Białostockie Żubry nie są już chłopcem do bicia w I lidze z pierwszej rundy rozgrywek. Niestety, nie są też pierwszoligowcem, który potrafi wygrywać. W Lesznie w meczu o życie widzieliśmy tak - jak w piosence Varius Manx sprzed lat - Żubrów cień. Białostoczanie bohatersko rozwiązywali problemy, które sami sobie stwarzali. W końcówce zaimponowali charakterem odrabiając stratę 14 punktów, aby... przegrać na własne życzenie jednym punktem. I są coraz bliżej dna. Niestety zasłużenie.
Kibice zgromadzeni w piątkowy wieczór w hali Trapez przeżyli prawdziwy rollercoaster emocji. Choć faworytem spotkania byli koszykarze Novimex Polonii 1912 Leszno to w pierwszej kwarcie skazywane na pożarcie Żubry Białystok postawiły niezwykle twarde warunki. Po meczu gospodarze podkreślali, że do Leszna przyjechał zespół zupełnie inny niż ten z początku sezonu. Od pierwszych minut gospodarzom grało się „jak po grudzie”, a goście imponowali twardą obroną. Samajae Haynes-Jones wyeliminował Wendella Mitchella i wydawało się, że wybicie zębów Polonii powinno dać sukces. Byłoby tak gdyby białostoczanie mieli ciut lepiej nastawione celowniki. Nieporadnością raził zwłaszcza Myles Douglas, a Mateusz Itrich budził irytacje bezmyślnymi stratami, niecelnymi próbami rzutu spod kosza. Na dodatek Karol Kutta tracił piłki w prostych sytuacjach i to co białostoczanie uzyskiwali grając solidnie w defensywie tracili atakując. Na domiar złego przegrywali walkę pod swoi koszem. W efekcie miejscowi na przerwę zeszli prowadząc 33:28 i wydawało się, że w II części gry czeka widzów prawdziwa wojna nerwów.
Po zmianie stron scenariusz meczu długo wydawał się pod kontrolą Polonii. Żubry wyszły z szatni zaspani i pogubieni. Znowu nie trafiali z dystansu i spod kosza, ale tym razem ich gra w obronie przestała być tak solidna. W efekcie miejscowi po trzeciej kwarcie wyrywali 55:47, a gdy na początku czwartej kwarty przewaga urosła do 15 „oczek” to wydawało się, że jest już po meczu. I wtedy Żubry pokazały charakter i niesamowitą ambicję. Białostoczanie rzucili się do odrabiania strat, wykorzystując dekoncentrację gospodarzy. Świetnie grał Haynes-Jones wspierany przez kolegów. I choć Douglas dalej rzucał tak jakby zostawił okulary (lub szkła kontaktowe w Białymstoku) to Żubry punkt po punkcie odrabiali straty. W końcu - minutę przed końcem na tablicy pojawił się wynik 66:66. W hali zapadła cisza – widmo porażki Polonii z ostatnią drużyną tabeli stało się realne.
Ostatnie sekundy to „wojna nerwów”. Raz jedni, raz drudzy gubili piłkę, nie trafiali i niecelnie podawali. W decydującej akcji sędziowie odgwizdali przewinienie zawodnika Żubrów, a na linii rzutów wolnych stanął Maciej Żmudzki. Doświadczony zawodnik wykorzystał jedną z dwóch prób, wyprowadzając Polonię na minimalne prowadzenie 67:66. Piłkę otrzymał Haynes-Jones, który zobaczył się w roli zbawcy. Zamiast próbować wejść pod kosz z piłką (nawet przy faulu miał szansę osobistymi dobić rywali) zdecydował się w ostatnich sekundach rzucić za... 3. Po co? To chyba wie sam Amerykanin. Niestety spudłował i kolejna porażka w meczu do wygrania stała się faktem.
Polonia 1912 Novimex Leszno - Żubry Abakus Okna Białystok 67:66 (20:19, 13:9, 22:19, 12:19)
Sędziowali: Sławomir Moszakowski, Krystian Michalski, Dawid Perłak.
Polonia: Patryk Wilk 2, Wendell Mitchell 13, Daniel Soroka 7, Szymon Ryżek 14, Maciej Żmudzki 1, Aleks Najder 5, Michał Samolak 0, Kamil Zywert 3, Karol Kankowski 12, Hubert Pabian 10.
Żubry: Samajae Haynes-Jones 23, Cezary Karpik 1, Myles Douglas 8, Krystian Tyszka 12, Witalij Kowalenko 0, Karol Kutta 6, Roman Janik 7, Łukasz Klawa 3, Mateusz Itrich 4, Bartosz Proczek 2.
Wyniki 19. kolejki: WKK Active Hotel Wrocław - ŁKS Coolpack Łódź 81:99, KKS Polonia Warszawa - Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz 80:88. Mecze SKS Fulimpex Starogard Gdański - Miners Katowice, GKS Tychy - OPTeam Energia Polska Resovia, PGE Spójnia Stargard - Decka Pelplin, KSK Qemetica Noteć Inowrocław - Weegree AZS Politechnika Opolska, Solvera Sokół Łańcut - Enea Basket Poznań - 17 i 18 stycznia.

PS
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze