To miał być wieczór pełen radosnych okrzyków i świętowania historycznego sukcesu, a skończyło się łzami rozpaczy i sportową złością. W sobotę, 2 maja 2026 roku, siatkarki BAS-u KB Białystok stanęły przed szansą wywalczenia brązowego medalu I ligi. Niestety, decydujące starcie z Eneą KS Piła w hali ZSR trzymało w napięciu do ostatniej sekundy, ale nie zakończyło się dla podlaskiej drużyny happy endem. Białostoczanki przegrały 2:3 i w całym sezonie 2025/2026 zajęły czwarte miejsce.
Sobotni wieczór w hali Zespołu Szkół Rolniczych od początku zapowiadał się emocjonująco. Pierwszy set dostarczył kibicom tego, co w siatkówce najpiękniejsze: długich wymian i zaciętej walki o każdy punkt. W końcówce wydawało się, że gospodynie przejmą kontrolę, gdy po ataku Amelii Senicy prowadziły 22:20. Niestety, błąd Senicy przy kolejnej piłce i skuteczna gra pilanek sprawiły, że to przyjezdne wygrały tę partię 25:23.
To, co działo się w dwóch kolejnych setach, można nazwać jedynie „demolowaniem” ekipy z Wielkopolski. Białostoczanki weszły w drugą odsłonę z niesamowitym animuszem, prowadząc 12:4 i ostatecznie rozbijając przeciwniczki do 13. Trzecia partia była niemal kopią poprzedniej – wśród gospodyń nie było słabych punktów, a punkty trafiały na ich konto taśmowo. Trenerzy z Piły brali czasy i robili zmiany, ale ich zawodniczki uciułały zaledwie 16 oczek. BAS prowadził 2:1 w setach i medale były niemal na wyciągnięcie ręki.
Czwarta odsłona spotkania przejdzie do historii białostockiego klubu jako przykład niewiarygodnego sportowego dramatu. Przewaga gospodyń nie była już tak miażdżąca, ale wszystko zmierzało w dobrą stronę. Kiedy Katarzyna Stepko uderzyła z przechodzącej piłki, tablica wyników wskazała 22:17 dla BAS-u. Kibice czuli, że koniec meczu jest bliski, jednak wtedy podlaskie siatkarki nagle stanęły. Dwa asy serwisowe przeciwniczek i seria pięciu punktów z rzędu sprawiły, że zrobiło się 22:22.
Mimo kryzysu, po asie serwisowym Stepko, BAS objął prowadzenie 24:22. Wydawało się, że to ten moment, ale dwa meczbole nie zostały wykorzystane i rozpoczęła się mordercza gra na przewagi. W tej wojnie nerwów gospodynie miały jeszcze trzy kolejne piłki meczowe, jednak żadnej z pięciu okazji nie zamieniły na medal. Ostatecznie Enea KS Piła wygrała tego seta 32:30, doprowadzając do stanu 2:2 w całym meczu. Jak trafnie zauważyli obserwatorzy, białostoczanki miały już medale na szyjach i same je sobie zerwały.
O tym, do kogo powędrują brązowe krążki, musiał zadecydować tie-break. Decydujący set rozpoczął się dla gospodyń źle, bo drużyna z Piły szybko wyszła na prowadzenie 5:2. Białostoczanki rzuciły jednak wszystkie siły na szalę, zdołały odrobić straty, a nawet objęły minimalne prowadzenie 7:6. To był jednak ostatni radosny moment dla fanów zgromadzonych w hali ZSR.
Przyjezdne zanotowały decydujący zwrot akcji, zdobywając pięć punktów z rzędu. Siatkarki z Podlasia nie potrafiły już odwrócić losów tej potyczki. Tie-break zakończył się wynikiem 15:11 dla Enei KS Piły, która po zwycięstwie 3:2 w meczu mogła świętować zdobycie brązowego medalu. Dla zawodniczek BAS-u, które tak długo dominowały na parkiecie, koniec spotkania oznaczał ogromny smutek i poczucie straconej szansy.
Mimo goryczy porażki, sezon 2025/2026 w wykonaniu BAS-u KB Białystok zasługuje na wielkie uznanie. Zespół, dysponując niezwykle szczupłą kadrą na tle ligowych konkurentek, rozegrał bardzo dobrą kampanię i do samego końca bił się o podium. Kapitan drużyny, Pola Nowacka, w emocjonalnym podsumowaniu przyznała, że ambicja sportowa nie pozwala im w pełni cieszyć się z czwartego miejsca.
- U każdej z nas widać złość, nerwy i wielki smutek – wyznała kapitan białostoczanek.
Refleksja nad ogromem pracy włożonej w ten sezon z pewnością przyjdzie z czasem. Kibicom pozostaje duma z waleczności swoich siatkarek i oczekiwanie na kolejny sezon, który miejmy nadzieję, dostarczy równie wielu emocji.
KS BAS Białystok - Enea KS Piła 2:3 (23:25, 25:13, 25:16, 30:32, 11:15)
Stan rywalizacji: 2:1 dla Enei KS Piła.
Brązowy medal: Enea KS Piła.
BAS KB Białystok: Paulina Bałdyga 3, Katarzyna Stepko 1, Pola Nowacka 4, Amelia Senica 4, Anna Wojciechowska 4, Dominika Surlit 10, Brittany McGlashan (libero) oraz Natalia Bandurska 0.
Piła: Julita Molenda 6, Natalia Sidor 2, Agnieszka Czerwińska 5, Kamila Kobus 3, Emilia Szubert 1, Katarzyna Góźdź 0, Julia Papszun 0, Magdalena Piekarz (libero), Alina Bartkowska 1, Oliwia Urban 4.
Przemysław Sarosiek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze