Jeszcze nie są znane wszystkie wyniki wyborów samorządowych, ale z ulic i płotów znikają powoli materiały wyborcze poszczególnych kandydatów. Kampania była stosunkowo krótka, ale bardzo intensywna. Największą niewiadomą jest układ w Sejmiku Województwa Podlaskiego.
O ile można powiedzieć, że kandydaci na prezydenta Białegostoku pierwsze emocje powyborcze mają już za sobą, o tyle kandydaci na radnych jeszcze nie. Nie wiadomo jak będzie wyglądała dokładnie Rada Miasta. Ale przede wszystkim nie wiadomo jak będzie wyglądał układ sił politycznych w Sejmiku Województwa Podlaskiego. Jeszcze grubo po północy komisje nie były w stanie zliczyć wszystkich głosów, aby potwierdzić dane sondaży exit poll, które podano tuż po godzinie 21.00 na antenie mediów ogólnopolskich.
Z sondażowych wyników exit poll podanych w niedzielny wieczór wynikało, że Prawo i Sprawiedliwość wygrało w dziewięciu województwach, zaś Koalicja Obywatelska w siedmiu. Przewaga jest dość duża, bo 32,3 proc. dla PiS, zaś 24,7 proc. dla Koalicji Obywatelskiej. Niezłym wynikiem może cieszyć się Polskie Stronnictwo Ludowe, bo 16,6 proc., co z kolei pokazuje, że ludowcy w terenie są ciągle mocni, choć nie tak mocni, jak cztery lata temu.
Jednym z województw, w którym według danych sondażowych w sejmiku województwa wygrało Prawo i Sprawiedliwość jest województwo podlaskie. Nie były natomiast podane żadne wyniki cząstkowe. Nie ma innego wyjścia i trzeba czekać na oficjalny komunikat komisji wyborczej. Wiadomo jednak, że liczenie głosów trochę potrwa, ale dziś nikt nie potrafi nawet w przybliżeniu określić dokładniejszych danych.
- Czekamy na te wszystkie główne wyniki, żeby zobaczyć czy będziemy mogli samodzielnie sprawować władzę, czy będzie trzeba zawiązywać jakieś koalicje. Program swój przedstawiliśmy, znamy problemy mieszkańców Białegostoku, mieszkańców innych miast regionu. Jesteśmy gotowi pracować na rzecz Podlasia. I tak jak koledzy w rządzie, tak my w samorządzie będziemy konsekwentnie realizowali to, co żeśmy zapowiedzieli – powiedział Artur Kosicki, lider listy PiS do Sejmiku Województwa Podlaskiego z Białegostoku.
Kosicki dziękował także wszystkim mieszkańcom i wyborcom, którzy oddali głos na Prawo i Sprawiedliwość. Obiecał również, że to zaufanie, którym zostali obdarzeni kandydaci jego formacji, nie zostanie zawiedzione. Przekazał, że PiS dotrzymuje słowa zarówno na poziomie rządu, tak samo ma być zatem i na poziomie samorządu.
Aby PiS mógł rządzić samodzielnie w Sejmiku Województwa Podlaskiego musiałby mieć poparcie w okolicach 40 proc. Nie wiadomo jednak, czy taki wynik udało się wypracować. Ma być on znany w poniedziałek. Jeśli PiS nie miałby większości, to aby rządzić województwem podlaskim musiałby zawiązać koalicję. Z kim? Tego nie wiadomo. Jak przekazał lider listy PiS, te decyzje zapadną w centrali, na poziomie władz krajowych PiS i potencjalnego koalicjanta.
- Za wcześnie jest jeszcze mówić o koalicji. Jeśli chodzi o potencjalną koalicję na poziomie sejmikowym, to wymaga to uzgodnień z naszymi władzami centralnymi. Ale jeśli będą pewne kwestie programowe się pokrywały, czy wszystko będzie szło w tym kierunku, aby realizować to co żeśmy zapowiadali, to nie wykluczam nic w tej sytuacji – mówił jeszcze w niedzielny wieczór Artur Kosicki.
Potencjalnym koalicjantem może zostać Polskie Stronnictwo Ludowe, albo Kukiz ’15 – o ile wprowadzi jakichkolwiek przedstawicieli do Sejmiku Województwa Podlaskiego. Ale tu może być problem, ponieważ w skali kraju ruch Kukiz ’15 zdobył zaledwie 6,3 proc. poparcia. To może okazać się za mało, aby mieć przedstawicieli w samorządzie województwa. Wciąż nie wiadomo, jaki wynik ma ten ruch na Podlasiu, tak samo jak nie wiadomo, jak rozłożą się słupki realnego już poparcia wyrażonego w wyborach przez mieszkańców naszego regionu.
Zakończone wybory odbyły się w nieco innej atmosferze niż te sprzed 4 lat, kiedy zawodził system informatyczny, kiedy w błąd wprowadzały książeczki do głosowania. W tym roku takich historii nie było. Aczkolwiek uwagę i to w pierwszych słowach na pewne sprawy, jakie – jego zdaniem – miały lub mogły mieć wpływ na wynik wyborczy, wygłosił Jarosław Kaczyński. Mówił o fake newsach i potężnej kampanii manipulacji oraz kłamstw.
- Ja bardzo bym chciał, aby kolejne wybory w Polsce przebiegały w lepszej atmosferze. Żeby tego, co nazywa się w tej nowopolszczyźnie fake newsem, było dużo, dużo mniej. Było tego bardzo dużo. Chciałbym, aby każdy w Polsce podejmował taką decyzję, jaką uważa, ale jednocześnie, żeby każdy Polak wiedział, że w ciągu tych czterech lat pod rządami Prawa i Sprawiedliwości, Polska poszła do przodu i to bardzo mocno i to pod wieloma względami – powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński.
W naszym regionie i szczególnie w stolicy Podlasia mieliśmy do czynienia z ohydną, brudną kampanią wyborczą i wykorzystywaniem fake newsów na masową skalę. Identycznie było z manipulacją opinią publiczną, o czym nasza redakcja starała się informować na bieżąco. Niektóre sprawy znajdą zapewne finał w prokuraturze i w sądzie. Zanim jednak to nastąpi, wszyscy czekają na oficjalne wyniki głosowania.
(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Na pewno PSL przystąpi do koalicji z PiS, które próbowało go zniszczyć. Wiec takie porozumienie jest po prostu z pogranicza fantastyki czy utopii. osobiście mam nadzieję, że naszym województwem nie będzie władać obecny obóz rządowy, przy czym opozycja (KO) jest mniejszym złem.
Głosowałem na PIS,ale jak skumają się z z koryciarzami z peselu to więcej na nich nie zagłosuje.
PIS przegrał wybory do sejmiku bo miał słabą listę w Białymstoku. Kośicki ? co to za lider listy jak przegoniła go kobieta, której jest znana tylko z tego, że jest żoną Jacka Żalka..
Na pewno PSL przystąpi do koalicji z PiS, które próbowało go zniszczyć. Wiec takie porozumienie jest po prostu z pogranicza fantastyki czy utopii. osobiście mam nadzieję, że naszym województwem nie będzie władać obecny obóz rządowy, przy czym opozycja (KO) jest mniejszym złem.
Głosowałem na PIS,ale jak skumają się z z koryciarzami z peselu to więcej na nich nie zagłosuje.
PIS przegrał wybory do sejmiku bo miał słabą listę w Białymstoku. Kośicki ? co to za lider listy jak przegoniła go kobieta, której jest znana tylko z tego, że jest żoną Jacka Żalka..