Reklama

Ulicą Łupaszki radni zajmą się w przedświąteczny poniedziałek

Końcówka roku obfitowała w różnego rodzaju projekty uchwał, którymi musieli zająć się radni. O części z nich pisaliśmy już na naszych łamach. Została jeszcze jedna trudna decyzja, która powinna zostać rozstrzygnięta jeszcze w tym roku. Chodzi o ulicę Zygmunta Szendzielarza ps. „Łupaszko” na osiedlu Skorupy. Radni zdecydują czy skierują zbadanie zgodności własnej uchwały z przepisami prawa do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

Projekt uchwały o skierowaniu do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego skargi na rozstrzygnięcie nadzorcze wojewody podlaskiego jest gotowy już od kilku tygodni. Ale wciąż nie odbyło się głosowanie w tej sprawie. Być może wynika ono z niełatwej materii, jaką trzeba rozstrzygnąć. Bo chodzi o ulicę Łupaszki na osiedlu Skorupy, której nazwę większościowy klub Koalicji Obywatelskiej na wniosek grupy radnych z tego klubu (Forum Mniejszości Podlasia – dop. red.) postanowił zmienić na ulicę Podlaską.

Od początku, kiedy przegłosowano zmianę nazwy ulicy pojawiło się wiele krytycznych głosów. Te głosy pochodzą przede wszystkim ze strony środowisk narodowych i patriotycznych, które nie zgadzają się na wyrzucenie żołnierza polskiego podziemia niepodległościowego z przestrzeni publicznej. Zaś zmiana ulicy Łupaszki na Podlaską właśnie taki miałaby wymiar. O zapędach radnych Koalicji Obywatelskiej z Białegostoku pisały nawet media ogólnopolskie wskazując na brak szacunku dla historii, dokonań majora Łupaszki i tego, że jego imię było szargane przez komunistów za życia i po śmierci, a kiedy w wolnej Polsce dokonała się rehabilitacja i wyniesienie go do rangi bohatera narodowego, znów pojawili się ludzie używający praktycznie tej samej, kłamliwej retoryki komunistycznej.

Reklama

Wojewoda podlaski stwierdził nieważność uchwały zmieniającej nazwę ulicy Łupaszki na Podlaską, wskazując na rażące naruszenie przepisów prawa przy jej podejmowaniu. Wojewoda przywołał także inne przepisy, które stoją w sprzeczności z obowiązującym prawem – jak też i błędy w ustaleniach faktycznych. Radni Koalicji Obywatelskiej w uzasadnieniu swojej uchwały wskazali bowiem na wydarzenia z udziałem majora Łupaszki, w których w rzeczywistości nie brał on udziału. Dlatego uchwała ta straciła moc.

Radni Koalicji Obywatelskiej postanowili od tego rozstrzygnięcia się odwołać do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Przygotowany jest od początku grudnia projekt uchwały w tej sprawie, ale jest odkładany na kolejne głosowania. W miniony piątek, kiedy radni ponownie debatowali, Przewodniczący Rady Miasta jeszcze raz zdecydował o zarządzeniu przerwy w obradach do poniedziałku, 23 grudnia. Wówczas ma być głosowana uchwała w sprawie skierowania skargi do WSA na rozstrzygnięcie nadzorcze wojewody podlaskiego, bądź odrzucenie tego pomysłu. Taka sytuacja – jak udało się nam ustalić – wynika najprawdopodobniej z braku porozumienia wewnątrz klubu Koalicji Obywatelskiej co do podjęcia jednoznacznej decyzji.

Reklama

Zatem na ostateczną decyzję w sprawie przyszłości ulicy Łupaszki oraz wyrzucenia lub pozostawienia majora w przestrzeni publicznej Białegostoku, będzie trzeba zaczekać jeszcze do poniedziałku.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: DDB)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama