Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
artykul nudny jak flaki z olejem, nie dalem rady dotrwac do konca....
Na al. Jana Pawła II nie ma fotoradaru ani rejestracji wjazdu na czerwonym. Miało być fajnie, a jest maslo maślane. Mniej ekspresji, wiecej faktów.
Dobra, nie doczytalam, bo zwyczajnie sie nie da. Czy ktos placi za takie twory? I czy ktos to w ogole redaguje? "Na lewo nich od nich", "anysystemowa", brak polowy przecinkow w zdaniach poczwornie zlozonych tak, ze nie idzie zrozumiec. Czlowieku, nastepnym razem, zanim zaczniesz cos pisac (a piszesz niexle, momentami idzie to czytac bardzo przyjemnie) to moze ochlon? Albo daj komus przeczytac swoj twor. Bo wyszedl Ci belkot i dluzyzna, a domyslam sie (po pierwszych kilku akapitach), ze masz kilka niezlych spostrzezen. Tylko przekazanych w sposob nie do ogarniecia, a szkoda.
artykul nudny jak flaki z olejem, nie dalem rady dotrwac do konca....
Na al. Jana Pawła II nie ma fotoradaru ani rejestracji wjazdu na czerwonym. Miało być fajnie, a jest maslo maślane. Mniej ekspresji, wiecej faktów.
Dobra, nie doczytalam, bo zwyczajnie sie nie da. Czy ktos placi za takie twory? I czy ktos to w ogole redaguje? "Na lewo nich od nich", "anysystemowa", brak polowy przecinkow w zdaniach poczwornie zlozonych tak, ze nie idzie zrozumiec. Czlowieku, nastepnym razem, zanim zaczniesz cos pisac (a piszesz niexle, momentami idzie to czytac bardzo przyjemnie) to moze ochlon? Albo daj komus przeczytac swoj twor. Bo wyszedl Ci belkot i dluzyzna, a domyslam sie (po pierwszych kilku akapitach), ze masz kilka niezlych spostrzezen. Tylko przekazanych w sposob nie do ogarniecia, a szkoda.