Wiosna puka do drzwi, ale zanim na dobre zagości w naszym regionie, serwuje nam pogodowa rollercoster, która może być wyjątkowo niebezpieczny dla kierowców i mieszkańców. Synoptycy IMGW wydali serię ostrzeżeń dla województwa podlaskiego – od gęstych mgieł, przez gwałtowne roztopy, aż po groźne wezbrania rzek. Noga z gazu i oczy dookoła głowy to w nadchodzących godzinach absolutna konieczność.
Kierowcy planujący nocne lub poniedziałkowe podróże muszą przygotować się na ekstremalnie trudne warunki. Od godziny 23:00 w niedzielę (01.03) do rana w poniedziałek, region spowije gęsta mgła. Alert pierwszego stopnia obowiązuje m.in. w Białymstoku oraz powiatach: białostockim, łomżyńskim, zambrowskim i siemiatyckim.
Lokalnie widzialność spadnie poniżej 200 metrów, co przy mokrej nawierzchni tworzy śmiertelną pułapkę. Pamiętajmy, że w takich warunkach światła przeciwmgłowe to nie dodatek, a podstawa, a prędkość powinna być dostosowana do tego, co faktycznie widzimy przed maską, a nie do znaków.
To jednak nie koniec problemów. Do niedzielnego wieczora w regionie obowiązuje ostrzeżenie przed roztopami. Nagły wzrost temperatury (nawet do 10°C) w połączeniu z porywistym wiatrem (do 50 km/h) sprawił, że pokrywa śnieżna znika w oczach. Cała ta woda musi gdzieś ujść, co już odbija się na stanie naszych rzek.
Szczególnie niepokojąca sytuacja panuje na rzece Ruż, gdzie obowiązuje II stopień ostrzeżenia hydrologicznego. Poziom wody rośnie, a spływy powierzchniowe mogą powodować lokalne podtopienia. Służby monitorują wały i tereny zalewowe, a alerty w tej kwestii mogą zostać przedłużone nawet do wtorkowego popołudnia.
Poniedziałkowy poranek przywita nas nie tylko mgłą, ale i dużą wilgotnością. Choć termometry w nocy nie powinny spaść poniżej 2°C, to duża różnica temperatur i topniejący lód mogą sprawić, że lokalnie drogi i chodniki będą śliskie. IMGW przypomina: pierwszy stopień ostrzeżenia meteorologicznego oznacza, że zjawiska mogą powodować straty materialne oraz zagrożenie zdrowia i życia.
Gdy widzialność spada poniżej 200 metrów, droga zmienia się w pułapkę. Oto jak bezpiecznie dotrzeć do celu:
Włącz światła przeciwmgłowe: Przednie możesz odpalić już przy lekkim zamgleniu. Tylne – obowiązkowo i tylko, gdy widzialność spadnie poniżej 50 metrów. Gdy sytuacja się poprawi, wyłącz je, by nie oślepiać jadących za Tobą.
Zapomnij o drogowych: Użycie świateł drogowych („długich”) we mgle tworzy białą ścianę przed maską – światło odbija się od kropel wody i całkowicie Cię oślepia.
We mgle prędkość wydaje się mniejsza niż jest w rzeczywistości. Zastosuj zasadę 3 sekund – zachowaj taki odstęp od auta przed Tobą, byś w razie jego nagłego hamowania miał czas na reakcję. Pamiętaj: droga hamowania na wilgotnej, roztopowej nawierzchni jest znacznie dłuższa!
Jeśli mgła jest ekstremalnie gęsta (np. na skrzyżowaniach), uchyl szybę i wycisz radio. Dźwięk silnika nadjeżdżającego auta usłyszysz szybciej, niż zobaczysz jego światła. To stara, ale niezwykle skuteczna metoda „na słuch”.
Nie patrz wprost w światła aut jadących z naprzeciwka – to Cię oślepi. Wzrok kieruj na prawą krawędź jezdni lub linię oddzielającą pobocze. To najlepszy punkt orientacyjny, który pozwoli Ci utrzymać pas ruchu.
Wielu kierowców odruchowo przyspiesza, by trzymać się blisko świateł auta przed nimi. To błąd! Jeśli kierowca przed Tobą popełni błąd i wypadnie z trasy, prawdopodobnie zrobisz to samo. Jedź własnym tempem, dopasowanym do Twoich umiejętności i widoczności.
Jeśli mgła jest tak gęsta, że nie widzisz maski własnego samochodu – zjedź na najbliższy parking lub stację benzynową. Pobocze to ostateczność i zawsze pamiętaj wtedy o włączeniu świateł awaryjnych! Apelujemy o zachowanie szczególnej ostrożności, zabezpieczenie mienia na posesjach zagrożonych podtopieniami i – przede wszystkim – o rozwagę na trasie.
PS
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze