Reklama

Przed nami jeszcze co najmniej 6 tygodni zimy. Phil zobaczył swój cień

To co widzicie za oknem to obrazek, jaki będzie nam towarzyszył jeszcze przynajmniej przez sześć tygodni. Wiosna szybko nie przyjdzie. W każdym razie, tego pewien jest Phil z Pensylwanii w USA, najsłynniejszy świstak na świecie. I na czym jak na czym, ale na tym musi się raczej znać, ponieważ pogodę przepowiada już blisko 135 lat.

Każdego roku, w święto Ofiarowania Pańskiego, czyli 2 lutego (w Polsce obchodzimy wtedy święto Matki Bożej Gromnicznej), ze swojej norki na odległym kontynencie, w miasteczku Punxsutawney w stanie Pensylwania, w USA, wychodzi świstak. Nie byle jaki, bo zna go cały świat. Świstak Phil bowiem od prawie 135 lat przepowiada zasadniczą kwestię o tej porze roku – czyli ile jeszcze będzie trwała zima. Są tylko w zasadzie dwie możliwości, albo świstak zobaczy swój cień, albo nie.

Ale właśnie od tego czy zobaczy swój cień, czy nie, zależy, ile będzie jeszcze trwała zima. W miniony wtorek, jak co roku, w miasteczku Punxsutawney, odbyły się uroczystości związane z przepowiadaniem pogody. A raczej długości trwania zimy. Okazało się, że świstak Phil zobaczył swój cień. A to oznacza, że przed nami jeszcze sześć bitych tygodni ze śniegiem, mrozem i innymi atrakcjami, które serwuje zima. Wychodzi więc na to, że wiosny najwcześniej możemy się spodziewać dopiero w drugiej połowie marca.

Reklama

Przepowiedniom Phila zawsze towarzyszy odpowiednia ceremonia. Włącznie z tym, że jest mistrz ceremonii, który ją prowadzi. Na scenie pojawiają się każdorazowo panowie w charakterystycznych kapeluszach, są odświętnie ubrani i mają muchy. Mistrz ceremonii i jednocześnie przedstawiciel Klubu Świstaka, odczytuje słowa sympatycznego zwierzątka. Choć jeszcze, mimo że upłynęło blisko 135 lat, odkąd Phil przepowiada pogodę, nie udało się odnaleźć słownika angielsko – świstakowego. Ale to właśnie z języka świstakowego na angielski tłumaczone jest wszystko, co Phil ma do powiedzenia zebranym tłumom.

Reklama

Święto, a właściwie Dzień Świstaka, mocno rozpropagowała komedia z Billem Murray’em w roli głównej, pod tym samym tytułem. Nakręcony w 1993 roku film sprawił, że zarówno miasteczko Punxsutawney w Pensylwanii, jak i coroczne święto, które tam się odbywa, zna już praktycznie cały świat. Nam zaś pozostaje liczyć, że świstak Phil się pomylił i wiosna przyjdzie szybciej. Wtajemniczeni bowiem twierdzą, że Phil myli się w swoich przepowiedniach nawet w 50 proc.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: Twitter.com/ Tyler ISD)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama