze SKN Sankt Pölten, a następnie dał prawdziwy popis w ligowym hicie, dwukrotnie asystując przy bramkach w rozbiciu Rapidu Wiedeń aż 5:1. Do tego bilansu dołożył kluczowe podanie przy golu w wygranym 3:0 starciu ze Sturmem Graz. Pokazał tym samym, że doskonale odnajduje się w meczach o najwyższą stawkę i potrafi przesądzać o losach rywalizacji.
Wyśmienita dyspozycja 19-latka na boiskach w Austrii wywołała w kraju gorącą dyskusję dotyczącą jego potencjalnego powołania do seniorskiej reprezentacji Polski. Wielu kibiców oraz dziennikarzy widziało go już w kadra selekcjonera Jana Urbana. Szkoleniowiec zdecydował jednak, że na tamtym zgrupowaniu da młodemu pomocnikowi jeszcze czas na spokojny rozwój w kadry młodzieżowej. Mazurek przyjął tę decyzję z ogromną pokorą i dojrzałością, podkreślając w wywiadach, że gra z orzełkiem na piersi jest dla niego najwyższym wyróżnieniem niezależnie od kategorii wiekowej.
Odpowiedź zawodnika na boisku była spektakularna. W październikowym meczu reprezentacji Polski U-21 przeciwko Szwecji Mazurek zaliczył debiut w wyjściowej jedenastce i skradł całe widowisko. Młody pomocnik zdobył aż dwa gola, a Polacy pewnie pokonali rywali 3:0. Po tym występie nikt nie ma już wątpliwości, że pomocnik rodem z Białegostoku jest jednym z największych odkryć polskiej piłki w ostatnich latach i coraz głośniej puka do drzwi pierwszej reprezentacji.
Początek przygody z europejskimi pucharami dostarczył zawodnikowi zarówno wielkich powodów do dumy, jak i cennych lekcji na przyszłość. W 1. kolejce fazy zasadniczej Ligi Europy Salzburg pokonał na wyjeździe Lewskiego Sofia 1:0. Mazurek był wyróżniającą się postacią na boisku, napędzając akcję bramkową i zdobywając statuetkę dla najlepszego zawodnika meczu wybranego przez kibiców. Jednak w kolejnym spotkaniu na Austriaków czekało znacznie większe wyzwanie – konfrontacja z włoskim gigantem, AC Milan.
Mecz z utytułowanym rywalem z Mediolanu nie ułożył się po myśli gospodarzy, którzy ulegli Włochom aż 0:4, a rywali do wygranej poprowadził zdobywca hat-tricka, 19-letni Cisse. Mazurek rozegrał pełne 90 minut, jednak w 75. minucie popełnił kosztowny błąd przy próbie wyprowadzenia piłki, co skwapliwie wykorzystał Gonçalo Ramos. Mimo potknięcia w starciu z utytułowanym rywalem, sztab szkoleniowy Salzburga podkreśla, że takie mecze są niezbędnym elementem zbierania doświadczenia na najwyższym poziomie.
Droga Bartosza Mazurka z Białegostoku do Salzburga i wielkiego futbolu to efekt nie tylko talentu, ale i doskonałego planu na rozwój. W wywiadzie udzielonym dla Red Bull Polska zawodnik zdradził, że austriacki klub przedstawiał mu szczegółowe raporty z jego występów jeszcze z czasów gry w Centralnej Lidze Juniorów w barwach Jagiellonii oraz reprezentacji Polski U-16. Profesjonalizm i jasna ścieżka wprowadzania do zespołu przekonały go do podjęcia wyzwania i opuszczenia rodzinnego miasta.
Prywatnie 19-latek podkreśla, że w Salzburgu czuje się znakomicie, choć miasto jest nieco mniejsze od Białegostoku. Trenerzy w Austrii mocno pracują z nim indywidualnie, kładąc nacisk na jego największe atuty: progresywne prowadzenie piłki, odwagę w stwarzaniu przewagi oraz wykonywanie stałych fragmentów gry. W szatni, gdzie koledzy z drużyny żartobliwie porównują jego styl gry do Jude'a Bellinghama, Mazurek nie ukrywa swoich olbrzymich ambicji – jego marzeniem z dzieciństwa pozostaje gra w barwach Realu Madryt.
Jak oceniacie rozwój kariery Bartosza Mazurka po transferze z Jagiellonii Białystok? Czy Waszym zdaniem selekcjoner Jan Urban powinien powołać go do pierwszej reprezentacji już na najbliższe zgrupowanie? Dajcie znać w komentarzach!
Przemysław Sarosiek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze