Wizyta w stolicy okazała się niezwykle twardym orzechem do zgryzienia dla piłkarzy KS Wasilków. W starciu z liderem III ligi, rezerwami Legii Warszawa, podlasianie musieli uznać wyższość rywali, przegrywając 1:4. Mimo bolesnego wyniku, mecz miał swoje momenty chwały, a na kartach historii klubu zapisał się Cezary Kuprianowicz, zdobywając swoje pierwsze trafienie na tym szczeblu rozgrywek.
Początek spotkania przypominał jednak najgorszy scenariusz filmowy. Już w 1. minucie wasilkowianie stracili bramkę, a zaledwie 60 sekund później, po niefortunnym zderzeniu dwóch zawodników gości, konieczna była interwencja medyczna – obaj gracze skończyli z rozciętymi głowami. Gdy w 27. minucie sędzia podyktował kontrowersyjny rzut karny, po którym Legia podwyższyła na 2:0, wydawało się, że emocje się skończyły.
Nadzieję w serca kibiców wasilkowian wlał wspomniany Kuprianowicz, który zachował zimną krew i zdobył bramkę na 2:1. Wasilków poczuł krew i błyskawicznie wypracował kolejną stuprocentową okazję, ale piłka jak urzeczona nie chciała wpaść do siatki. Po przerwie gra się wyrównała, jednak pechowy faul w polu karnym pozwolił gospodarzom odskoczyć na 3:1.
– Fajnie, że udało mi się strzelić gola, ale szkoda, że przegraliśmy. Nie wykorzystaliśmy kilku sytuacji. Staraliśmy się, ale dzisiaj nie wyszło – podsumował po meczu strzelec gola Cezary Kuprianowicz.
Ostateczny cios Legia zadała w końcówce, ustalając wynik na 4:1. Wasilkowianie wracają bez punktów, ale z cennym doświadczeniem zebranym na terenie lidera.
Legia II Warszawa S.A. - KS Wasilków 4:1 ( 2:1 ) Bramki: Samuel Šarudi 2, Adam Ryczkowski 27-karny, 65-karny, Igor Skrobała 82 – Cezary Kuprianowicz 45+4. Żółte kartki: Pascal Mozi, Maciej Ruszkiewicze (Legia II Warszawa), Aliaksei Vatkevich, Grzegorz Nowajczyk, Michał Dawidowicz, Maciej Radaszkiewicz, Tomasz Porębski, Kacper Niedźwiecki (KS Wasilków). Sędziował: Miłosz Karbowski.
Legia II: Gabriel Kobylak - Rafał Boczoń, Łukasz Góra, Filip Jania (84 Mateusz Lauryn), Dawid Kiedrowicz (57 Erik Mikanowicz), Karol Kosiorek, Pascal Mozie (46 Aleksander Wyganowski), Cyprian Pchełka (57 Igor Skrobała), Maciej Ruszkiewicz, Adam Ryczkowski (66 Przemysław Mizera), Samuel Šarudi.
KS Wasilków: Damian Dunaj - Tomasz Porębski (67 Jakub Borys), Cezary Kuprianowicz (67 Damian Fronc), Maciej Radaszkiewicz, Krystian Rakowski (46 Bartosz Milewski), Dawid Kuźmicki, Arkadiusz Mazurek, Mikołaj Wasilewski (74 Maksymilian Cholewa), Kacper Niedźwiecki, Michał Dawidowicz, Aliaksei Vatkevich.
Rezerwy Jagiellonii Białystok wracają z Ząbek z niezwykle cennym kompletem punktów. Choć sobotnie spotkanie nie należało do piłkarskich uczt, a styl gry obu ekip pozostawiał sporo do życzenia, to podopieczni białostockiego klubu wykazali się większą determinacją w końcówce. O losach meczu przesądził rzut karny, który pozwolił "Dumie Podlasia" wygrać 1:0 i pogłębić wiosenny kryzys gospodarzy. Mecz od początku był rwanym widowiskiem, w którym brakowało składnych akcji. Już w 22. minucie Jagiellonia miała idealną okazję na objęcie prowadzenia, jednak Szymon Stypułowski zmarnował rzut karny. Ząbkovia próbowała odpowiedzieć, a najbliższy szczęścia był Kacper Kalisz – jego strzał z pola karnego zmierzający do siatki w ostatniej chwili zatrzymał Konrad Kożuchowski. Decydujący moment nastąpił w 82 minucie: sędzia po raz drugi tego dnia wskazał na "wapno" dla Jagiellonii. Tym razem do piłki podszedł Szymon Stypułkowski i postawił na wariant siłowy. Choć bramkarz Ząbkovii, Filip Adamczyk, wyczuł intencje strzelca i dotknął piłki, uderzenie było zbyt mocne, by zdołał je sparować.
Dzięki tej wygranej Jagiellonia II Białystok umocniła się na 10 miejscu w tabeli. Białostoczanie mają obecnie 29 punktów i bezpieczną, dziewięciopunktową przewagę nad strefą spadkową. Ekipa żółto-czerwonych rezerw zagra w niedzielę (22 marca) w samo południe na Elewatorskiej, a rywalem będą liderujące rezerwy Legii Warszawa.
MKS Ząbkovia Ząbki - Jagiellonia II Białystok SSA 0:1 ( 0:0 ) Bramki: Szymon Stypułkowski 82-karny. Żółte kartki: Daniel Rusek, Olaf Pawelczyk (Jagiellonia II Białystok SSA), Filip Głowala (Ząbkovia). Sędziował: Sebastian Pakuszewski
Ząbkovia: Filip Adamczyk - Mateusz Augustyniak, Filip Głowala, Marcel Górski (65 Antoni Kapusta), Mateusz Jasiński, Kacper Kalisz, Rafał Mazurczak, Stanisław Muniak, Jakub Przywózki, Kajetan Świętochowski, Oskar Wojtysiak.
Jagiellonia II: Konrad Kożuchowski - Jakub Burkowski, Adrian Duchnowski, Jakub Jakimiuk (55 Olaf Pawelczyk), Dominik Kobus, Maksim Konanau (88 Paweł Czułowski), Maciej Kuczyński (67 Patryk Drygiel), Paweł Pakieła (88 Jakub Wołosik), Szymon Pankiewicz, Szymon Stypułkowski, Adrian Ziarek (67 Jan Kosmalski).
Wigry Suwałki wróciły na zwycięskie tory w iście mistrzowskim stylu. Po bolesnych wiosennych wyjazdowych lekcjach w Łodzi i Troszynie, biało-niebiescy urządzili sobie festiwal strzelecki, rozbijając outsidera - Znicz Biała Piska 7:0. Był to historyczny, bo pierwszy, trzecioligowy mecz w Suwałkach rozegrany na sztucznej murawie przy Szkole Podstawowej nr 5. Nietypowa lokalizacja przyciągnęła tłumy – chętnych nie brakowało nawet na okolicznych balkonach.
Trener Arkadiusz Szczerbowski w porównaniu do poprzednich gier dokonał aż pięciu zmian w składzie, co okazało się strzałem w dziesiątkę. Wynik otworzył Kacper Głowicki, a przed przerwą trafiali jeszcze Michał Ozga i Jakub Fronczak. Ten ostatni wykorzystał błąd 17-letniego bramkarza gości, Michała Dębskiego. Młody wychowanek Wigier, wypożyczony zimą do Znicza, zaliczył pechowy debiut przeciwko kolegom – zjadła go trema, ale suwalscy kibice mocno trzymają kciuki za rozwój jego talentu. Po zmianie stron kanonada trwała: kolejne gole dołożyli Głowicki, Bartosz Gużewski, Jakub Kwiatkowski oraz Bartosz Guzdek.
Dzięki tej wygranej Wigry wskoczyły na 4. miejsce w tabeli, wyprzedzając Ząbkovię. Co ważne, biało-niebiescy zmniejszyli dystans do ŁKS-u Łomża i wicelidera z Sieradza.
– Cieszę się, że pokazaliśmy cieszącą oko, ofensywną grę – podsumował Arkadiusz Szczerbowski.
W meczu zadebiutował też wracający po kontuzji Bartosz Baranowicz. Już za tydzień suwalczan czeka kolejne starcie na sztucznej murawie – tym razem w Płocku z rezerwami Wisły. Początek meczu w sobotę (21 marca) w samo południe.
Wigry Suwałki - Znicz Biała Piska 7:0 (3:0) Bramki: Kacper Głowicki 6 54, Michał Ozga 21, Jakub Fronczak 35 , Bartosz Gużewski 62,Jakub Kwiatkowski 78, Bartosz Guzdek 90+2. Żółte kartki: Kasjan Klebus (Znicz), Pavlo Berezianskyi (Wigry). Sędziował: Kamil Chmielewski
Wigry: Mateusz Taudul - Pavlo Berezianskyi (70 Bartosz Baranowicz), Jakub Fronczak (70 Konrad Magnuszewski), Kacper Głowicki (55 Jakub Kwiatkowski), Bartosz Guzdek, Bartosz Gużewski, Mateusz Machała, Eryk Matus, Michał Ozga, Kacper Rejterada (70 Filip Michałowski), Jakub Witek (55 Łukasz Święty).
Znicz: Michał Dębski - Kacper Babkowski, Mark Baginskij, Kasjan Klebus, Przemysław Kot (79 Bartosz Giełażyn), Bohdan Manuilov (46 Ivan Lazarets), Arkadiusz Mroczkowski, Jakub Płoszkiewicz, Kacper Taperek (71 Jakub Konopka), Daniel Wasilewski (71 Michał Świderski), Kamil Wójcik (71 Mateusz Waszczyn).
Po dwóch wiosennych zwycięstwach piłkarze ŁKS-u Łomża musieli przełknąć gorzką pigułkę. W sobotnie popołudnie biało-czerwoni przegrali na własnym terenie z Wisłą II Płock 1:2. Mecz rozegrany na bocznym boisku ze sztuczną murawą i przy pustych trybunach okazał się pechowy dla podopiecznych Marcina Sasala, którzy mimo ambitnej pogoni w drugiej połowie, nie zdołali odrobić strat z pierwszej części gry.
Spotkanie zaczęło się niefortunnie dla gospodarzy. Choć ŁKS próbował narzucić swój styl, to jednak goście zadali dwa błyskawiczne ciosy. W 23 minucie po centrze Szymona Łapińskiego pechową interwencję zaliczył Witasik, który głową skierował piłkę do własnej siatki. Zanim ełkaesiacy zdążyli się otrząsnąć, było już 0:2 – tym razem Łapiński popisał się pięknym strzałem sprzed pola karnego, po którym futbolówka odbiła się od słupka i zatrzepotała w bramce. Wisła, doskonale czująca się na sztucznej nawierzchni, mądrze się broniła i kontrolowała wynik aż do przerwy.
W przerwie trener Sasal postawił wszystko na jedną kartę, dokonując potrójnej zmiany. Impuls przyszedł niemal natychmiast. Kapitalną akcją w polu karnym popisał się Marcin Kluska, który po efektownych zwodach został sfaulowany. Do „jedenastki” podszedł niezawodny Hubert Antkowiak i pewnym uderzeniem zdobył swoją 19 bramkę w sezonie.
Kontaktowy gol nakręcił gospodarzy, którzy do ostatniego gwizdka szukali wyrównania. Mimo groźnych prób Miarki czy Stromeckiego, szczelna defensywa z Płocka nie dała się już zaskoczyć, skutecznie blokując niemal każdy strzał. Porażka boli tym bardziej, że punkty zgubiła wyprzedzająca ŁKS w tabeli Warta Sieradz. Choć łomżanie wciąż liczą się w walce o awans, margines błędu w tej rundzie właśnie się wyczerpał.
ŁKS Łomża - Wisła II Płock S.A. 1:2 ( 0:2 ) Bramki: Hubert Antkowiak 49-karny - Piotr Witasik 24-samobój, Szymon Łapiński 27. Żółte kartki: Jakub Serwach (Wisła II), Marcin Sasal, Tymoteusz Klupś, Cezary Sauczek, Marcin Stromecki (ŁKS Łomża). Sędziował: Mateusz Kowalski.
ŁKS Łomża: Mateusz Danielczyk - Hubert Antkowiak, Dawid Dzięgielewski(46 Józef Chorosiński), Aleksander Gołoś (85 Mikołaj Tarnacki), Filip Karmański (46 Bartłomiej Olszewski), Tymoteusz Klupś, Marcin Kluska, Łukasz Kosakiewicz (46 Sebastian Pindor), Cezary Sauczek, Marcin Stromecki, Piotr Witasik.
Wisła II: Oskar Klat - Adrian Bielka, Oskar Dari (73 Kacper Błaszkiewicz), Jakub Głaz, Dawid Krzyżański (57 Jakub Serwach), Mateusz Leśniewski (81 Szymon Leśniewski), Filip Lodziński (57 Grzegorz Wawrzyński), Szymon Łapiński, Jakub Miarka, Bartosz Tarasiuk (73 Krzysztof Janus), Marcin Więckowski.
Pozostałe wyniki 22. kolejki: Widzew II Łódź - RKP 1926 Broń Radom 6:0, PGE GiEK GKS Bełchatów - Świt Nowy Dwór Mazowiecki 2:1, Olimpia Elbląg - GKS LZS Wikielec 0:1, Mławianka Mława - KS CK Troszyn 2:2, Lechia 1923 Tomaszów Mazowiecki - Warta Sieradz 1:1.



Radosław Dąbrowski, Przemysław Sarosiek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze