Kampania prezydencka rozkręca się na dobre. Ale już od pewnego czasu dotyka ona bezpośrednio środowisko notariuszy. Bo nawet, kiedy kampanii nie było, notariusze byli niejako obrażani, czemu wyraźnie dali wyraz w swoim oświadczeniu. Zaapelowali kilka dni temu do polityków, aby nie wykorzystywali instytucji notariatu do bieżącej walki politycznej.
W miniony poniedziałek na niemal wszystkie redakcyjne skrzynki mailowe w całym kraju trafiło oświadczenie, które nie daje żadnego pola do własnych interpretacji. Notariusze zdenerwowali się, gdy prezydenta RP lub innego polityka porównuje się do osoby bezwiednie podpisującej ważne dokumenty, a określanej mianem notariusza. Podkreślają, że ich praca jest odpowiedzialna i nie ma nic wspólnego ze zwykłym podpisywaniem dokumentów. Bo praktyka jest taka, że wszystkie dokumenty muszą być dokładnie sprawdzone, by nie budziły żadnych wątpliwości. Notariusze również ponoszą odpowiedzialność za to, co wychodzi z ich kancelarii.
Patrząc realnie, to apel ten w zasadzie powinien być skierowany praktycznie wyłącznie do polityków opozycji, którzy w taki sposób próbują drwić z urzędującego prezydenta RP Andrzeja Dudy. Od kilku lat nazywając go właśnie notariuszem. Po kilku latach zatem sami notariusze zabrali w końcu głos i poniżej publikujemy pełny tekst oświadczenia podpisany przez Krajową Radę Notarialną.
„Krajowa Rada Notarialna zwraca się do Państwa z apelem o powstrzymanie się od używania określenia „notariusz kogoś lub czegoś” w odniesieniu do działań polityków, szczególnie w kontekście rozpoczynającej się kampanii prezydenckiej.
Posługiwanie się tym określeniem jest krzywdzące zarówno dla samej instytucji notariatu, jak i polskich notariuszy oraz przyczynia się do budowania nieprawdziwego wizerunku osób wykonujących ten zawód.
Notariusz realizuje powierzone przez Państwo zadania publiczne nierozerwalnie związane z przymiotami bezstronności i zaufania publicznego. Przekazywanie lub chociażby sugerowanie opinii publicznej, że notariusz działa bezrefleksyjnie lub, co gorsze, w czyimkolwiek interesie i podpisuje dokumenty, kierując się interesem jednej ze stron, godzi nie tylko w nas i nasz zawód, ale także w prestiż państwa, które powołało notariuszy do pełnienia roli gwarantów bezpiecznego obrotu prawnego. Notariusz obowiązany jest dokonywać czynności zawodowych zgodnie z prawem, według najlepszej wiedzy oraz ze szczególną starannością. Z ustawy – Prawo o notariacie wynika wprost, że obowiązkiem notariuszy jest ochrona interesów wszystkich stron zaangażowanych w dokonywaną czynność.
Biorąc pod uwagę powyższe argumenty, trudno nie zgodzić się, że określenie „notariusz kogoś lub czegoś” jest całkowicie nieuprawnione i wypacza obraz tego zawodu. Być może jest ono efektowne i dlatego od co najmniej kilku lat pojawia się w wypowiedziach niektórych polityków.
W dniu 10 maja odbędzie się pierwsza tura wyborów prezydenckich. Przed nami intensywna kampania. W imieniu środowiska notarialnego zwracamy się do Państwa z apelem, aby przy okazji walki o poparcie wyborców nie dopuścić do dyskredytowania dobrego imienia poszczególnych grup wyborców, w tym wypadku notariuszy.
Krajowa Rada Notarialna”
Być może po treści tego oświadczenia politycy będą rozważniej dobierać słowa w określaniu głowy państwa. Choć patrząc na to, co ostatnio wydarzyło się w Pucku i Wejherowie, jak Andrzej Duda został potraktowany przez przyjezdną grupę działaczy KOD-u i następnie, jak ta grupa została potraktowana przez Małgorzatę Kidawę-Błońską oraz jej zwolenników, trudno chyba mieć nadzieję, że używany będzie jakkolwiek wyważony język w kampanii wyborczej.
(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: sxc.hu)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze