Reklama

Miliony ludzi rezygnują z Facebooka i Twittera. Przenoszą się na Parler

Jeszcze dwa dni temu na nowy komunikator i platformę w mediach społecznościowych przeniosło się około 10 milionów ludzi. Dziś są to już dziesiątki milionów nowych użytkowników. Parler, bo tak nazywa się nowa aplikacja i komunikator, szybko podbija internet, szczególnie wśród konserwatystów, liberałów, a ogólnie mówiąc prawej strony sceny politycznej z różnych krajów świata.

Pierwsi milionami zaczęli na Parler przenosić się Amerykanie. Konserwatyści i republikanie masowo porzucają Facebooka i Twittera, w których to platformach od dawna blokowane są możliwości jakiejkolwiek już wypowiedzi. Blokowany jest także prezydent USA Donald Trump i zewsząd w zasadzie padają słowa krytyki wobec potentatów internetowych, którzy bawią się w cenzora oraz stosują wręcz blokadę swobodnej debaty publicznej.

Parler jest platformą nową i jeszcze nie posiada wielu funkcji, ale jest już polska wersja językowa, choć mocno niedopracowana. Od kilku dni jednak dołączyły tam tysiące polskich użytkowników i tak zwany polski Parler rozwija się praktycznie tak samo dynamicznie, jak amerykański. To będzie wymagało poprawienia działania aplikacji w szybkim terminie. Co wkrótce zapewne będzie możliwe. Bo już od prominentnych republikańskich inwestorów popłynęły miliony dolarów na poprawę działania Parlera. Czy można już mówić o przełamaniu monopolu Facebooka i Twittera w branży mediów społecznościowych? Jeszcze za wcześnie, ale jeśli nowa platforma będzie nadal rozwijała się w takim tempie, monopol ten z pewnością bardzo szybko zostanie przełamany.

Reklama

To, co trzeba jeszcze wiedzieć odnośnie Parlera, to tyle, że nie blokuje on zasięgów. Stąd też informacje, opinie, linki, komunikaty oraz wszelkie wpisy docierają do rzeczywistej liczby odbiorców. Czyli jest to coś, na co czekały miliony użytkowników na całym świecie. Na innych platformach społecznościowych zasięgi są blokowane bardzo mocno, a jeśli ktoś chce, aby zasięg był większy, musi za to płacić. Na Parlerze na razie nie ma takich sytuacji, co nie znaczy też, że w przyszłości się to nie zmieni.

Jak wspominaliśmy, na Parler dołączyły tysiące polskich użytkowników. Przeniosły się tam także prawicowe media, których treści są blokowane w istniejących, dużych mediach społecznościowych. Oprócz naszej redakcji, która ma tam już swoje konto, jest też redakcja Życia Stolicy, Niezależnej, ale też Tygodnika Solidarność. Wśród użytkowników Parlera znajdziemy również Fundację Ordo Iuris, polityków polskiej prawicy, dziennikarzy i komentatorów życia publicznego. Do chwili obecnej nie ma żadnego przypadku blokowania wolności słowa przez administrację Parlera i z zapowiedzi jej twórców wynika, że taka praktyka nie będzie stosowana w przyszłości.

Reklama

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: zrzut ekranu z Parler.com)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama