Jagiellonia Białystok, wicelider PKO BP Ekstraklasy, staje przed kolejnym intensywnym wyzwaniem. W niedzielę (30 listopada) o godzinie 17.30 żółto-czerwoni zmierzą się na wyjeździe z KGHM Zagłębiem Lubin. Dla zespołu trenera Adriana Siemieńca (na zdjęciu) to powrót do ligowej rywalizacji po długiej przerwie (na reprezentację i przełożony mecz sprzed tygodnia z powodu opadów śniegu) oraz zaledwie dwa dni po zwycięskim meczu Ligi Konferencji z KuPS Kuopio. Mimo zmęczenia, stawką są trzy punkty i utrzymanie pozycji w ścisłej czołówce tabeli. Jeżeli wygrają mogą wrócić w roli liderów ekstraklasa po wyjazdowej porażce Górnika Zabrze.
KGHM Zagłębie Lubin (9. miejsce, 21 punktów) jest w tym sezonie absolutnym hegemonem na własnym boisku. Podopieczni trenera Leszka Ojrzyńskiego mają na koncie cztery zwycięstwa i trzy remisy, co oznacza, że są jedną z nielicznych drużyn w lidze, która u siebie jeszcze nie doznała porażki.
Co więcej, "Miedziowi" są najskuteczniejszym zespołem w lidze na własnym stadionie, z dorobkiem aż 20 strzelonych bramek. Na rozkładzie mają już takie skalpy, jak zwycięstwa nad Legią Warszawa (3:1) i liderującym Górnikiem Zabrze (2:0). Zagłębie będzie jednak podrażnione klęską, jaką poniosło w ostatniej kolejce, przegrywając na wyjeździe z Pogonią Szczecin aż 1:5.
Trener Leszek Ojrzyński skomentował tę porażkę jako "bardzo gorzką pigułkę", jednocześnie podkreślając, że jego zespół zrobi wszystko, by zmazać plamę w domowym starciu. Stoper Zagłębia, Aleks Ławniczak, powiedział w redakcyjnych social-mediach.
Po takim wyniku byliśmy poddenerwowani i ciężko pracowaliśmy. Liczymy na to, że odbijemy się już w najbliższym meczu z Jagiellonią. Zrobimy wszystko, aby ten mecz wygrać i interesują nas tylko trzy punkty.
Dla Jagiellonii Białystok niedzielny mecz oznacza intensywny powrót do ligowych obowiązków po czwartkowym sukcesie w Lidze Konferencji. Trener Adrian Siemieniec otwarcie przyznał, że największym wyzwaniem jest logistyka i zarządzanie zmęczeniem zespołu:
Musimy przede wszystkim dobrze zarządzić logistyką, bo czeka nas długa podróż i trzeba wszystko tak poukładać, by jak najlepiej przygotować zespół. Nie jest to łatwe przy tak długiej trasie i krótkiej przerwie między spotkaniami, gdy trzeba jeszcze wcisnąć trening dzień przed meczem.
Plusem dla białostoczan jest powrót kluczowych graczy do dyspozycji trenera w rozgrywkach ligowych. Do kadry wracają pauzujący w pucharach za kartki Jesus Imaz oraz niezgłoszeni do LK Andy Pelmard i Kamil Jóźwiak. Obecność Imaza (12 goli) i Afimico Pululu (11 goli) – najlepszych strzelców "Dumy Podlasia" we wszystkich rozgrywkach – będzie kluczowa.
Dla Jagielloni ten mecz ma duże znaczenie, bo wygrana w Lubinie może przynieść białostoczanom awans na fotel lidera, bo prowadzący w stawce Górnik Zabrze przegrał 0:4 w Radomiu. Aby odrobić stratę do zabrzan wystarczy - bagatela - wygrać w Lubinie.
Jagiellonia mierzy się w Lubinie z Zagłębiem, mając w pamięci ostatnie spotkanie z 21 kwietnia br. Wówczas, pomimo szybkiego prowadzenia Jagiellonii po golu Jesusa Imaza, Zagłębie zdołało odwrócić losy meczu i wygrać 3:1. Później Jaga przegrała w sparingu z "Miedziowymi" 0:1.
W niedzielę widzowie obejrzą starcie dwóch silnych formacji ofensywnych. Najlepszym strzelcem Zagłębia jest Leonardo Rocha z 7 bramkami. Jagiellonia będzie musiała znaleźć sposób na obronę Lubina, która na własnym terenie jest wyjątkowo szczelna, a jednocześnie poradzić sobie z ofensywną siłą "Miedziowych", która jest na KGHM Zagłębie Arena najskuteczniejsza w lidze. Mimo ostatniej klęski w Szczecinie, Ławniczak zapewnia o maksymalnej motywacji:
Jagiellonia jest trudnym przeciwnikiem, ale przygotowujemy się do tego spotkania tak samo jak do innych. Nie ma znaczenia z kim gramy - nasze nastawienie byłoby takie samo - tylko trzy punkty.
Mecz 17. kolejki PKO BP Ekstraklasy pomiędzy KGHM Zagłębiem Lubin a Jagiellonią Białystok rozpocznie się w niedzielę (30 listopada) o godzinie 17,30. Przedmeczowe studio zaczyna się od godz. 17.00. Transmisję będzie można obejrzeć w TVP Sport, TVPSPORT.PL oraz na aplikacji mobilnej, Smart TV i HbbTV.Czy Jagiellonia zdoła przełamać domową niemoc Zagłębia? Odpowiedź poznamy już dziś wieczorem.
Mecz poprowadzi Szymon Marciniak, a współpracować będą z nim Arkadiusz Kamil Wójcik i Tomasz Niemirowski - jako asystenci. Arbitrem technicznym będzie Piotr Idzik, a na systemie VAR będą pracować Paweł Malec i Tomasz Listkiewicz.
Wyniki: Piast Gliwice - Widzew Łódź 0:2, Radomiak Radom - Górnik Zabrze 4:0, Lechia Gdańsk - Bruk-Bet Termalica Nieciecza 5:1, Korona Kielce - Cracovia Kraków 0:1.

Przemysław Sarosiek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze opinie