Muzeum Pamięci Sybiru w Białymstoku stało się miejscem poruszającego spotkania, które połączyło stolicę Podlasia z odległą Patagonią. Do Białegostoku przyjechała María Teresa Dittler – argentyńska pielęgniarka, która przez lata zafascynowana opowieściami polskich Sybiraków, poświęciła swoje życie, by ocalić od zapomnienia ich dramatyczne losy. Autorka książek „Od świtu do zmierzchu. Polscy imigranci w Patagonii” oraz „Czerwone maki. Powojenni polscy imigranci” udowodniła, że pamięć ludzka jest silniejsza niż niszczejące dokumenty.
Wszystko zaczęło się całkowicie naturalnie w Buenos Aires. Jako absolwentka szkoły pielęgniarskiej przy Szpitalu Brytyjskim, María Teresa Dittler pracowała w dużej firmie, gdzie opiekowała się starszymi pracownikami przechodzącymi na emeryturę. Wśród nich byli Polacy, którzy podczas formalnych wizyt zaczęli otwierać przed nią swoje serca. Argentyńska pielęgniarka, nie wiedząc wcześniej nic o tragicznej historii Europy Wschodniej, wsiąkła w te opowieści bez pamięci. Chodziła od domu do domu, a kolejni polscy imigranci przekazywali jej kontakty do swoich rodaków, tworząc gigantyczną sieć niezwykłych wspomnień.
Wspomnienia uratowane przez Dittler opisują niesamowitą, pełną cierpienia drogę Polaków, którzy w latach 1946–1948 dotarli do Argentyny. Jej rozmówcy opowiadali o sowieckich katorgach na Syberii, wycieńczającej wędrówce przez Bliski Wschód, szkoleniach wojskowych w Iraku czy Egipcie oraz o krwawych bitwach pod Monte Cassino i Ankoną. Po wojnie, przez Anglię i Francję, trafili do Ameryki Południowej. To tam, na drugim końcu świata, zbudowali nowe domy, założyli rodziny i aktywnie rozwijali argentyńską naukę, przemysł oraz kulturę, nigdy nie zapominając o swoich korzeniach.
Czwartek, 18 czerwca 2026 roku, zapisze się jako ważny dzień w międzynarodowej strategii białostockiej placówki. Dyrektor Muzeum Pamięci Sybiru, prof. Wojciech Śleszyński, podkreślił, że misją instytucji jest poszukiwanie i upowszechnianie świadectw polskich deportowanych na całym świecie. Dzięki wrażliwości argentyńskiej pisarki, historie, które mogły bezpowrotnie przeminąć wraz z odejściem ostatnich świadków, wróciły do Polski, budując trwały, kulturowy most między naszym regionem a Argentyną.
Czy znaliście wcześniej historię polskich Sybiraków, którzy po wojnie znaleźli schronienie w Ameryce Południowej? Jak oceniacie rolę zagranicznych badaczy w odkrywaniu naszej narodowej historii? Podzielcie się swoimi refleksjami w komentarzach na naszym profilu na Facebooku! Jeśli w Waszych rodzinnych archiwach kryją się listy, pamiątki lub wspomnienia krewnych, których losy rzuciły na emigrację, koniecznie napiszcie do naszej redakcji na adres: [email protected]!
Przemysław Sarosiek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze