Samorząd województwa podlaskiego powinien więcej środków finansowych przeznaczyć na rehabilitację w szpitalach, w tym na rehabilitację dochodzącą – uważa komitet wyborczy Spoza Sitwy. Kandydaci z tego komitetu obiecują, że jeśli wejdą do Sejmiku Województwa Podlaskiego, pieniądze się znajdą, bo muszą.
Za niedopuszczalną uważają członkowie komitetu Spoza Sitwy sytuację taką, że do szpitala ze skierowaniem w trybie pilnym na rehabilitację zgłasza się pacjent, któremu najbliższy możliwy termin wyznacza się na za rok. Krzysztof Krasowski, kandydat do Sejmiku Województwa Podlaskiego uważa, że to w ogóle nie powinno mieć miejsca. Potrzeba jest zwiększenia łóżek w szpitalach świadczących rehabilitację, aby zmniejszyły się kolejki oczekujących.
- Problem jest od lat nierozwiązany. W tym oddziale jest tylko 26 łóżek. W samym budynku, na oddziale, jest tylko jedna łazienka, jeden prysznic na 26 pacjentów. Czyli jest mocno zaniedbany sam budynek, co świadczy o tym, że szpital jest w złym stanie technicznym. Co prawda zarząd województwa zapowiedział remont, ale nie rozwiąże to – bo jak to ordynator powiedział w jednym z przekazów medialnych – że remont może się odbędzie, ale ilość łóżek na oddziale nie zostanie zwiększona – powiedział Krzysztof Krasowski z komitetu Spoza Sitwy.
Pomysł jest taki, żeby zarząd województwa przesunął środki z utrzymania jednego szpitala na inny, który świadczy rehabilitację lub w ogóle przekazał większe środki z własnego budżetu na zwiększenie łóżek i w związku z tym zapewniona by była większa dostępność rehabilitacji dla pacjentów.
Wydaje się jednak, że ten pomysł już jest realizowany. Od niedawna trwa remont całego obiektu, po dawnej okulistyce. W tym remontowanym budynku będzie mieścił się właśnie oddział rehabilitacji, na którym pojawi się trzy razy więcej łóżek. Co też oznacza, że szpital po remoncie będzie w stanie przyjąć więcej pacjentów. Jednak komitet Spoza Sitwy i w tym przypadku wolałby, aby w takim razie była większa dostępność rehabilitacji dochodzącej – tyle że już w samym Białymstoku.
- My, jako komitet wyborczy proponujemy, żeby Rada Miasta Białegostoku wykupiła zabiegi rehabilitacyjne u świadczeniobiorców – dodał Krzysztof Krasowski.
Tyle, że w tym szpitalu, który się obecnie remontuje, będą również świadczone usługi rehabilitacyjne, tak zwane dochodzące. Niemniej komitet jak i jego kandydaci do samorządu nie rezygnują ze swoich postulatów. Uważają, że samorządy muszą przeznaczać więcej pieniędzy na rehabilitację dochodzącą i wykupywać usługi – jak przekazano – u świadczeniodawców.
(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: BI-Foto)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Słusznie, kolejki na rehabilitację nie powinny mieć miejsca. Jak przyjdzie kolejka, to już często rehabilitacja nie potrzebna. Tylko, że samorząd województwa nic nie ma do kolejek. Kolejki nie powstają dlatego, że nie ma miejsca i łóżek, tylko nie ma tzw. kontraktu!!! NFZ po prostu nie płaci, a województwo nie może płacić - prawnie nie dopuszczalne!!! Ale PROBLEM JEST - TRZEBA ROZWIĄZAĆ!!!