Ależ to świetny weekend dla podlaskich trzecioligowców. W piątek triumfował w Ząbkach KS Wasilków, który efektownie wykorzystał kryzys gospodarzy wygrywając 3:0. A w sobotę suwalskie Wigry wróciły na zwycięską ścieżkę pokonując w Tomaszowie Lechię 3:1. Po zwycięstwie KS-u doszło do trzęsienia ziemi w ekipie gospodarzy. Poniżej szczegóły z rywalizacji obu drużyn.
Wprawdzie piłkarze KS Wasilków zajmują miejsca prawie na samym dnie trzecioligowej tabeli, ale nie składają broni. Zespół trenera Michała Hryszko wywalczył drugie z rzędu zwycięstwo i to odniesione na boisku jesiennej rewelacji rozgrywek - Ząbkovii Ząbki. O wygranej zadecydowała konsekwencja wasilkowian, świetna postawa młodziutkiego golkipera KS Wiktora Żydaczka oraz umiejętność wykorzystania problemów gospodarzy. No, ale słabość rywali trzeba umieć przekuć na własny sukces.
Gospodarze do tego spotkania przystępowali mając na koncie 9 wiosennych spotkań bez wygranej i świadomością, że ostatni raz wygrali 15 listopada. Mimo to - dzięki świetnej jesieni - ekipa z Ząbek zajmowała pozycję w środku tabeli. Wasilkowianie zagrali bez kompleksów i już w 20 minucie cieszyli się z prowadzenia po trafieniu Maciej Radaszkiewicza. Dwudziestoośmioletni gracz KS-u zdobył czternastego gola w tym sezonie i prowadzenie do przerwy dla graczy z Wasilkowa. Tuż po przerwie poprawił Maksymilian Cholewa burząc nadzieje gospodarzy na odwrócenie losów spotkania w drugiej połowie. Dzieła zniszczenia dopełnił w 83 minucie Arkadiusz Mazurek i rewanż ekipy z Wasilkowa za domową przegraną z jesieni (1:5) stał się faktem.
Po meczu w Ząbkach doszło do prawdziwego trzęsienia ziemi: po miesiącu pracy z zespołem rezygnację z pracy w roli trenera złożył Jacek Romańczuk. Jego obowiązki przejął asystent, Wojciech Burzyński. Dymisję złożył też wieloletni prezes Ząbkovii Jerzy Szczęsny.
Ekipa KS-u 9 maja o 14.00 zawalczy u siebie z wiceliderami: zespołem Warty Sieradz.
Ząbkovia Ząbki - KS Wasilków 0:3 (0:1). Bramki: Maciej Radaszkiewicz 20, Maksymilian Cholewa 55, Arkadiusz Mazurek 83. Żółte kartki: Stanisław Muniak, Piotr Sonnerberg, Mateusz Augustyniak, Stanisław Jackiewicz (Ząbkovia), Bartosz Bayer, Maciej Radaszkiewicz, Mikołaj Wasilewski, Michał Hryszko, Michał Dawidowicz (Wasilków). Sędziował: Piotr Wiśniewski.
Ząbkovia: Jan Jankiewicz - Mateusz Jasiński, Jakub Przywózki (24 Stanisław Jackiewicz, 60 Kacper Pierzchalski), Rafał Mazurczak, Oskar Wojtysiak, Mateusz Augustyniak, Filip Głowala, Piotr Sonnenberg (75 Antoni Kapusta), Maciej Kencel, Kacper Kalisz (75 Marcel Górski), Marcel Bykowski (60 Stanisław Muniak).
Wasilków: Wiktor Żydaczek - Kacper Niedźwiecki, Bartosz Bayer, Arkadiusz Mazurek (90+3 Michał Hryszko), Mikołaj Wasilewski (72 Cezary Kuprianowicz), Jakub Borys (46 Kacper Ptasiński), Aliaksei Vatkevich, Maksymilian Cholewa (72 Jakub Orpik), Damian Wysocki, Michał Dawidowicz, Maciej Radaszkiewicz (87 Damian Fronc).
Wigry Suwałki zrealizowały obietnicę trenera Arkadiusza Szczerbowskiego sprzed tygodnia. Suwalczanie, po dwóch słabszych występach, powróciły na zwycięską ścieżkę, pokonując na wyjeździe Lechię Tomaszów Mazowiecki 3:1. Szkoleniowiec znad Czarnej Hańczy zdecydował się na odważne roszady w składzie, sadzając na ławce m.in. Jakuba Witka oraz Bartosza Guzdka, a stawiając na młodych wychowanków – Kacpra Rejteradę oraz Filipa Michałowskiego. Ta decyzja okazała się kluczowa dla losów spotkania, gdyż 18-letni Michałowski błyskawicznie odpłacił za zaufanie. Wychowanek suwalskiej akademii już w 8 i 10 minucie dwukrotnie wpisał się na listę strzelców, wykorzystując precyzyjne dośrodkowania Bartosza Gużewskiego ze stałych fragmentów gry. Obie akcje zakończył celnymi strzałami głową.
Taki początek meczu zaskoczył gospodarzy, którzy nie mogli się odnaleźć w pierwszej pół godzinie gry. Choć Lechia otrząsnęła się z czasem i zdołała stworzyć wiele okazji i tuż przed przerwą zdobyła bramkę kontaktową, nie była w stanie doprowadzić do wyrównania w drugiej części spotkania. Suwalczanie skutecznie odpierali ataki, a kropkę nad „i” w 82 minucie postawił rezerwowy Przemysław Modzelewski. Wpuszczony przez trenera Szczebowskiego joker trafił do siatki w końcówce meczu, ustalając wynik na 3:1 i zapewniając swojej drużynie niezwykle cenny komplet punktów.
Dzięki tej wygranej oraz potknięciu Warty Sieradz, Wigry zmniejszyły stratę do wicelidera do siedmiu punktów i zbliżyły się na dystans trzech oczek do trzeciego w tabeli ŁKS-u Łomża. Teraz biało-niebiescy koncentrują się na nadchodzącej środzie, 6 maja, kiedy to w półfinale Wojewódzkiego Pucharu Polski zmierzą się na wyjeździe z KS Wasilków.
Lechia 1923 Tomaszów Mazowiecki - Wigry Suwałki 1:3 (1:2). Bramki: Piotr Gębala 41 - Filip Michałowski 8, 10, Przemysław Modzelewski 82. Żółta kartka: Eryk Kaproń (Lechia). Sędziował: Hubert Chmura.
Lechia: Marcin Żyła – Marcin Orzechowski (82 Maksym Rosiński), Piotr Gębala, Eryk Kaproń (72 Kamil Szymczak), Marcin Pieńkowski, Jakub Król, Daniel Chwalowski, Filip Becht, Mateusz Kempski, Krystian Kolasa, Bartosz Bogus (64 Filip Zawadzki).
Wigry: Mateusz Taudul – Michał Ozga, Kamil Pajnowski, Mateusz Machała, Eryk Matus (46 Eryk Matus, 90 Jakub Fronczak), Kacper Głowicki, Bartosz Gużewski, Bartosz Baranowicz, Kacper Rejterada (58 Dawid Zagórski), Łukasz Święty (58 Przemysław Modzelewski), Filip Michałowski (46 Bartosz Guzdek).


Przemysław Sarosiek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze