Reklama

Uważajmy na siebie w czasie Świąt: zaczął się sezon na grypę

Święta już za pasem ale niestety dla wielu z nas może okazać się czasem, w którym walczymy z chorobą. Niestety sezon grypowy, który rozpoczął się na początku grudnia może pokrzyżować świąteczne plany, a po świętach - poza bożonarodzeniowym nastrojem i prezentami - zostaniemy z infekcją.

Dane na razie nie są alarmujące: w pierwszych trzech tygodniach stycznia na grypę zachorowało około 7 tysięcy osób. W 2016 roku chorych na tę chorobę było około 100 tysięcy podlasian. Okres, kiedy najczęściej odwiedzają lekarzy to styczeń - marzec. Tej zimy grypa zaatakowała wcześniej niż zazwyczaj.

Grypa to zdradliwa choroba, która wymaga wizyty u lekarza. Radzenie sobie z nią samodzielnie może okazać się kiepskim pomysłem, bo daje ona groźne powikłania: z zapaleniem płuc i zapaleniem mięśnia sercowego włącznie. Nieleczona w sposób odpowiedni lub - co gorsza - przechodzona może zepsuć zdrowie na długo. Czasami do końca życia. Dane Ministerstwa Zdrowia wskazują, że co roku ponad 10 tysięcy Polaków ląduje w szpitalach z poważnymi powikłaniami pogrypowymi, które w znakomitej większości są wywołane niewłaściwym leczeniem lub lekceważniem objawów.

Mimo groźnych powikłań większość mieszkańców Białegostoku próbuje sobie sobie radzić sama z infekcją: w użyciu jest czosnek, miód, cytryna i imbir oraz gorąca herbata. Niezbędne jest też wyleżenie choroby i środki przeciwgorączkowe. Dobrym pomysłem jest też zaszczepienie się przed grypą, które wprawdzie nie zapewnia stuprocentowej pewności, że się na nią nie zapadnie ale bardzo wyraźnie łagodzi jej przebieg.

Lekarze ostrzegają, że w okresie świątecznym kiedy będą wyjątkowo niekorzystne warunki (meteorolodzy zapowiadają deszcz ze śniegiem, pluchę i silny wiatr) dzieci i osoby starsze powinny mocno uważać na to, aby się ciepło ubierać, bo w ich przypadku powikłania są szczególnie groźne.  

Epidemiolodzy przestrzegają, że przy pogodzie zapowiadanej na święta przy podróżach do rodziny warto zadbać o ciepłe ubranie. Wyziębienie organizmu i silny wiatr to czynniki, które zwiększają prawdopodobieństwo zachorowania. Dlatego warto uważać nie tylko przy stole ale i w drodze po zakupy świąteczne oraz na Wigilię i Pasterkę. W przeciwnym razie - poza prezentami - z Bożego Narodzenia pozostanie nam grypa do wyleżenia.

(Przemysław Sarosiek/ Foto: sxc.hu/ sneeze)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama