Reklama

Matury się odbędą. Dyrektor szkoły będzie mógł klasyfikować uczniów

Strajkujący nauczyciele zapowiedzieli, że nie będą klasyfikować uczniów klas maturalnych, w związku z czym maturzyści nie będą mieli możliwości przystąpienia do egzaminów. Jednak uczniowie mogą być spokojni, ponieważ matury się odbędą, a przed egzaminem dojrzałości klasyfikować będzie ich mógł dyrektor szkoły.

Nie będzie wydłużania roku szkolnego, nie będzie odkładania egzaminów dojrzałości. Został przygotowany projekt ustawy, który najprawdopodobniej zostanie przyjęty w czwartek, 25 kwietnia. Jak można się dowiedzieć z częściowych zapisów nowej ustawy, tam, gdzie strajkujący nauczyciele odmówią klasyfikowania uczniów, co oznaczałoby brak możliwości przystąpienia do matury, klasyfikować będzie mógł dyrektor szkoły, zaś sama matura ma być tylko i wyłącznie pisemna.

- W szkołach, w których rady pedagogiczne nie podejmą decyzji o dopuszczeniu uczniów do matury, prawo takie będzie przysługiwać dyrektorowi szkoły, a w szczególnych przypadkach – organowi prowadzącemu – przekazał w środę, 24 kwietnia, premier Mateusz Morawiecki.

Reklama

- Nie będzie wydłużenia roku szkolnego. Chciałam zdementować tę informację podawaną przez niektóre media – przekazała również portalowi wPolityce.pl rzecznik rządu Joanna Kopcińska.

To ogromna ulga dla rodziców tegorocznych maturzystów, ale przede wszystkim dla samych maturzystów, którzy i tak stresują się przed najważniejszym egzaminem. Dziennikarze portalu wPolityce ustalili ponadto, że najprawdopodobniej w czwartek, 25 kwietnia, zostaną przyjęte dwie ustawy. Jedna ma dotyczyć przekazania kompetencji do klasyfikowania uczniów dyrektorom szkół lub organowi prowadzącemu. Druga – obowiązująca w tym roku – o przeprowadzeniu wyłącznie pisemnych matur.

Reklama

Przed południem do planów polskiego rządu odniósł się szef Związku Nauczycielstwa Polskiego, który określił takie działanie porażką rządu i pokazywaniem bardzo złych praktyk w polskim prawodawstwie.

- Rząd ogrywa społeczeństwo, pokazując fatalny przykład tworzenia prawa na kolanach, ad hoc, do doraźnych celów – mówił w środę, 24 kwietnia, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz.

Strajkujący nauczyciele także krytykują taki sposób rozwiązania kwestii matur, ponieważ – ich zdaniem – nie rozwiązuje to istoty problemu, jakim są postulaty wysuwane przez środowiska pedagogiczne. Nie uważają przy tym, że maturzyści stali się ich zakładnikami, a za całość zamieszania obwiniają wyłącznie polski rząd oraz polityków Prawa i Sprawiedliwości.

Reklama

Niezależnie od takich ocen, matury mają się odbyć, co ma uspokoić nastroje przede wszystkim wśród maturzystów. Premier Morawiecki uważa, że przyjęcie ustaw zapobiegnie paraliżowi w edukacji, jak i tworzeniu dalszego chaosu. Powiedział, że celem rządu jest sprawienie, aby każdy tegoroczny maturzysta mógł przystąpić do egzaminu dojrzałości. Rząd nowe ustawy ma procedować jeszcze w środę, zaś w czwartek zajmie się tym Sejm i Senat.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: Adam Barański)

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2019-04-24 19:31:38

    a kto te matury pisemne sprawdzać będzie? egzaminatorzy to przecież nauczyciele...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2019-04-24 21:03:49

    Rzad sobie w 5 min prawo zmienia . Dzisiaj kozlem ofiarnym nauczyciele, a jutro kto? Po egzaminach gimnazjalnych bylo wiadomo ze tak bedzie. Ciesze sie ze dzieci i mlodziez jest spokojna. Tylko teraz pytanie: co rzad spoleczenstwu udowodnil? Ze wszystko moze i zyjemy w panstwie bez prawa?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2019-04-24 21:14:34

    tylko że 25 kwietnia to piątek proszę Pani

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama