Reklama

Przetasowania w Platformie. Tyszkiewicz powalczy o mandat senatora



Platforma Obywatelska w naszym województwie przejdzie delikatny lifting. Jednak nie na tyle duży, żeby jakoś szczególnie mocno powalczyć o lepszy wynik w wyborach parlamentarnych. Wiadomo, że liderem listy do Sejmu nie będzie obecny szef struktur regionalnych – Robert Tyszkiewicz. Zawalczy on o fotel senatora z okręgu południowego naszego województwa.

Słabnące notowania partii rządzącej spowodowały, że trzeba było podjąć kroki, które mogłyby jej notowania podciągnąć nieco w górę. Po przegranych wyborach Bronisława Komorowskiego, partia straciła też i sporo wyborców. Obecnie już ucichły echa związane z szefem kampanii prezydenckiej – Robertem Tyszkiewiczem – co wcale nie znaczy, że teraz łatwo by mu było przewodzić liście do Sejmu. Prawdopodobnie to był główny powód, dla którego szef regionalnych struktur zdecydował się kandydować do Senatu i to z okręgu, w którym Bronisław Komorowski miał zawsze dobre poparcie, także w ostatnich, majowych wyborach.

Nie bez znaczenia pozostaje fakt, że Robert Tyszkiewicz zdecydował się ubiegać o mandat Senatora RP na południu województwa. Mieszka tam sporo mniejszości narodowych, którymi zajmuje się od wielu lat. Jest w końcu przewodniczącym sejmowej komisji spraw zagranicznych oraz przewodniczącym Parlamentarnego Zespołu ds. Białorusi. Nic dziwnego, że skoro to właśnie w tym okręgu mieszka najwięcej osób pochodzenia lub narodowości białoruskiej, łatwiej mu będzie zdobywać głosy wśród środowisk, którymi się zajmował. W Białymstoku i powiecie białostockim miałby z pewnością trudniej. Tu musiałby się zmierzyć najprawdopodobniej z Janem Dobrzyńskim – kandydatem Prawa i Sprawiedliwości, który pokazał już w kampanii do samorządu, że łatwym przeciwnikiem dla nikogo nie będzie. Wiadomo także, że kampanią Tyszkiewicza nie pokieruje, jak można było się spodziewać – Anna Mierzyńska – dyrektorka jego biura. Za kampanię w tym roku będzie odpowiadał radny Tomasz Janczyło. Za całość kampanii Platformy do Parlamentu ma odpowiadać Cezary Mielko.

- W podlaskiej Platformie przygotowania do wyborów idą pełną parą. Obecnie na poziomie struktur powiatowych wyłaniani są kandydaci do umieszczenia na liście wyborczej do parlamentu. Kampania na pewno będzie bardzo intensywna. Będziemy ją opierać o to co najważniejsze, czyli bycie nadal blisko ludzi i nieustanny kontakt z wyborcami, mieszkańcami naszego regionu. Mieszkańcom wydaje się obecnie za naturalne to, że powstają nowe drogi jak trasa do Warszawy, tereny inwestycyjne – specjalna strefa inwestycyjna czy też inwestycja IKEA w Orli, Opera, Stadion w Białymstoku, drogi powiatowe, pływalnie – to m.in. sukcesy Platformy. Chcemy o nich przypominać, ale przede wszystkim mówić o tym, co dalej. A dalej jest jedno pewne, że ta infrastruktura musi zacząć się przekładać na wyraźną pomyślność obywateli – zapowiada radny Tomasz Janczyło.

Z naszych informacji wynika, że do senatu wystartuje także obecny wicemarszałek województwa podlaskiego – Maciej Żywno. To on ma zdobywać głosy dla Platformy Obywatelskiej. W poprzednich wyborach z tego okręgu mandat zdobył Tadeusz Arłukowicz, ale w tym roku wszystko wskazuje na to, że udziału w kampanii już brać nie będzie. Prawie dwa lata temu Tadeusz Arłukowicz zaczął już oficjalnie krytykować poczynania władz regionalnej Platformy Obywatelskiej, a zwłaszcza – wyniszczający jak się okazało dla partii – sojusz z Tadeuszem Truskolaskim w Białymstoku. To oczywiście nie było po myśli władz Platformy, która kolejny raz poparła Truskolaskiego w wyborach samorządowych na prezydenta Białegostoku, mimo że stworzył swoje listy i ubiegał się o reelekcję z własnego komitetu.

- Trudno mi w obecnej sytuacji wyobrazić sobie, bym mógł wystartować z list Platformy Obywatelskiej. Sposób zarządzania partią, szczególnie na szczeblu lokalnym, sprawia, że to środowisko staje się dla mnie coraz bardziej obce. Przykro mi, kiedy obserwuję jak PO, którą współtworzyłem, której byłem przewodniczącym w Białymstoku, która była otwarta na często trudną, ale dającą wszystkim szansę głosu dyskusję, teraz sferę decyzyjną zamknęła do przestrzeni gabinetów, w konsekwencji tracąc istotny wpływ na przyszłość miasta. Swoisty handel polityczny przed wyborami samorządowymi, którego podmiotem nie była partia lecz profity poszczególnych jej funkcjonariuszy, doprowadził – przed czym przestrzegałem już ponad rok temu – do zmarginalizowania Platformy Obywatelskiej w Białymstoku – mówił jeszcze w marcu senator Tadeusz Arłukowicz.

Wciąż pozostaje wielką niewiadomą, kto będzie otwierał listę do Sejmu. Mówi się o pośle Damianie Raczkowskim, który z kolei ma bardzo dobre kontakty z premier Ewą Kopacz. Damian Raczkowski to także młody polityk PO, który nie jest szczególnie źle odbierany. Niemniej jest postacią dość mało wyrazistą i jak na „jedynkę” może być mu ciężko pociągnąć całość listy. Nie wiadomo co będzie z obecnym wojewodą Andrzejem Meyerem. Wiemy, że przymierzał się do fotela senatora, ale w tej sytuacji, raczej będzie musiał zadowolić się innym stanowiskiem, może zajmie miejsce Macieja Żywno w Sejmiku Województwa, kiedy ten dostanie się do Senatu. Takie decyzje jeszcze są przed władzami i przed Radą Regionu Platformy. Ale za to wiadomo, że z list PO, ani z poparciem PO nie wystartuje do Parlamentu Tadeusz Truskolaski. Najprawdopodobniej w ogóle rozmyślił się ze startowania do Parlamentu. Jednak dopóki listy nie są pozamykane, jak to w polityce, wszystko jest możliwe.

Z naszych informacji wynika, że ułożenie pełnych list Platformy nie będzie łatwe. Część osób się wykruszyła, inni nie widzą szans w kandydowaniu, kiedy partia notuje spadek popularności. Choć trzeba przyznać, że nie jest on jakoś mocno spadkowy. Niemniej w naszym województwie, gdzie wyborcy są ukierunkowani bardziej na prawo sceny politycznej, Platforma Obywatelska, zawsze notowała słabszy wynik niż na zachodzie Polski. Stąd można się spodziewać, że do wzięcia mogą być jedynie dwa lub trzy mandaty do Sejmu i niepewne do Senatu.

Jak rozłożą się nazwiska na listach będzie wiadomo na początku sierpnia. To wówczas trzeba będzie zatwierdzać pełne listy kandydatów i zacząć już prawdziwą kampanię, w której głównym rywalem na Podlasiu i w Białymstoku jest dla Platformy Prawo i Sprawiedliwość. Wkrótce postaramy się opisać również to, jak wygląda kształtowanie list w partii Jarosława Kaczyńskiego.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: BI-Foto)
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    - niezalogowany 2015-07-23 17:57:26

    Tyszkiewiczowi dziękujemy juz za wszystko co zrobiłeś dla Podlasia

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Adaś Remy - niezalogowany 2015-07-23 12:46:43

    PiS Jurgiel nie bedzie jedynką, Kosicki wystartuje i zacznie sie wysyp ciekawych informacji, pogrąży listę PiS-u, tyle ma za uszami. Największe zaskoczenie czeka dobrzyńskiego jak zobaczy rywala to sie załamie. Dlatego teraz opowiadane są bzdury o kandydatach do Senatu.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Adaś Remy - niezalogowany 2015-07-23 12:43:24

    No, jakby Pani Agnieszka raz napisała prawdę to by chyba umarła. Same bzdury, lub listacżyczeń PiS.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama