Przez ponad miesiąc na nowej ulicy nie było powieszonych tabliczek z jej nazwą. Choć nazwa akurat była wybrana jeszcze przed zakończeniem budowy. Przedłużenie ulicy Sitarskiej, bo w takiej obiegowej nazwie funkcjonuje ulica Błogosławionego Michała Sopoćko, dopiero w ubiegłym tygodniu zyskała oznakowania, których nie było tam od momentu oddania jej do użytku.
Ulica Sitarska jest chyba najbardziej pechową inwestycją drogową w historii Białegostoku. Na jej rozpoczęcie trzeba było czekać aż około 10 lat, ponieważ przed budową przeszkody pojawiały się chyba wszystkie, jakie tylko mogły się wydarzyć. Od protestów ekologów, po unieważnianie stosownych decyzji, po inne kłopoty natury formalno – prawnej. Ale budowa w końcu ruszyła i niedawno dobiegła końca.
Budowa dobiegła końca, ale tuż po jej zakończeniu okazało się, że są niedoróbki. Między innymi nie zostało wykonane właściwe oznakowanie buspasów. Dopiero taksówkarze z radnymi zwrócili uwagę na braki i znaki pojawiły się po kilku dniach od interwencji. To jednak nie wszystko. Dopiero niedawno malowano na jezdni oznakowanie buspasów tam, gdzie ich nie było. Od strony ulicy Świętokrzyskiej jeszcze w ubiegłą środę drogowcy po zmroku malowali napis „BUS”, bo o tym, że jest to buspas informował wyłącznie znak drogowy, ale jezdnia już nie. Jeśli komuś się wydaje, że to już wszystko, to jest w błędzie.
„W związku, iż ulica Bł. Księdza Michała Sopoćki została oddana do użytku przeszło miesiąc temu, tj. 31 lipca 2018 r., a do chwili obecnej nie zawiera oznakowania, bardzo proszę o umieszczenie tablic informacyjnych z nazwą ulicy. Z uwagi, iż zbliżają się Dni Patronalne Miasta Białegostoku, zasadnym jest aby patron Białegostoku został umieszczony na tabliczce z nazwą ulicy” – napisał zaledwie w miniony czwartek radny Henryk Dębowski.
Do ubiegłego czwartku bowiem nie było oznakowania z nazwą ulicy. Po ponad miesiącu od oddania jej do użytku. Jest to o tyle dziwne i niezrozumiałe, że nazwa ulicy została nadana przez Radę Miasta i to na wniosek grupy mieszkańców, kiedy jeszcze trwała budowa przebicia pomiędzy osiedlami. A dodatkowo od najbliższej środy ruszają Dni Patronalne, których główną postacią jest patron ulicy – Błogosławiony Ksiądz Michał Sopoćko.
Tabliczki już pospiesznie zaczęto montować. Pojawiły się w miniony piątek, zaraz po interpelacji radnego Dębowskiego. Jest to już kolejne niedopatrzenie w tym samym miejscu, na tej samej ulicy, na którą mieszkańcy Białegostoku czekali aż 10 lat. Oznakowania pojawiły się jak widać dopiero na ostatniej prostej, tuż przed Dniami Patronalnymi, na które zapraszał prezydent Truskolaski razem z Arcybiskupem Wojdą.
(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: RD)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze opinie