Reklama

Granica pod specjalnym nadzorem. Strefa buforowa zostaje, a nad Podlasiem krąży widmo kryzysu w Iranie

Sytuacja na granicy polsko-białoruskiej ciągle jest napięta, choć liczba prób nielegalnych przekroczeń granicy zmalała radykalnie. Zdaniem strażników granicznych polepszająca się pogoda może zmienić ten stan, bo białoruskie służby raczej nie zakończą wojny hybrydowej, która od kilku lat doświadcza przygraniczne regiony województwa podlaskiego. Resort spraw wewnęrznych nie ma wątpliwości: presja migracyjna nie osłabnie. Poza tym przewiduje nowe zagrożenie: falę uchodźców z Iranu, kraju zaprzyjaźnionego z Rosją.

Granica pod specjalnym nadzorem

Sytuacja na wschodniej flance Polski ciągle pozostaje napięta, chociaż zimą liczba prób nielegalnego przekroczenia granicy spadła prawie do zera. Niestety, zamiast tego są inne formy naruszania granicy polsko-białostocki - tym razem powietrzem. Zdarzają się też profesjonalnie przygotowane podziemne tunele. Decyzje rządu potwierdzają, że zagrożenie realnie istnieje, a mieszkańcy powiatów przygranicznych muszą przywyknąć do widoku służb i ograniczonych swobód – przynajmniej na kolejne trzy miesiące. MSWiA nie ma wątpliwości: presja migracyjna nie słabnie, a nowe zagrożenia geopolityczne na Bliskim Wschodzie oraz nietypowe metody przemytu zmuszają Polskę do utrzymania „strefy buforowej”. Do tego dochodzą głosy zza miedzy – białoruscy naukowcy oskarżają nas o niszczenie wspólnego ekosystemu Puszczy Białowieskiej.

Czeremcha, Białowieża, Narewka – strefa buforowa na dłużej

Od czwartku (5 marca) w wyznaczonym obszarze przy granicy z Białorusią ponownie obowiązuje czasowy zakaz przebywania. To już niemal stały element krajobrazu w naszym regionie – ograniczenia, wprowadzone pierwotnie w czerwcu 2024 roku, zostały właśnie przedłużone o kolejne 90 dni na mocy rozporządzenia z lutego 2026 roku. Decyzja ta dotyczy kluczowych odcinków granicy o łącznej długości ponad 78 kilometrów, znajdujących się w zasięgu placówek Straży Granicznej w Michałowie, Narewce, Białowieży, Dubiczach Cerkiewnych oraz Czeremsze.

Reklama

Warto przypomnieć, że strefa nie jest jednolita. Na większości odcinka (blisko 60 km) zakaz obejmuje pas o szerokości 200 metrów od linii granicy. Jednak tam, gdzie natura styka się z polityką – czyli w rejonach rezerwatów – strefa wchodzi w głąb kraju nawet na dwa kilometry. Rekordowy, czterokilometrowy pas ograniczeń obowiązuje na fragmencie liczącym niespełna cztery kilometry długości. Dla turystów i mieszkańców kluczowa informacja pozostaje ta sama: miejscowości i popularne szlaki turystyczne są wyłączone z zakazu, by lokalna gospodarka, i tak już mocno poturbowana kryzysem, mogła jakoś funkcjonować.

Przemyt w chmurach i stały napór na barierę

Dlaczego resort zdecydował się na kontynuację tych restrykcji? Uzasadnienie MSWiA wskazuje na „stałą presję migracyjną”. Od połowy 2021 roku nasz region jest celem dla grup cudzoziemców z państw wysokiego ryzyka, którzy za namową białoruskich służb forsują polskie zabezpieczenia. Jednak obok „tradycyjnych” prób przejścia przez płot, pojawił się nowy, uciążliwy problem – balony meteorologiczne.

Reklama

Podlaska Straż Graniczna coraz częściej odnotowuje przeloty balonów z podwieszonymi pakunkami tytoniowymi. To nie tylko problem celny, ale przede wszystkim operacyjny. Każdy taki obiekt angażuje siły, które w tym samym czasie powinny pilnować szczelności zapory. Według resortu, ta „podniebna partyzantka” w połączeniu z agresywnymi próbami przekraczania granicy w pełni uzasadnia utrzymanie nadzwyczajnych środków bezpieczeństwa. Dodatkowo ktoś - po polskiej stronie - odbiera pakunki i przewozi je dalej. Nie ma też pewności co przemycano w nieodnalezionych balonach.

Podlasie odczuje skutki wojny na Bliskim Wschodzie? 

Choć granica w Czeremsze czy Dubiczach wydaje się odległa od Bliskiego Wschodu, globalna polityka puka do naszych drzwi. Eksperci ostrzegają przed skutkami amerykańsko-izraelskich ataków na Iran. Śmierć najwyższego przywódcy Aliego Chameneia oraz kluczowych dowódców Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej może doprowadzić do całkowitego rozkładu irańskiej państwowości.

Reklama

Jeśli Iran stanie się „państwem upadłym”, Europa – a co za tym idzie, polska granica wschodnia – może stanąć w obliczu kryzysu migracyjnego o niespotykanej dotąd skali. Miliony Irańczyków, uciekając przed chaosem i walkami wewnętrznymi, mogą stać się nowym instrumentem w rękach reżimów w Mińsku i Moskwie. Analitycy, tacy jak Julien Barnes-Dacey, wprost mówią o ryzyku nowej fali migracji, która przetestuje szczelność każdej bariery na Starym Kontynencie.

Białoruscy badacze: Ekologiczny dramat Puszczy Białowieskiej

Podczas gdy Polska zbroi granicę, strona białoruska uderza w tony ekologiczne. Naukowcy z Narodowej Akademii Nauk Białorusi krytykują stalową barierę, twierdząc, że przecięła ona krwiobieg Puszczy Białowieskiej. Paweł Gesztowt, wiceszef Centrum Zasobów Biologicznych, w wypowiedziach dla agencji BelTA podkreśla, że „zwierzęta nie uznają granic”, a obecny podział administracyjny niszczy unikalny rezerwat, który powinien być traktowany jako jedność. Zdaniem Mińska, bariera zaburzyła naturalne szlaki migracyjne dzikich zwierząt, co dla ekosystemu puszczańskiego może mieć katastrofalne skutki w dłuższej perspektywie. Polska strona odpowiada krótko: bariera to konieczność wynikająca z wojny hybrydowej, a nie chęci ingerencji w naturę.

Reklama

Europa zamyka drzwi. Kontrole na granicach

Wschodnia granica to jednak tylko część szerszego obrazu. Polska, walcząc z nielegalną migracją, zdecydowała się również na przedłużenie tymczasowych kontroli na granicach wewnętrznych Unii Europejskiej – z Niemcami i Litwą – aż do 4 kwietnia 2026 roku. Kontrole mają charakter wyrywkowy i skupiają się na kierunku wjazdowym do kraju. Straż Graniczna i Policja monitorują główne szlaki komunikacyjne, co dla podróżnych oznacza jedno: bez dowodu osobistego lub paszportu w kieszeni lepiej nie wybierać się w trasę. To wyraźny sygnał, że czasy „otwartych granic”, do których przyzwyczaiło nas Schengen, chwilowo odeszły w zapomnienie w obliczu narastającego zagrożenia ze strony państw trzecich.

AR

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 11/03/2026 15:56
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości