Kandydaci Platformy Obywatelskiej do Rady Miasta proponują uruchomienie dodatkowych przychodni czynnych w niedziele i święta. Zwracają również uwagę na potrzebę szczepień ochronnych dzieci.
Aktualnie w Białymstoku działają trzy przychodnie, do których można zgłaszać się w nagłych przypadkach. Ale po wygranych wyborach samorządowych działacze i politycy Platformy Obywatelskiej startujący z list Koalicji Obywatelskiej do Rady Miasta chcą by w Białymstoku uruchomionych zostało pięć przychodni z lekarzami rodzinnymi. Byłyby to placówki osiedlowe, dofinansowane z kasy miasta, które przyjmowałyby pacjentów w soboty, niedziele oraz święta.
- Uważamy, że miasto powinno dofinansować, na początku pięć przychodni, które świadczyłyby taką pomoc w weekendy oraz w święta. Te pięć przychodni zwiększyłoby dostępność lekarza internisty oraz lekarza pediatry. Koszt takiej pomocy, jeżeli byłaby ona świadczona około stu dni w roku, to przy pięciu przychodniach byłaby to kwota około 5 milionów złotych – powiedział Łukasz Prokorym, kandydat do Rady Miasta
Na tym jednak nie kończą się pomysły kandydatów Koalicji Obywatelskiej, jeśli chodzi o opiekę zdrowotną. Postulują i zalecają rodzicom, mieszkańcom Białegostoku szczepienia ochronne ich dzieci. Jak przekonywał szef białostockiego Sanepidu, szczepienia chronią przed chorobami. Zwłaszcza tymi chorobami, z którymi dość długo, zanim nie pojawiły się szczepionki, ciężko było sobie poradzić.
- Jeżeli spadnie poziom wyszczepialności poniżej wskaźnika 90 – 85 procent, wówczas powrócą choroby, które do tej pory nie były naszym koszmarem, nie były naszym zmartwieniem. A więc takie choroby jak polio, choroba Heinego Medina – przekazał Wojciech Zbigniew Zwierz, szef białostockiego sanepidu oraz kandydat do Rady Miasta.
Podkreślił, że szczepień nie należy się obawiać, ponieważ kalendarz i lista szczepień od konkretnych chorób, były opracowane przez specjalistów, między innymi przez Państwowy Zakład Higieny i Narodowy Instytut Zdrowia. Dodał, że lekarze wiedzą co robią, włącznie z mieszaniem szczepionek podawanych dzieciom.
- Oczywiście, jak w każdej dziedzinie, mogą być tak zwane niepożądane odczyny poszczepienne. Owszem, one zdarzają się. Ale to jest naprawdę bardzo minimalne ryzyko w odniesieniu do całej populacji – dodał dr. Zwierz.
Do szczepień Platforma i jej politycy nie będą nikogo zmuszać. Poprzestaną na zachęcaniu mieszkańców Białegostoku do szczepienia swoich dzieci.
(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: zrzut ekranu z Facebooka)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze