Reklama

Odszedł Ignacy Jasionowski. Żegnamy szefa suwalskiego WORD, byłego wicemarszałka województwa podlaskiego

W niedzielę (11 stycznia) z Suwałk nadeszła bardzo smutna wiadomość. Zmarł Ignacy Jasionowski, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Suwałkach. Był bardzo znanym samorządowcem, pasjonatem przyrody i człowiekiem zaangażowanym w bezpieczeństwo ruchu drogowego. Znano Go nie tylko w rejonie Suwalszczyzn - w końcu to były wicemarszałek województwa podlaskiego i wielki miłośnik Ziemi Suwalskiej. Miał 62 lat.

Samorządowiec z misją

Ignacy Jasionowski przez dekady był jedną z kluczowych postaci życia publicznego na Suwalszczyźnie i w województwie podlaskim. Z wykształcenia był leśnikiem, ale swoją drogę zawodową budował w Urzędzie Wojewódzkim i Starostwie Powiatowym w Suwałkach. W latach 2008–2011 pełnił prestiżową funkcję wicemarszałka województwa podlaskiego, gdzie z ramienia Polskiego Stronnictwa Ludowego odpowiadał za kluczowe działy: infrastrukturę oraz ochronę środowiska. W swojej karierze kierował również Suwalskim Parkiem Krajobrazowym oraz - jako wiceprezes - Wojewódzkim Funduszem Ochrony Środowiska w Białymstoku. 

Troska o bezpieczne drogi

Najmocniej kojarzony był jednak z Wojewódzkim Ośrodkiem Ruchu Drogowego w Suwałkach. Przez wiele lat piastował tam stanowisko wicedyrektora, a w czerwcu 2024 roku stanął na czele placówki. Jako dyrektor postawił na nowoczesność i empatię – dążył do budowania przyjaznej atmosfery między egzaminatorami a kursantami. Był niezwykle zaangażowany w promowanie bezpieczeństwa. To dzięki jego inicjatywie organizowano szkolenia z pierwszej pomocy oraz głośne akcje edukacyjne, takie jak „Bądź widoczny, bądź bezpieczny”. Jego głos był niezwykle ceniony w mediach, gdzie fachowo komentował zmiany w przepisach, zawsze kładąc nacisk na ochronę pieszych i rowerzystów.

Reklama

Z miłości do natury i Suwalszczyzny

Jednak jego prawdziwą pasją była przyroda. Chociaż pracował w poważnych urzędach na odpowiedzialnych stanowiskach tp najlepiej czuł się w otoczeniu ukochanej suwalskiej natury. Jasionowski, mieszkający w Smolnikach, był zapalonym przyrodnikiem, a jego największą pasją były ptaki. O ich zwyczajach i tajemnicach potrafił zajmująco opowiadać całymi godzinami.

Jego odejście to wielka strata dla suwalskiej administracji, środowiska transportowego i wszystkich, którym bliskie było dobro naszego regionu.

Reklama

Redakcja Dzień Dobry Podlaskie składa najszczersze kondolencje Rodzinie, Bliskim oraz Współpracownikom śp. Ignacego Jasionowskiego. 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama