Krajowa Administracja Skarbowa zamknęła i podsumowała kampanię rozliczeń podatkowych za miniony rok. Statystyki nie kłamią: mieszkańcy województwa podlaskiego coraz chętniej wybierają internet, bogacą się na potęgę, a lokalni rekordziści obracają kwotami, które przyprawiają o zawrót głowy. Sprawdziliśmy, jak wyglądał finansowy rok na Podlasiu. Do urzędów skarbowych w naszym regionie wpłynęło łącznie prawie 640 tys. deklaracji. Prawdziwym hitem okazało się rozliczenie cyfrowe – drogą elektroniczną przesłano rekordowe 95% wszystkich dokumentów (608 tys. deklaracji), z czego lwią część, bo aż 368 tys., podatnicy złożyli za pomocą rządowej usługi Twój e-PIT.
Większość mieszkańców województwa podlaskiego miała powody do zadowolenia po wysłaniu formularzy. Urzędy skarbowe przelały na konta podatników łącznie ponad 712 mln zł z tytułu nadpłaconego podatku – taki zastrzyk gotówki dotyczył aż 68% rozliczających się. Niestety, nie każdy miał tyle szczęścia. Kolejne 16% musiało głęboko sięgnąć do kieszeni i dopłacić fiskusowi łącznie 362 mln zł. Pozostałe 16% złożyło tzw. „zerówki”.
Absolutnym rekordzistą w kategorii odzyskiwania pieniędzy okazał się podatnik rozliczający się w Zambrowie, któremu urząd zwrócił astronomiczne 2,4 mln zł. Z kolei największy ból finansowy dotknął mieszkańca Kolna – tamtejszy Urząd Skarbowy odnotował rekordową dopłatę w wysokości 1,7 mln zł.
Z roku na rok w województwie podlaskim rośnie liczba osób, które mogą pochwalić się siedmiocyfrowym dochodem. W najnowszym podsumowaniu barierę miliona złotych przekroczyło dokładnie 1080 osób – to o 30 więcej niż rok wcześniej.
Gdzie mieszka podlaska klasa biznesowa? Prawdziwym zagłębiem bogactwa pozostaje Białystok. W Drugim Urzędzie Skarbowym w Białymstoku rozliczyło się 340 milionerów, a w Pierwszym – 190. Trzecie miejsce na podium zajęła Łomża z wynikiem 129 osób. Łącznie z podatku dochodowego (PIT) do budżetu z naszego regionu wpłynęło 4,29 mld zł. Choć 94% Podlasian mieści się w pierwszym progu podatkowym, to liczba osób objętych stawką 32% wzrosła aż o jedną czwartą.
Choć najwięcej zamożnych osób mieszka w stolicy województwa, to absolutny rekord dochodów z działalności gospodarczej należy do przedsiębiorcy z Łomży. Biznesmen wykazał w swojej deklaracji gigantyczną kwotę aż 24 mln zł.
Co ciekawe, Łomża rozbiła bank również w kategorii najlepiej zarabiających na etacie. Na popularnym formularzu PIT-37 tamtejszy rekordzista wykazał blisko 6 mln zł dochodu. Białystok obronił honor na rynku finansowym – najwyższy zysk z obrotu papierami wartościowymi (PIT-38) należał do białostoczanina i wyniósł 12,8 mln zł.
Rynek kapitałowy przyciąga coraz większą liczbę graczy, a miniony rok był wyjątkowo łaskawy dla inwestorów z Podlasia. Liczba osób, które zadeklarowały czysty zysk z obrotu akcjami lub obligacjami, skoczyła z 14,5 tys. do ponad 17,6 tys.
Przełożyło się to na spektakularny wynik finansowy. Łączny wykazany dochód giełdowy na Podlasiu wyniósł aż 423,5 mln zł, co oznacza potężny skok w porównaniu z wcześniejszymi 214,5 mln zł. Inwestycje to jednak ryzyko – ponad 7,4 tys. osób zanotowało straty, tracąc łącznie na giełdzie równe 100 mln zł.
Tradycyjnie najchętniej wykorzystywanym odliczeniem była ulga prorodzinna. Podlascy rodzice zgłosili do niej 196 804 dzieci, dzięki czemu w portfelach mieszkańców zostało 140,7 mln zł. Dużą popularnością cieszyły się również ulgi rehabilitacyjne (32 tys. osób) oraz ulgi na internet (10 tys. osób).
Ponad 49 tys. młodych pracowników (do 26. roku życia) skorzystało z przepisów o „zerowym PIT”. Łączna kwota ich przychodów zwolnionych z podatku wyniosła blisko 1,937 mld zł. Podlasianie wykazali się też wielkim sercem – ponad 9 tys. osób odliczyło w zeznaniach darowizny przekazane w formie oddanej krwi.
A jak wyglądało Wasze tegoroczne rozliczenie z fiskusem? Znaleźliście się w grupie szczęśliwców, którzy otrzymali upragniony zwrot na konto, czy tym razem to Wy musieliście dopłacić urzędowi skarbowemu?
Przemysław Sarosiek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze