Zbigniew Nikitorowicz, ubiegający się o mandat radnego w Sejmiku Województwa Podlaskiego z list Koalicji Obywatelskiej posługuje się na materiałach wyborczych nieistniejącym stanowiskiem. Można by było zrozumieć błąd, ale ten sam Zbigniew Nikitorowicz pracuje w samorządzie od ponad 10 lat! Powinien więc wiedzieć, jakie stanowiska służbowe są w Białymstoku i jakie piastuje on sam.
Po ulicach Białegostoku od niedawna jeździ samochód z przyczepką, są rozwieszone bannery w pasach drogowych i na płotach z podobizną Zbigniewa Nikitorowicza. Ale znajdziemy tam również napis „Wiceprezydent Zbigniew Nikitorowicz do Sejmiku Województwa Podlaskiego”. To o ten napis właśnie chodzi, ponieważ w Białymstoku nie ma takiego stanowiska jak wiceprezydent. Jest wyłącznie zastępca prezydenta.
Choć to nie jest jakaś ogromna różnica w sprawowaniu funkcji, to jednak od polityka, który w samorządzie białostockim pracuje od ponad 10 lat, a wcześniej był dziennikarzem, można chyba oczekiwać, że nie będzie popełniał takich błędów. Dla tych, którzy mają świadomość jak jest w rzeczywistości, taki podpis świadczy o niewiarygodności kandydata. Nawet nasza redakcja otrzymała kilka maili w tej sprawie. Nie było ich dużo, bo zaledwie kilka, ale jednak są ludzie świadomi błędu i jak nam przekazali – są też i zniesmaczeni brakiem szacunku do samorządu. Nawet na ulicy ludzie zwracali uwagę na ten błąd.
- Od samorządowca z takim dużym doświadczeniem oczekiwałabym jednak, żeby znał przynajmniej poprawne nazewnictwo. Wstyd, po prostu wstyd – przekazała nam pani Jadwiga.
Co ciekawe, Zbigniew Nikitorowicz pracuje na stanowisku zastępcy prezydenta Miasta Białegostoku już ponad półtorej roku. Dokładnie od dnia 30 marca 2017 roku. Jednak wydaje się, że jeszcze nie zorientował się co do nazwy swojego stanowiska, które zajmuje już tyle czasu. To może dziwić, ponieważ jeszcze jako radny Rady Miasta musiał przynajmniej słyszeć o głosowaniu nad nowym statutem miasta, który przyjmuje Rada Miasta. To tam właśnie pojawiło się jeszcze przed 2006 rokiem nowe nazewnictwo, które przez niego wciąż nie zostało zauważone, albo przyswojone.
Materiały wyborcze z ewidentnym błędem są widoczne w przestrzeni publicznej naszego miasta i to się raczej już nie zmieni. Pozostaje mieć nadzieję, że Zbigniew Nikitorowicz zna kompetencje swoje jako zastępcy prezydenta Białegostoku, jak i potencjalnie radnego Sejmiku Województwa.
(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
"Pracuje na stanowsku już ponad półtorej roku"- no ładnie pisownio