Dość ciekawa dyskusja wywiązała się w trakcie omawiania niewinnego projektu uchwały o nadaniu nazwy jednej z ulic na osiedlu Mickiewicza. Patronem miał być Rotmistrz Bernard Wasilewski i ostatecznie nim został. Tylko dziś nie wiadomo, czy taka ulica jest, czy nie ma, ani czy kiedyś będzie.
Radni zdecydowali się nadać nazwę jednej z ulic na osiedlu Mickiewicza imieniem Rotmistrza Bernarda Wasilewskiego. Jednak nie wiadomo czy w najbliższym czasie pojawią się tabliczki z nazwiskiem tego patrona we właściwej lokalizacji. Bo tak się składa, że kilkunastominutowa dyskusja w zasadzie nie rozstrzygnęła wyartykułowanych niejasności wobec tego, czy droga już jest, czy jej nie ma, ani tego, czy może jeśli jej nie ma, to czy kiedyś będzie.
- Jako osoba, która zna ten teren dobrze, pragnę poinformować, iż tam kawałek drogi już jest utwardzonej. Kawałek niewielki, 20-30 metrowy. Natomiast z uwagi na to, iż będzie tam projektowane przedłużenie tego kawałka do ulicy Ciołkowskiego, daje nam podstawy tak naprawdę już teraz nazwać tę drogę, ten kawałek i w dalszej oczywiście perspektywie czasu, w niedalekiej przyszłości, imieniem Bernarda Wasilewskiego – mówił radny PiS, Marek Chojnowski.
- Ta droga jest na mapie, ale jako zaplanowana do budowy. Nie ma jeszcze wyznaczonego terminu, ani dokumentów w sprawie jej budowy. Na ten moment jest tam głównie pole – wyjaśnił zastępca prezydenta Przemysław Tuchliński.
Radni wcześniej spierali się o to, czy ta droga jest, czy jej nie ma. Zwracali uwagę, że nazywanie nazwiskiem rotmistrza kawałka pola, które jest tam obecnie, nie przystaje do patrona, który się pojawi, bo go właściwie nie będzie. Problem wynikł także z powodu różnych dokumentów, a w zasadzie mapek, które otrzymali radni od urzędników. Padły propozycje, aby projekt uchwały w sprawie nadania nazwy ulicy na osiedlu Mickiewicza, odesłać do wnioskodawcy. Niemniej, decyzja zapadła i nazwę oraz patrona nadano.
Rotmistrz Bernard Wasilewski, urodził się 10 października 1916 r. we wsi Góra koło Krypna, był to jeden z najbardziej znanych żołnierzy 10. pułku ułanów litewskich. Uczestniczył w wielu uroczystościach patriotycznych i narodowych w Białymstoku. Przeżył niemal sto lat. Zmarł 13 stycznia 2014 roku. Wojsku i tradycji ułańskiej był i pozostał wierny do końca życia.
(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze opinie