Wiadomości, Rzecznik Obywatelskich współpracować Rafałem Gawłem - zdjęcie, fotografia
  • Fotka nr 0 z 2
  • Fotka nr 1 z 2

Rzecznik Praw Obywatelskich nie widzi możliwości jakiegokolwiek uczestnictwa Rafała Gawła, skazanego prawomocnym wyrokiem na dwa lata pozbawienia wolności, w inicjatywach podejmowanych przez biuro Rzecznika. Takie stanowisko przekazał w piśmie do Redaktora Naczelnego telewizji wRealu24.tv jeszcze przed weekendem.

Od kilku lat na światło dzienne wychodziły różne incydenty z udziałem Rafała Gawła, który w Białymstoku był współzałożycielem Teatru TrzyRzecze, a następnie Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, jaki przeniósł działalność do Warszawy. Nie bez powodu, ponieważ te incydenty zakończyły się w końcu postawieniem mu zarzutów karnych przez białostocką Prokuraturę. Okazało się, że niewłaściwie były rozliczane dotacje, ale dochodziło również do licznych oszustw, wyłudzeń i nieprawidłowości finansowych.

W związku z zarzutami, jakie postawiła mi Prokuratura Białystok-Północ oświadczam, że są one nieprawdziwe i opierają się na kłamstwach. Oświadczam – świadomy odpowiedzialności karnej i będąc w pełni władz umysłowych – że komunikat znajdujący się na stronach prokuratury zawiera kłamstwa i poświadcza nieprawdę co udowodnię w odrębnym procesie jaki wytoczę prokuraturze” – przekazał po postawieniu zarzutów w specjalnym oświadczeniu przesłanym mediom Rafał Gaweł, ówczesny jeszcze dyrektor Teatru TrzyRzecze.

Sam oskarżony od początku utrzymywał, że jest niewinny, a cała sprawa miała być – w jego ocenie – zemstą Prokuratury za nagłośnienie orzeczenia jednego z białostockich prokuratorów, który uznał swastykę za azjatycki symbol szczęścia. Wówczas doszło do zmian kadrowych w urzędzie prokuratorskim, choć nie na długo. Jednak taka linia obrony przyjęta przez Rafała Gawła dla wielu osób wydawała się całkiem wiarygodna. Tyle, że dowody zgromadzone w postępowaniu śledczym potwierdziły prawdziwość zarzutów, co skończyło się wydaniem wyroku sądowego w pierwszej instancji orzekającego cztery lata pozbawienia wolności. I nie pomogła w tej sprawie nagła niedyspozycja psychiczna, która pojawiła się jeszcze przed orzeczeniem wyroku, o czym mówił w uzasadnieniu sędzia Sławomir Cilulko. Dodamy jeszcze, że procesu prokuraturze Gaweł również nie wytoczył.

- Zażądana dokumentacja tak naprawdę wskazuje, że pierwszy zapis w dokumentacji lekarskiej jest w listopadzie 2015. Więc na początku procesu sądowego. A jest on nie diagnozowany przez lekarza, ale o chorobie afektywnej dwubiegunowej myśli oskarżony – tak lekarz zapisał. Myśli, chyba jako o ostatniej desce ratunku, tak by się wydawało. Mając na uwadze biegłych, których oskarżony – bardzo dobrze przygotowany – wypytywał, obeznany, oczytany z objawami tej choroby, a wiedzę tą można uzyskać choćby na podstawie danych z internetu – uzasadniał wyrok sędzia Sławomir Cilulko w lipcu 2016 roku.

Ponad dwa lata trwał proces odwoławczy. W tym czasie Rafał Gaweł był badany przez lekarzy, którzy nie dopatrzyli się choroby. I wyraźnie podniosła to sędzia Alina Kamińska, która przekazała po ogłoszeniu prawomocnego wyroku dwóch lat pozbawienia wolności w uzasadnieniu, co orzekli biegli lekarze.

- Opinie wszystkich biegłych były zgodne. W odniesieniu do Rafała Piotra Gawła jest to osobowość narcystyczna, histrioniczna, manipulująca otoczeniem, która potrafi kreować siebie na ofiarę – uzasadniała orzeczenie sędzia Alina Kamińska.

To zupełnie nie przeszkadzało Rafałowi Gawłowi w międzyczasie, czyli między nieprawomocnym, a prawomocnym wyrokiem sądu pojawiać się w mediach, w tym ogólnopolskich, występować w roli fachowca od tropienia faszystów, neofaszystów, a z jego wypowiedzi chętnie korzystały takie stacje telewizyjne jak TVN, Superstacja, czy portale: Gazeta Wyborcza, Newsweek i inne. W końcu Rafał Gaweł pojawił się nawet w biurze Rzecznika Praw Obywatelskich. Okazało się, że również może wypowiadać się na temat patologicznych treści w internecie. Mimo, że takich treści był ogrom na facebookowym profilu Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, do którego fundacja o tej samej nazwie nie chciała się przyznać. Fundacja, której fundatorem był nie kto inny jak Rafał Gaweł.

Współpracą Rzecznika Praw Obywatelskich z Rafałem Gawłem zajął się Marcin Rola, Redaktor Naczelny telewizji wRealu24.tv. W dniu 17 kwietnia za pośrednictwem portalu społecznościowego twitter zwrócił się do Adama Bodnara, Rzecznika Praw Obywatelskich z pytaniem bardzo bezpośrednim, choć w obliczu znanych już faktów, bardzo uzasadnionym. „Panie rzeczniku dlaczego spotyka się Pan z przestępcami”. Pytanie to pojawiło się w związku z opublikowanym wspólnym zdjęciem w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich, na którym wraz z innymi uczestnikami spotkania, obecny był również Rafał Gaweł.

Jak wyjaśnił Adam Bodnar, zdjęcie zostało wykonane w minionym roku, jesienią, kiedy Rafał Gaweł był już skazany, ale jeszcze nieprawomocnym wyrokiem sądu. Było to zdjęcie ze spotkania, jakie odbyło się 18 października 2018 roku w sprawie właśnie patologicznych treści w internecie. I jak podkreślił Rzecznik, w spotkaniu uczestniczyło wiele osób. Do udziału w zwalczaniu patotreści w internecie, została zaproszona także Fundacja Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych.

Zapraszając ten podmiot kierowaliśmy się dostępnymi informacjami na temat jego aktywności w walce z patostreamerami, m.in. składaniem do prokuratury zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Podkreślić przy tym należy, zaproszenie wystosowane było do organizacji a nie do konkretnych osób” – wyjaśnił Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich w odpowiedzi dziennikarzowi Marcinowi Roli.

Wyrok sądu pierwszej instancji nie przeszkadzał Rzecznikowi we współpracy z osobą, na której ciążyły poważne zarzuty. Ale sytuacja się zmieniła – jak wskazuje Adam Bodnar, kiedy zapadł prawomocny wyrok kary więzienia dla Rafała Gawła. I po tym fakcie Rzecznik jednoznacznie wskazuje, że nie widzi żadnej możliwości uczestnictwa ze skazanym w jakichkolwiek dalszych pracach.

Jako Rzecznik Praw Obywatelskich pragnę zapewnić, że – po zapoznaniu się z ustaleniami i wyrokiem sądu – nie widzę możliwości uczestnictwa takich osób w inicjatywach i działaniach społecznych organizowanych przez Rzecznika, w tym także dotyczących Okrągłego Stołu do walki z patotreściami w Internecie” – tak w sprawie Rafała Gawła odpisał Marcinowi Roli Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar.

O tę współpracę Adam Bodnar na razie może być spokojny, a w zasadzie jej brak. Rafał Gaweł wyjechał do Norwegii i tam mieszka już od kilku miesięcy. Na miejscu jednak Prokuratura Okręgowa w Białymstoku wydała za nim krajowy list gończy – jak informowaliśmy na naszych łamach. Należy się spodziewać, że wkrótce zostanie wystawiony również Europejski List Gończy, na mocy którego Gaweł powinien zostać sprowadzony do kraju celem odbycia kary więzienia.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: zrzut ekranu z youtube.com/ Media Narodowe)

Rzecznik Praw Obywatelskich nie chce już współpracować z Rafałem Gawłem komentarze opinie

  • gość 2019-04-30 12:40:49

    zrzutka na wazelinę ?! czy też niech cierpi ?! :D

  • gość 2019-05-03 22:28:29

    Sam na siebie bicz ukręcił. A Dulkowski wykręcił się sianem.

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama