Deszcz zobaczymy raczej dopiero pod koniec przyszłego tygodnia. Co oznacza, że na razie mokro będzie tylko dlatego, że wciąż topi się śnieg, który napadał nam w styczniu i w lutym. Brak deszczu to akurat dobra wiadomość, ponieważ stan wód na Podlasiu w wielu miejscach jest podniesiony.
Z jednej strony odrobina deszczu by z pewnością się przydała, bo o tej porze roku jest on zwyczajnie potrzebny. Z drugiej strony mamy w tej chwili do czynienia z roztopami, które powodują, że na zewnątrz jest albo wilgotno, albo wręcz mokro. Duża ilość śniegu, która spadła nam podczas serii opadów w styczniu, a następnie w lutym sprawiła, że wszystko spływa do studzienek i kanalizacji, zaś z pól i łąk strużki wody z roztopionego śniegu sączą się do pobliskich rzek i innych zbiorników wodnych.
Jeszcze w minionym tygodniu Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej informował w komunikacie ostrzegawczym, że podniósł się poziom wód w naszym regionie. Przewidywano wzrost poziomu wody w rzekach do strefy wody wysokiej, lokalnie powyżej stanów ostrzegawczych. Miejscami zaś, w związku z utrzymującymi się zjawiskami lodowymi, mogły wystąpić utrudnienia przepływu i związane z tym większe wahania stanu. Do tego nałożyły się roztopy w górach, które sprawiły, że do źródeł rzek dostała się większa ilość wody, więc dopływy między innymi Wisły dostarczają większej ilości wody. Podwyższony stan wody mamy choćby na rzece Bug oraz Narew. Ale najbliższe prognozy wskazują, że z pomocą przyjdzie znów sama Matka Natura.
„Najbliższe opady nadejdą dopiero w drugiej połowie przyszłego tygodnia, mniej więcej około czwartku lub piątku (4-5.03), więc nadmiar wody opadowej i roztopowej zdąży w tym czasie wsiąknąć w głębsze warstwy gleby lub wyparować. Z pomocą przyjdą też niższe temperatury, które pod koniec przyszłego tygodnia sprawią, że nocami będzie poniżej zera, a za dnia w okolicach zera. Powierzchnia gleby ponownie zacznie zamarzać. Błoto przestanie być problemem” – czytamy na portalu Twoja Pogoda.
Mimo to, Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej podaje, że na Podlasiu w związku ze spływem wód roztopowych przewiduje się dalszy wzrost poziomu wody w rzekach do strefy wody wysokiej, a lokalnie nawet powyżej stanów ostrzegawczych. Bo w ciągu dnia będą jednak temperatury dodatnie, które będą sprzyjać dalszym roztopom. Z tym, że śnieg będzie topił się nieco wolniej niż w ostatnich dniach.
Na deszcz, który zmyje też bałagan, jaki wciąż jeszcze widzimy na ulicach i chodnikach, szczególnie w większych miastach, musimy poczekać co najmniej do czwartku przyszłego tygodnia. W naszym jednak regionie raczej należy nastawić się na opady deszczu i deszczu ze śniegiem.
(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: DDB)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze