Już od czwartku widać na polskich dworcach coraz więcej podróżnych, którzy zjeżdżają do domów na święta Bożego Narodzenia. W Białymstoku na dworcu także z każdym dniem i godziną robi się coraz tłoczniej.
Dziś, ale także i jutro przewoźnicy będą musieli obsłużyć dużą liczbę pasażerów. Od kilku dni widać już zwiększony ruch. Także na białostockim dworcu PKP pojawia się coraz więcej podróżnych, którzy zdążają w różnych kierunkach. Na razie większych kłopotów nie ma, choć niektórzy przyznają, że przydałyby się nieco większe składy pociągów. Na niektórych połączeniach bywa bardzo tłoczno.
- Dojechałem z Olsztyna, ale dopiero w połowie trasy było gdzie usiąść. Jakby były jeszcze ze dwa wagony, wszystkim byłoby wygodniej. Ludzie stali w korytarzach jak za starych czasów – powiedział Bartosz.
- Przyjechałam z Warszawy do Białegostoku i muszę się jeszcze dostać do Ełku. W tym pierwszym pociągu było całkiem znośnie, ale już widzę, że do Ełku lekko nie będzie. Proszę zobaczyć ile ludzi tu czeka – mówi Urszula.
- PKP daje radę. Przynajmniej na teraz. Nie wiem jak będzie jutro, ale dziś nie było żadnego opóźnienia, a jechałam tu z Katowic – mówi naszej redakcji Anna.
- Ja dziś tylko służbowo jeszcze. Do domu będę jechał w piątek wieczorem. Ale mogę powiedzieć, że już czuć święta w podróży. Jest dużo więcej ludzi niż normalnie. W sumie to jestem mile zaskoczony, że pociągi jeżdżą bez opóźnień i wszyscy się mieszczą – podzielił się z nami Rafał.
Nie zawsze bywało tak dobrze, jak teraz. Zdarzały się lata, kiedy wydawało się, że nikt z zarządów spółek kolejowych nie myślał za wiele, że w okresie świąt Bożego Narodzenia podróżuje więcej osób niż w powszednie dni. Po świętach zresztą również trzeba się liczyć z większym natężeniem ruchu pasażerskiego. Kolejna fala podróżnych spodziewana jest jeszcze przed Sylwestrem i tuż po Nowym Roku. Ale wydaje się, że wszystko powinno odbyć się bez kłopotu.
Białostocki dworzec jeszcze wczoraj był niemal cały dzień pełen podróżnych, którzy postanowili skorzystać z usług kolejowych. Mimo dość dużego tłoku, wszystko wydawało się być w porządku. Ale pamiętajmy, że tam gdzie jest więcej ludzi, pojawiają się również kieszonkowcy. Warto zwrócić uwagę na bagaż podręczny, czy torby i torebki nie są rozpięte. Panowie zaś powinni pamiętać, aby nie trzymać portfela ani telefonu komórkowego w tylnej kieszeni spodni. Chwila nieuwagi i można stracić portfel lub dokumenty. Poza tym taka strata to również zepsute święta.
(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: BI-Foto)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze